Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Funcon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 5/10 grafika: 6/10
fabuła: 3/10 muzyka: 4/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,71

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 24
Średnia: 5,04
σ=1,88

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Anime-Gate

Wylosuj ponownieTop 10

Okręt podwodny 707

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2003
Czas trwania: 2 (54 min, 46 min)
Tytuły alternatywne:
  • サブマリン707R
  • Submarine 707R
zrzutka

Kudłaty psychopata i jego prywatna flota kontra krągły, pucołowaty i dobrotliwy japoński kapitan w stareńkiej łajbie. Walczą nie wiadomo o co, ale za to bardzo widowiskowo.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W bliżej nieokreślonej, ale niezbyt odległej przyszłości międzynarodowy pokój i spokój zostaje poważnie zakłócony przez tajemniczą organizację USR (Undersea Silence Revolution), organizującą ataki terrorystyczne na morzach i odpowiedzialną za blokadę ważnych szlaków żeglugowych. Nacje, których interesy są najbardziej zagrożone, powołują nową organizację, PKN, czyli Peace Keeping Navy, mającą siłą przywrócić bezpieczeństwo żeglugi.

W dwóch dość długich filmach stanowiących swego rodzaju całość na tle otwartej wojny śledzimy widowiskową potyczkę załogi japońskiej łodzi podwodnej, oznaczonej numerem taktycznym 707, z tajemniczym nieprzyjacielem. 707 bynajmniej do cudów techniki nie należy – to zmodernizowany dieslowski okręt podwodny, ewidentnie wywodzący się z projektów powstałych w dobie II wojny światowej. Jednak przymioty Youhei Hayamiego (i nie mam tu na myśli jego różowych papuci, szklarni z orchideami i zabójczo słodkiej córeczki), dowódcy tej jednostki, z nawiązką równoważą jej techniczne niedostatki. Wraz z doborową załogą (która byłaby niekompletna bez kilku nastolatków­‑operatorów miniaturowych pojazdów podwodnych, w które wyposażona jest 707) dzień po dniu dowodzi, że rzetelna wiedza i talent taktyczny mogą z powodzeniem zastąpić najnowsze wynalazki techniki wojennej.

Rola adwersarza przypadła admirałowi Red, najwyraźniej przywódcy USR. Niestety, oprócz tego, że posyłanie wrogów na dno uważa za czynność kalającą czystość mórz, niewiele dowiadujemy się o tym, co nim kieruje. W efekcie dostajemy klasycznego psychopatę, ciepłego i czułego „w domu” (gdzie ma żonę, trzy słodziutkie córki i maleńkiego synka), a urządzającego spektakularne jatki poza nim. W dodatku, mimo twierdzeń, że gardzi bogactwem i potęgą, ta pogarda nie przeszkadza mu być potężnym i bogatym – wystarczająco bogatym, by zbudować bazę gdzieś w rejonie bieguna i stworzyć liczną flotę. Niewiele ciekawiej prezentuje się PKN, stworzona, by uwolnić świat od plagi USR. Zajęta głównie paradami i opanowywaniem „twórczego chaosu”, towarzyszącego jej powstaniu, większość czasu spędza w roli obiektu do masakrowania przez USR. A sądząc po minie i zachowaniu, jej tytularny przywódca więcej wie o najnowszych trendach mody niż o dowodzeniu flotą… Na szczęście czarną robotę może on zwalić na nadzwyczaj liczne, kompetentne i rzeczowe kobiety w mundurach.

Serię tę wyprodukowano w oparciu o dość wiekową mangę autorstwa Satoru Ozawy, powstałą w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. W czasach zimnej wojny między obozem Sowietów a Zachodem, admirał „Czerwony” reprezentujący „US(S)R” był bardzo czytelnym odniesieniem do rzeczywistości, w której istota konfliktu, podobnie jak tu, również umykała zaskakująco wielu ludziom. Niestety, produkcja tego anime zaczęła się już dawno po zakończeniu zimnej wojny, co wymusiło zmiany – tak więc Reda i USR „sprywatyzowano”, czyniąc z nich terrorystów. Niestety zapomniano odkurzyć realia walki na morzu; każdy, kto wie na ten temat choć troszkę, z miejsca zwróci uwagę na drażniące archaizmy, takie jak podkreślanie efektów różnic w zasoleniu jedynie w odniesieniu do pływalności, absurdalne pomysły z „ogłuszaniem” sonaru, całkowite zignorowanie podstawowych obecnie środków w walce podwodnej – pław sonarowych, sonarów holowanych i zanurzanych, torped lotniczych czy pułapek przeciwtorpedowych.

Za to niewątpliwie efektowna jest grafika, nawet jeśli i tu można by znaleźć to i owo do poprawki. Uwagę zwraca sprawna animacja oraz dość intensywnie, ale umiejętnie wykorzystywane techniki 3D. Tła są w większości wykonane bardzo starannie i szczegółowo. Widać, że twórcy zadali sobie trud zajrzenia do almanachów współczesnych okrętów wojennych, jednak charakterystyczne i łatwo rozpoznawalne sylwetki takich klas jak „Ticonderoga”, czy „Sowriemiennyj”, po poddaniu uniformizującej – w ramach tej serii – stylizacji, zamiast dodać całości realizmu, raczej go – właśnie ze względu na tę stylizację – ujmują. Wyjątkowej urody jest charakterystyczna sekwencja początkowa, dzieło samego Hideakiego Anno. Oprawa muzyczna, jak zwykle w tego typu produkcjach, nie wyróżnia się niczym szczególnym, jest jednak dobrze dopasowana, zwłaszcza do wartkiego tempa akcji.

Całość wypadła niezwykle widowiskowo i jestem pewien, że fani kina akcji obejrzą tę pozycję z przyjemnością. Pozostaje żałować, że seria jest niedokończona, a główne wątki pozostają ewidentnie nierozwiązane. Jednak uwzględniając bardzo nieodległą datę powstania, możliwe jest, że zobaczymy jeszcze jej kontynuację.

wa-totem, 21 października 2005

Recenzje alternatywne

  • Serika - 25 października 2005
    Ocena: 5/10

    Pięknie animowane łodzie podwodne, przyprawione czymś, co przy sporej dozie dobrej woli możemy nazwać fabułą. Przerost formy nad treścią – choć trzeba przyznać, że niezwykle efektowny. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Aniplex, Group TAC
Autor: Satoru Ozawa
Projekt: Jun Takagi, Kazutaka Miyatake, Minoru Murao
Reżyser: Shouichi Masuo
Scenariusz: Hiroshi Oonogi
Muzyka: Yoshiaki Ishiwata

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Okręt podwodny 707 Anime Gate 2005

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Submarine 707R - recenzja na anime.com.pl Nieoficjalny pl