Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Podlaski Festiwal Anime 6 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 9/10 grafika: 6/10
fabuła: 7/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 8 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,62

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 122
Średnia: 6,8
σ=1,8

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (wa-totem)

Wylosuj ponownieTop 10

Mahoromatic

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 12×23 min
Tytuły alternatywne:
  • まほろまてぃっく
Postaci: Androidy/cyborgi, Meido, Obcy; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Przyszłość; Inne: Ecchi, Harem
zrzutka

Czy można stworzyć bardzo ecchi komediową serię z pokojówką w roli głównej i uniknąć opinii: „kolejna banalna komedyjka z ze sprośnymi dowcipami niskich lotów”? Mahoromatic udowadnia, że mimo wszystko można.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Na wstępie słowo ostrzeżenia. W tej serii nie ma okazjonalnego fanserwisu. Ona składa się z fanserwisu. Wszystko, nawet scena krojenia cebuli do zupy, może być ecchi, a każda okazja do błyśnięcia przez którąś z bohaterek… ehm… tym lub tamtym zostaje skwapliwie wykorzystana. Jeśli kogoś to odstrasza, nie powinien nawet się zbliżać do tej produkcji. Poproszona (w drodze eksperymentu) o komentarz zaprzyjaźniona feministka z miejsca oświadczyła: „Obrzydlistwo. Wiedziałam, że w głębi serca jesteś męską szowinistyczną świnią”.

Tyle jeśli chodzi o ostrzeżenia, a teraz do rzeczy. Główną bohaterką serialu jest słodka meido, czyli pokojówka imieniem Mahoro. Mahoro ma za sobą mroczną przeszłość: zbudowano ją dziewięć lat temu jako bojowego androida w tajemniczej organizacji Vesper, która prowadzi wojnę z rasą Obcych znanych jako Saint. Vesper jednocześnie starannie i zdumiewająco skutecznie ukrywa przed całym światem fakt, że ludzkość jest w stanie wojny z Obcymi. V­‑1046R Mahoro jest największym osiągnięciem Vesper, niepokonanym na polu bitwy… Jednak nieodnawialne źródło energii, z którego korzysta Mahoro, jest na wyczerpaniu. Mahoro dostaje wybór: 38 dni na polu walki albo odejście z Vesper i niewiele ponad rok normalnego funkcjonowania, który może spędzić, żyjąc zwyczajnie między ludźmi…

Suguru Misato jest niewiarygodnie roztrzepanym gimnazjalistą, który od śmierci rodziców mieszka sam, a którego dom (o właścicielu nie wspominając) desperacko potrzebuje opieki. Aż pewnego dnia „opieka” zjawia się… pod postacią Mahoro, która zdecydowała się zamienić czerwony bojowy kombinezon z pomarańczową kokardką na granatową spódnicę i biały fartuszek obowiązkowej („będę sprzątała aż odkryję, gdzie w tym pokoju jest podłoga”), pełnej zalet wszelakich, zawsze uśmiechniętej i całkowicie oddanej misji uszczęśliwiania swojego chlebodawcy meido. Skąd taka decyzja u kogoś, kto bez problemu zatrzymuje palcami pociski w locie? Czemu akurat Suguru spotkało to szczęście? Jak Mahoro, nawykła do walki i przyjmująca od chwili narodzin swą rychłą – i zapewne gwałtowną – śmierć za pewnik, poradzi sobie z nowymi obowiązkami, nowym otoczeniem i zupełnie nowymi uczuciami?

Oczywiście na tym nie koniec. Suguru ma wyjątkowy talent do ładowania się w najprzeróżniejsze kłopoty. Poza tym jest jeszcze ta złotowłosa koleżanka z klasy, która interesuje się Suguru, ta druga koleżanka z klasy, która interesuje się Suguru, ta dziewczyna z sąsiedztwa, która interesuje się Suguru, ta zdecydowanie mająca czym oddychać wychowawczyni klasy Suguru… hmm… „szczerze przejęta” losem swego ucznia… Sam Suguru wraz z dwoma kolegami poświęca wiele czasu na ukrywanie przed światem ogromnej kolekcji „świerszczyków”. Niełatwe to będzie zadanie, gdy do akcji wkroczy z sobie tylko znanych powodów zwalczająca „świerszczyki” Mahoro. Zwłaszcza, że gdy tylko świat dowie się, że Mahoro u Suguru mieszka, spekulacjom nie będzie końca. Poza tym, Saint – jak to Obcy – nie rozumieją, jak to się stało, że ich ziemska nemezis nagle zajmuje się jakimś nastolatkiem i postarają się wyjaśnić naturę jej nowej misji.

To, co następuje później, to absolutnie zwariowana komedia pełna gaf, pomyłek, porównywania biustów, konfiskowania „świerszczyków”, ujęć majtek (Aa! Mita! Pantsu! Sore ga pantsu desu!), pojedynków z Obcymi, porównywania biustów, tajnych stowarzyszeń, meido, wizyt w łaźni… Czy wspomniałem już o porównywaniu biustów? Jednak Mahoromatic to tylko z pozoru kolejna banalna komedyjka z ze sprośnymi dowcipami niskich lotów. Bo z każdym dniem i odcinkiem czas życia pozostający Mahoro nieuchronnie zbliża się do końca, a ona, gotowa na śmierć i oswojona z nią wojowniczka, z każdym dniem znajduje więcej powodów, by żyć. I to właśnie ten dramatyczny wątek zaczyna w historii dominować…

Pierwsza seria Mahoromatic stanowi właściwie wprowadzenie do fabuły i żaden z głównych wątków nie znajduje tu rozwiązania. Każdy, kto zacznie oglądać Mahoromatic, jest skazany na zapoznanie się również z drugim sezonem. Jednak już na pierwszy rzut oka widać, że seria ma wszystkie niezbędne do odniesienia sukcesu atrybuty: fanserwis, tony humoru, ładnie narysowane i sprawnie animowane postaci, które (mimo nieco przerysowanych charakterów) dają się lubić, miłą, wpadającą w ucho muzykę z fantastycznie dowcipną piosenką końcową i gorzko optymistyczną piosenką tytułową, a także naprawdę chwytającą za serce piosenką końcową ostatniego odcinka. Pozycja zdecydowanie godna polecenia, może nawet nie tylko każdej męskiej szowinistycznej świni!

wa-totem, 6 kwietnia 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: GAINAX, SHAFT
Autor: Bow Ditama, Bunjuurou Nakayama
Projekt: Kazuhiro Takamura, Keiichi Eda, Masahiro Satou
Reżyser: Hiroyuki Yamaga
Scenariusz: Hiroyuki Yamaga
Muzyka: Toshio Masuda