Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 3/10 grafika: 5/10
fabuła: 4/10 muzyka: 4/10

Ocena redakcji

3/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 3,17

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 151
Średnia: 5,6
σ=2,37

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (wa-totem)

Wylosuj ponownieTop 10

Ikkitousen

zrzutka

Już sam tytuł – oznaczający wojownika wartego tysiąca innych – mówi, że mamy do czynienia z anime o sztukach walki. Konkretnie, z adaptacją mangi znanej pod wiele mówiącym tytułem Battle Vixens. A może raczej… z bardzo rozbudowaną reklamą producentów bielizny?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Kantou to geograficzny region Honshu, największej z wysp Japonii, obejmujący siedem prefektur, w tym stołeczną Tokio. Znaczną jego część stanowi równina o tej samej nazwie. Już dawno temu, w okresach Kamakura i Edo, znajdowały się tu centra władzy feudalnej. Dziś można zaś śmiało można powiedzieć że to właśnie tu bije serce współczesnej Japonii: to jest właśnie jej najbardziej zurbanizowany, najwyżej rozwinięty, najbardziej zindustrializowany, najgęściej zaludniony, najbardziej nasycony instytucjami kultury i nauki zakątek, w dodatku – siedziba władz, parlamentu i cesarskiego dworu.

Jednak twórcy tej serii widzą Kantou nieco inaczej – jako siedzibę siedmiu szkół, których uczniowie (bez względu na płeć) zajmują się głównie doprowadzaniem siebie nawzajem do kalectwa raczej niewyszukanymi metodami – najchętniej przy użyciu pięści. Czemu właściwie to robią, nie wiadomo, jednak uczestnicy tej krwawej orgii noszą wyróżniające ich magatamy (objaśnienie tego pojęcia znajdziecie w recenzji Otogizoushi), w których zaklęte mają być dusze i przeznaczenie wielkich chińskich wojowników z okresu Trzech Królestw (około 1800 lat temu, zaraz po upadku dynastii Han). Bohaterowie serii noszą oczywiście ich imiona i nazwiska i być może dla kogoś, komu nieobca jest historia Chin, stanowi to jakąś podpowiedź bądź żart, w szczególności co do relacji między tymi postaciami. Nie muszę chyba dodawać, że w znakomitej większości przypadków oznaczać to będzie konieczność przyjęcia na wiarę informacji ze szczątkowych „not biograficznych” umieszczonych w serii. Tymczasem wkrótce ma rozpocząć się kolejny turniej, który ustali od nowa hierarchię szkół i „wojowników”...

Główną bohaterkę, Hakufu Sonsaku, poznajemy, gdy przenosi się do nowej szkoły, w której oczekuje na nią jej kuzyn i towarzysz z dzieciństwa, Koukin Shuuyu. Hakufu jest skrzyżowaniem ucieleśnienia blondynki z dowcipów z superwojowniczką, a poznawanie nowego otoczenia zaczyna od… publicznej prezentacji swojej bielizny i próby spuszczenia manta każdemu, kto nawinie się pod rękę. Jak łatwo się można domyślić, walki, przerywane głównie celem wprowadzenia nowych przeciwników, będą towarzyszyć widzowi już do końca.

Technicznie ta seria jest zrealizowana dobrze, tak dopracowane tła, jak postaci mogą się podobać, a oprawa muzyczna, nawet jeśli nie zachwyca, to przynajmniej nie razi. Jednak ilość fanserwisu zdecydowanie przekracza granice zdrowego rozsądku. Choreografia większości walk sprawia wrażenie ułożonej tak, by pozbawić uczestniczki – zazwyczaj dość brutalnie – jak największej części garderoby. Jeśli na ekranie pojawia się nowa bohaterka – jest nieuniknione, że jej przedstawienie będzie obejmowało przegląd bielizny, ba – jej majtki będą pokazane nawet wcześniej niż twarz. No, ale w tym festiwalu przemocy okazjonalne „domniemane” sceny łóżkowe należą do spokojniejszych elementów… Zdecydowanie Ikkitousen jest bardzo blisko granicy, dzielącej ecchi od hentai i nie przekracza jej głównie dlatego, że w jakiś niepojęty sposób bielizna jednak zostaje na swoim miejscu, a w krytycznych momentach kamera znajduje sobie inny obiekt zainteresowania, jak na przykład sufit czy pobliskie krzaki. Jeśli pominąć natężenie fanserwisu, Ikkitousen wypada dobrze na tle podobnych produkcji, takich jak Tenjou Tenge czy Samurai Girl Realbout High School. Nadal jednak jest to propozycja wyłącznie dla fanów, niestrawna dla kogokolwiek innego.

wa-totem, 30 maja 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Yuuji Shiozaki
Projekt: Shin'ya Hasegawa
Reżyser: Takashi Watanabe
Scenariusz: Takao Yoshioka
Muzyka: Hiroshi Motokura