Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 4/10
fabuła: 4/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,00

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 2
Średnia: 5
σ=0

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Haunted Junction

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1997
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • HAUNTED じゃんくしょん
Gatunki: Komedia
Postaci: Duchy, Uczniowie/studenci, Youkai; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Magia
zrzutka

Jak wygląda codzienne życie samorządu uczniowskiego w nawiedzonej szkole? OH MY GOD!!!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Chodzić do przeciętnego liceum. Umawiać się na randki z normalnymi dziewczynami, być przez nie rzucanym i leczyć złamane serce. Dostać się na zwyczajny uniwersytet, a po jego ukończeniu zacząć pracę jako urzędnik w biurze. Kiedyś tam ożenić się i mieć dzieci… Czy jakikolwiek zdrowy nastolatek może mieć takie marzenia? Owszem, jest jeden taki: Haruto Houjo, syn pastora, przewodniczący szkolnego samorządu w liceum Saito.

Powiedzieć o Saito, że jest nawiedzoną szkołą, byłoby grubym niedomówieniem. Umiejscowiona w punkcie, gdzie krzyżują się moce trzech świątyń: buddyjskiej, szintoistycznej i chrześcijańskiej, jest zamieszkiwana przez setki rozmaitych mniej i bardziej ważnych istot nadprzyrodzonych. Siedem z nich to opiekunowie szkoły, a nieszczęsny Haruto ma w swojej pieczy siedem odznak, dzięki którym może je przyzywać. Łatwo zgadnąć, że wolałby nigdy nie musieć ich używać… Nie jest jednak sam: oprócz niego w skład samorządu wchodzi Kazumi Ryudo, syn buddyjskiego mnicha, mający skłonność do bycia opętywanym przez najrozmaitsze duchy, a także Mutsuki Asahina, córka kapłana szinto, specjalistka od skutecznych, choć nieco brutalnych egzorcyzmów. Gdyby tylko Kazumi nie poświęcał większości czasu na uwodzenie zamieszkującej toaletę duszycy Hanako, a Mutsuki nie miała silnej skłonności do młodszych od siebie chłopców…

Przedstawiciele trzech wyznań są tu wyśmiewani na wszelkie sposoby, ale naprawdę nie zauważyłam nic, co mogłoby urazić czyjeś uczucia religijne. Fabuły nie ma – każdy odcinek to odrębna całość; część z nich zresztą składa się raczej z szeregu gagów i też nie opowiada spójnej historii. Bardzo słaby jest sam początek: skoro twórcy w ogóle postanowili pokazać, skąd Haruto wziął odznaki, to mogli się bardziej postarać: nie jest jasne, jakim cudem cała trójka nagle „odkrywa” duchy, o które w pozostałych odcinkach wszyscy się niemal potykają. Poza tym było lepiej, niż się spodziewałam. Dowcipy latają szybko, część z nich wprawdzie niezbyt wysoko, ale tylko nieliczne spadły poniżej poziomu dobrego smaku. Muszę za to przyznać, że momenty poważniejsze były wprawdzie bardzo rzadkie, ale ładnie poprowadzone i nie wyszydzone. Bardzo udana była też końcówka serii, ukazująca niespodziewane spełnienie marzeń głównego bohatera.

W tego rodzaju szalonych komediach bardzo wiele zależy od tego, czy bohaterowie zdołają zyskać sympatię widzów. Postaciom z Haunted Junction się to udało – były zabawne, dość sztampowe, ale jednocześnie dostatecznie ludzkie, żeby uniknąć wrażenia „papierowości”. Przeszkadzało mi tylko uganianie się Mutsuki za małymi chłopcami – pół biedy, że w wykonaniu nastoletniej panienki, ale mimo wszystko było to lekko niesmaczne. Piękną galerię osobliwości (i osobowości) stanowiły natomiast duchy, wywodzące się zarówno z dawnych wierzeń, miejskich legend, jak i współczesnej popkultury.

Główny bohater narysowany jest jak postać superpozytywna, ze złotymi włosami i ogromnymi, błękitnymi oczami. Pozostałe postaci „ludzkie” są w większości śliczne, z wyjątkowo wielkimi oczami i wszelkimi możliwymi kolorami włosów. Inne stwory są w miarę pomysłowe, choć zazwyczaj dość proste. Całkowicie zawodzi natomiast animacja: postaci co chwila deformują się w niezamierzony sposób, o poruszaniu w ogóle lepiej nie mówić… Widać, że seria miała niewielki budżet. Muzyka jest standardowa, choć muszę zanotować, że czołówka wydała mi się całkiem udana.

Haunted Junction została zdjęta z anteny z powodu niskiej oglądalności i ciąg dalszy nigdy nie powstał. W ten sposób – moim zdaniem – została uratowana. 26 odcinków bez pomysłu na fabułę byłoby niestrawne. 12 odcinków tworzy zgrabną całość, którą bez wahania polecam amatorom „odlecianych” komedii szkolnych. Strona techniczna szwankuje, ale nie ona jest w takich produkcjach najważniejsza – zapewniam za to, że nie sposób nudzić się przy oglądaniu tego anime.

Avellana, 24 września 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio DEEN
Autor: Nemu Mukudori
Projekt: Atsuko Nakajima
Reżyser: Yuuji Mutou
Scenariusz: Kazuhisa Sakaguchi, Satoru Nishizono
Muzyka: Hayato Matsuo