Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

5/10
postaci: 5/10 grafika: 5/10
fabuła: 4/10 muzyka: 3/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,67

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 5
Średnia: 5
σ=2,28

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Miami Guns

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2000
Czas trwania: 13×24 min
Tytuły alternatywne:
  • マイアミ☆ガンズ
Postaci: Policja/oddziały specjalne; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Ameryka; Czas: Przyszłość
zrzutka

Dwie niedobrane policjantki wspólnie przeciwdziałają zbrodni i występkowi, używając chwilami mocno niekonwencjonalnych metod. Było? A co szkodzi obejrzeć jeszcze raz…

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Piękne miasto Miami (poza nazwą i lokalizacją nie ma wiele wspólnego z realnie istniejącym), podobnie jak wszystkie piękne miasta, potrzebuje kogoś, kto chroniłby je przed bandytami. Rabusie, porywacze, piraci drogowi – każdy z nich tylko czeka, by zakłócić spokój porządnych obywateli. Jednak mieszkańcy Miami mogą spać bez troski – strzeże ich policyjna jednostka o nazwie Miami Guns, a przede wszystkim jej dwie najlepsze przedstawicielki – Yao Sakurakouji i Lu Amano! Zaraz… A może to właśnie jest powód do niepokoju?

Yao, która swą hiperaktywnością mogłaby zawstydzić Excel z Excel Sagi, w policji pracuje właściwie dla przyjemności. Jej ojciec jest jednym z najbogatszych ludzi w mieście, a ona sama opływa we wszelkie dostatki… Co nie zmienia faktu, że jej misją jest wymierzanie sprawiedliwości – szczególnie, jeśli przy tym ma okazję sobie postrzelać, a przynajmniej dać komuś w dziób! Wyhamowana i spokojna Lu swój zawód ma w genach – jej ojciec jest szefem policji Miami. W czasie akcji jest (a przynajmniej stara się być) mózgiem operacji i nieraz musi robić za głos rozsądku w stosunku do swej nieopanowanej koleżanki. Jeśli jednak działają razem, Yao i Lu nie mają sobie równych. Żadni przestępcy nie mają z nimi szans!

Komedia o stróżach prawa płci pięknej? Niedaleko szukając – Burn Up!, You Are Under Arrest, Dirty Pair a jeśli spojrzeć szerzej – choćby Gunsmith Cats. Co więc wyróżnia Miami Guns spośród innych, bardzo podobnych produkcji? Cóż, problem polega na tym, że nic.

Nie mogę napisać, że ta seria jest zła. Dowcipy i gagi latają szybko, a spora część z nich jest rzeczywiście zabawna. Upalny klimat sprawia, że często­‑gęsto rozmaite panie paradują w kostiumach kąpielowych. Fanserwis i podteksty utrzymane są na poziomie strawnym, czyli przynajmniej mnie nie zrażały. Parodie innych seriali – tak amerykańskich sensacyjnych (na czele z Miami Vice), jak i anime – są wplatane zgrabnie i chwilami naprawdę śmieszą. Właściwie wadami tej serii nie jest to, co w niej zamieszczono, ale to, czego zabrakło.

Bohaterki są całkowicie jednowymiarowe. Wygłupy Yao dość szybko przestały mnie bawić, a czyniony przez nią hałas przekształcił się w swoisty odgłos tła. Z kolei Lu przez całą serię „gra” praktycznie jedną, lekko znudzoną i cyniczną miną oraz pasującym do tego monotonnym głosem. O postaciach drugoplanowych nie warto wspominać – zresztą w tego typu serii raczej nie oczekuje się od nich głębi charakteru. Natomiast przy bohaterkach twórcy popełnili wyraźny błąd. Można oczywiście uczynić główną postać hałaśliwą, próżną i zarozumiałą kretynką. Można nawet sprawić, że będzie ona zabawna. Nie można natomiast w takich warunkach wycisnąć z widza ani krztyny współczucia i życzliwości dla niej…

Fabuła niemal w całości składa się z pojedynczych epizodów, co przy przyjętej formule (naśladującej seriale sensacyjno­‑kryminalne) jest całkowicie dopuszczalne. Poszczególne odcinki różnią się poziomem, niemniej ogląda się je przyjemnie. Do czasu. Niestety, autorzy w końcówce przypomnieli sobie, że nie da się uniknąć jakiegoś Dramatu, całkowicie serio potraktowanego… W efekcie fabuła się rozłazi, Yao i Lu, wrzucone w „poważne” role stają się całkowicie niewiarygodne, a widz czeka z nadzieją, że może to jednak będzie jeden wielki dowcip…

Technicznie seria stoi na poziomie doskonale przeciętnym. Animacja nie oszałamia, a projekty postaci są mało oryginalne i podejrzewam, że szybko zapomnę wygląd obu bohaterek. Zawiodłam się na muzyce – dostałam typową dla anime mieszankę firmową, a liczyłam na jakieś utwory bardziej „w klimacie”. Widać to szczególnie w j­‑popowej czołówce, gdzie zdecydowanie pasowałaby melodia stylizowana na seriale kryminalne…

Podsumowując: jako rozrywka Miami Guns jak najbardziej kwalifikują się do oglądania. Jednak polecałabym ten tytuł raczej widzom mniej zaawansowanym, bo osoby bardziej wyrobione szybko uznają, że większość gagów widziały już kilka­‑kilkanaście razy w innych seriach (i może w lepszym wykonaniu). Ocena 5 oznacza rzecz przeciętną, nie wyróżniającą się ani na plus, ani na minus – i jest jakby stworzona dla tej serii.

Avellana, 21 czerwca 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Group TAC, Kodansha, TOHO
Autor: Takeaki Momose
Projekt: Hiroaki Nakajima
Reżyser: Yoshitaka Koyama
Scenariusz: Akatsuki Yamatoya, Katsuyuki Sumisawa, Tameo Hayashi, Yoshitaka Koyama, Yutaka Hirata