Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 6/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 2
Średnia: 7
σ=0

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Szaman Fetyszy)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Scramble Wars: Tsuppashire! Genom Trophy Rally

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1992
Czas trwania: 26 min
Tytuły alternatywne:
  • Scramble Wars: Get Going! Race of Genom Trophy Rally
  • スクランブル・ウォーズ 突っ走れ! ゲノムトロフィーラリー
zrzutka

Piękne kobiety, szybkie samochody, emocjonujące wyścigi i nie tylko. Crossover Bubblegum Crisis, Gall Force i Genesis Survivor Gaiarth, inspirowany twórczością amerykańskiego studia Hanna Barbera. Brzmi kuriozalnie?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Rozpoczyna się wielki wyścig sponsorowany przez korporację GENOM. Do zawodów stają śmiałkowie z różnych światów i uniwersów. Faworytkami są dziewczyny (i rodzynek) z Bubblegum Crisis oraz ekipa z Gall Force. Nie bez szans jest również duet z Genesis Survivor Gaiarth oraz niegrający fair Boomer. Zwyciężyć może jednak tylko jeden zespół, zatem wszyscy zawodnicy starają się jak mogą, by wygrać, nawet jeśli będą zmuszeni jechać po trupach do celu.

Scramble Wars to półgodzinna OAV będąca komedią z elementami parodii trzech ww. popularnych serii ze studia AIC z lat 80. i 90. Na wstępie zaznaczę, że bez ich znajomości można bez najmniejszych problemów obejrzeć to anime, nastawione jest ono bowiem na akcję i dużą dawkę humoru. Zawiera jednak dużo motywów parodystycznych oraz odniesień do Bubblegum Crisis, Gall Force i Gaiartha, zatem warto te serie znać, żeby nie tracić zabawy w momentach, kiedy twórcy puszczają oko do widza. Fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa: otóż mamy wyścig o Puchar Korporacji Genom, do którego stają rozmaici zawodnicy z różnymi pojazdami, od furgonetki po robo­‑ptako­‑konia. Cel jest prosty – dojechać do mety. Zasad natomiast brak, totalna wolna amerykanka. Uczestnicy wyścigu mogą szkodzić rywalom w dowolny sposób, od rzucania pinezek pod koła poprzez sabotaż aż po odpalenie bomby atomowej. A że zawodnicy (w sumie to w przeważającej mierze zawodniczki) są łasi na zaszczyty i pieniądze, nie cofają się przed niczym. Warto też dodać, że cała seria jest robiona z przymrużeniem oka – trudno jednak, żeby było inaczej, biorąc pod uwagę konwencję. Jest pod tym względem solidnie zrealizowana, ogląda się ją naprawdę przyjemnie, a gagi, motywy autoparodystyczne oraz kreatywne pomysły na pozbycie się rywali z zawodów stoją na przyzwoitym poziomie.

Warto też nadmienić jedną ciekawostkę dotyczącą wspomnianej konwencji. Otóż Japończycy przy tworzeniu Scramble Wars inspirowali się twórczością Amerykanów, a dokładniej studia Hanna Barbera. Tak, tego samego, które wypuściło takie hity, jak Flinstonowie (znani też w Polsce jako Między nami jaskiniowcami), Miś Yogi, Scooby Doo, Smerfy czy Jetsonowie. Pewnie niejedno z was pomyśli, co ma piernik do wiatraka, znaczy się Hanna Barbera do anime. Otóż ma. Pod koniec lat 60. rzeczone studio wypuściło na światło dzienne serię zwaną Wacky Races. Była to kreskówka o zwariowanych wyścigach, w których uczestniczyło jedenaście zespołów zawodników. Każdy z nich dysponował osobliwym pojazdem (od samolotu po auto z kamienia). Cel był oczywiście prosty – dojechać do mety, a przeszkadzanie rywalom było dozwolone, a wręcz wskazane. Serial emitowano między innymi w latach 90. na anglojęzycznym wtedy kanale Cartoon Network (kto miał kablówkę/satelitę, ten oglądał), natomiast w XXI wieku doczekał się polskiego dubbingu. Scramble Wars czerpie ze wspomnianej kreskówki pełnymi garściami, zachowując jej klimat i jednocześnie nie popadając w przesadę.

W przypadku tytułu tego typu trudno powiedzieć cokolwiek o postaciach, biorąc pod uwagę, że zostały one importowane z trzech różnych serii. Jak już wspominałem, w rolach głównych występują protagoniści Bubblegum Crisis, Gall Force i Gaiartha, czyli dwóch facetów i multum kawaii panienek. Gościnne występy zaliczają również postaci negatywne, m.in. wspomniane Boomery czy dowódca Paranoidów z Gall Force. Sporo jest również postaci drugo- i dalszoplanowych, często i gęsto pojawiających się w postaci „smaczków” do wyłapania przez fanów, którzy seans wspomnianych trzech serii mają za sobą.

Scramble Wars powstało w 1992 roku, trudno więc wymagać fajerwerków graficznych. Kreska i animacja jak na tamte lata stoją na solidnym poziomie. W kwestii projektów postaci zastosowano ich wersje mini, czy jak kto woli – chibiki. Nie przeszkadza to w odbiorze, w końcu mamy do czynienia z komedią. Oprawa muzyczna natomiast jest przyzwoita i wpada w ucho, podobnie jak opening i ending. Ten pierwszy to melodyjny j­‑pop, drugi – spokojna ballada.

Seans Scramble Wars wspominam dość ciepło. To przyzwoita komedia oraz parodia oparta na pomyśle z Wacky Races. Dodam jednak, że lubię anime oldschoolowe, a seans Bubblegum Crisis i Gall Force mam za sobą, zatem siłą rzeczy podchodziłem do recenzowanej OAV­‑ki z sentymentem. Ten drobiazg polecam przede wszystkim fanom anime z ubiegłego wieku oraz osobom zaznajomionym z przynajmniej jednym z wymienionych tytułów. Dla nich to będzie solidna porcja lekkiej rozrywki i śmiechu po ciężkim dniu. Odradzam widzom, dla których grafika i świeżość anime są najważniejsze. Pozostali mogą owszem obejrzeć, ale to już nie będzie to samo.

Szaman Fetyszy, 5 września 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: AIC (Anime International Company)
Projekt: Hiroyuki Kitazume, Ken'ichi Sonoda, Kimitoshi Yamane, Shinji Aramaki, Toshiko Sasaki
Reżyser: Hiroyuki Fukushima
Muzyka: Takehito Nakazawa