Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 7/10
fabuła: 6/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,80

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 74
Średnia: 6
σ=1,32

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (GoNik, Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Houkago no Pleiades

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2011
Czas trwania: 4 (6 min, 5 min, 6 min, 7 min)
Tytuły alternatywne:
  • Afterschool Pleiades
  • 放課後のプレアデス
Tytuły powiązane:
zrzutka

Miniseria o magical girls czy reklama koncernu motoryzacyjnego? A może jedno i drugie, całkiem zgrabnie łączące się w całość?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Antanaru

Recenzja / Opis

Pewnego dnia Subaru otwiera w szkole drzwi wiodące do przeszklonej oranżerii, w której coś podejrzanie błyszczy, zaś pośrodku, przy fontannie, stoi najprawdziwszy na świecie, choć nieco anemiczny bishounen. I choć migoczący bishouneni to raczej domena Stephenie Meyer, nie dziwi, że także w anime mogą się pojawiać. Po krótkiej i dość enigmatycznej rozmowie z chorowitym gościem o różowych włosach Subaru opuszcza to dziwne miejsce, by jednak trafić po pewnym czasie w jeszcze dziwniejsze. Odkrywa bowiem, że jej przyjaciółka Aoi jest członkinią grupy magicznych dziewczynek, które wieczorami latają po niebie, zbierając kawałki statku kosmicznego dla poringopodobnego Obcego. Dziewczynki są cztery, a jak mówi jedno z żelaznych praw gatunku mahou shoujo, prawdziwy zespół winien liczyć pięć panienek. Kto jest piątą i dlaczego Subaru?

Houkago no Pleiades to na pierwszy rzut oka typowa seria magical girls, z piątką gimnazjalistek poubieranych w „słitaśne” stroje, pomykających po niebie na kolorowych miotełkach i zbierających błyskotki, a także tajemniczym przystojniakiem w roli przeszkody. Ot, typowa senna fantazja japońskiej czternastolatki, za młodej jeszcze na lekturę mang Mayu Shinjo. Na drugi rzut oka widz zapewne zwróci uwagę na osobliwy dźwięk wydawany przez „miotły” bohaterek, dziwnie podobny do odgłosu odpalanego silnika samochodowego (z tym że auta, nawet japońskie, nie wyrzucają z rury wydechowej wróżkowego pyłku). To nie przypadek. Anime powstało jako efekt współpracy między studiem Gainax a koncernem motoryzacyjnym Subaru (po japońsku Subaru oznacza Plejady). Wielki biznes próbujący uwodzić małoletnie dziewczynki i podstępnie nakłaniać je do kupowania samochodów? Nie do końca, raczej wykorzystanie mocno zakorzenionego w japońskiej popkulturze schematu magical girl, tym bardziej że produkcja nie sprawia wrażenia nachalnej reklamy. Stanowczo bardziej to subtelne niż sceny z Potopu czy Krzyżaków Henryka Sienkiewicza w polskich reklamach sprzed lat. Biorąc zaś pod uwagę, że ostatnimi czasy sprzedaż aut w Japonii dość mocno spada, nie dziwi, że producenci szukają każdego sposobu na zainteresowanie swoimi produktami.

Od strony technicznej trudno się do tej produkcji przyczepić. Nic w sumie dziwnego, skoro podpisało się pod nią studio Gainax. Można twórców Evangeliona lubić, można nie, ale trudno im odmówić profesjonalizmu. Tutaj się zresztą wykazali. W Houkago no Pleiades nie znajdziemy typowego dla tego studia kombinowania i udziwniania za wszelką cenę. To solidnie zrobiona, rzetelna produkcja magical girls ze wszystkimi charakterystycznymi dla tego gatunku elementami. Na dodatek zawarto ją w czterech odcinkach liczących odpowiednio sześć, pięć, sześć i siedem minut. Całość została udostępniona YouTube, była też wyświetlana na wielkich ekranach w tokijskiej dzielnicy Shibuya w nocy z pierwszego na drugiego lutego 2011.

Jak na produkcję typu ONA, które zwykle są robione dość oszczędnie, Houkago no Pleiades robi nadzwyczaj dobre wrażenie. Tym, co zwróciło moją uwagę od samego początku, była muzyka. Główny temat fortepianowy momentalnie wpada w ucho i zostaje tam już na długo. Grafika także nie daje powodów do narzekań. Stroje bohaterek są z jednej strony ascetycznie białe, z drugiej dość konwencjonalne, dodatkowo mamy oryginalne nakrycia głów dziewcząt, od czepka po kapelusz à la czarownica. Zachęcam też do wysłuchania piosenki końcowej w czwartym odcinku, także ze względu na dużą liczbę grafik towarzyszących jej jako tło, niekiedy bardzo udanych. Nie ma tu oszczędności w grafice i animacji (zwróćcie uwagę na szczegółowe dopracowanie wnętrza pokoju, w którym spotykają się bohaterki). Jak już mówiłem, Gainax nie odwalił fuszerki.

W zasadzie Houkago no Pleiades ma wszelkie warunki, aby stać się pełnowymiarową serią. Historia, którą zaprezentowano w czterech krótkich epizodach w normalnym anime zostałaby pewnie rozciągnięta na dwa albo i więcej dwudziestopięciominutowych odcinków. I to chyba najlepiej świadczy o klasie twórców – bo mimo krótkiego czasu trwania widz nie ma wrażenia pośpiechu, wszystko tu jest na swoim miejscu. Oczywiście nie należy zapominać, że mamy jednak do czynienia „tylko” z reklamówką i na normalną serię o przygodach Subaru i reszty dziewcząt raczej bym nie liczył (chociaż kto wie…). Ale obejrzeć warto, nie powinien być to czas stracony. To fachowo zrobione, rzetelne anime o magicznych dziewczynkach, które fanów tego gatunku na pewno nie rozczaruje.

Grisznak, 8 lutego 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: GAINAX
Projekt: Daisuke Kikuchi, Mai Ootsuka
Reżyser: Shouji Saeki
Scenariusz: Daisuke Kikuchi, Shouji Saeki