Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 5/10 grafika: 8/10
fabuła: 2/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

4/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,40

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 66
Średnia: 6,2
σ=2,24

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Mecenas)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Air Master

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2003
Czas trwania: 27×25 min
Tytuły alternatywne:
  • エアマスター
Widownia: Shounen; Postaci: Uczniowie/studenci; Rating: Nagość; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Najlepsze anime 2003 roku w kategorii mordobicie. Tylko czemu nikt o nim nie słyszał?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Są ludzie, którzy bardzo cenią sobie dobre anime. Jedni kochają romanse, inni horrory, a jeszcze inni komedie. Jest też grupa tych, którzy kochają wszelkie mordobicia i lubują się w przedstawiających je seriach. Czasy Dragon Ball już minęły i tak naprawdę obecnie nie powstaje wiele produkcji, które polegają wyłącznie na zwykłej ulicznej walce. Jeśli ktoś poszukuje takich klimatów, często po prostu sięga po gry konsolowe. W 2003 roku nakręcono jednak anime, które może spełnić wymagania wybrednych amatorów rozlewu krwi i efektownych walk. Produkcja rozeszła się jednak bez większego rozgłosu i nie ma tysięcy fanów, którzy nią się zachwycają. Air Master to seria, która pokazuje nam wyłącznie porządną walkę. Gratka dla fanów gatunku, ale także i inni mogą znaleźć tu coś dla siebie.

Zmiana środowiska często pomaga zmienić swoje zachowanie, zyskać przyjaciół, czy po prostu zacząć coś od nowa. Maki Aikawa jest szesnastoletnią uczennicą liceum. Jest niesamowicie wysoka – przewyższa o głowę niejednego faceta – i pomimo młodego wieku zyskała sobie już przydomek „Airmaster”, słynny wśród ulicznych wojowników. Otóż ta niby niewinna dziewczyna okazuje się być jednym z najlepszych ulicznych wojowników w Tokio. Posiada własny styl walki, który polega na połączeniu siły z niesamowitymi umiejętnościami akrobatycznymi, umożliwiającymi jej na przykład skoki wzwyż na kilka metrów. Jednak wyróżnianie się z tłumu powoduje, że różni ludzie zaczynają się nią interesować i poszukują jej specjalnie, by się z nią zmierzyć.

Fabuła, jak to bywa w tego rodzaju produkcjach, nie zaskakuje niczym szczególnym. Ciągłe perypetie Maki, poszukującej tylko silniejszych od siebie przeciwników, są oczywiście wątkiem przewodnim, którego mogłoby się domyśleć nawet dziecko. Do tego chwilami dochodzi mocno zagmatwana fabuła, a także niewielkie fragmenty historii głównej bohaterki. Całość ma raczej skupiać uwagę widza tylko i wyłącznie na walkach, które niestety także bywają często przegadane. Pozostawienie otwartego zakończenia z wyraźną nadzieją na kontynuację powoduje, że fabuła dostaje ode mnie kolejny minus.

Bohaterów możemy podzielić na dwie grupy – przyjaciół Maki i wojowników ulicznych, z którymi przyjdzie jej walczyć. O pierwszej grupie możemy powiedzieć tyle, że są tak naprawdę tylko elementami komediowymi, wstawionym do fabuły serii i w większości nie odgrywają żadnej ważniejszej roli. O ile jednak na przykład malutka Renge potrafi często być niesamowicie zabawna i wywołuje napady śmiechu u widzów, o tyle biuściasta Mina tak naprawdę śmieszna jest tylko na początku. Wszelkie późniejsze sceny w jej wykonaniu, sprowadzające się do demonstracji jej miłości do Maki, są drażniące i budzą raczej obrzydzenie niż śmiech. Druga grupa postaci to już nie „zapychacz komediowy”, a „materiał do bicia”. Większość przeciwników Airmaster prezentuje bardzo ciekawe techniki walki, dzięki oryginalności zyskując uwagę widza. Różnorodność pojedynków sprawia, że widz nie nudzi się, a raczej zastanawia, jakie sztuczki zastosuje kolejny przeciwnik Maki.

Pod względem graficznym Air Master jest przeciętną produkcją, pozbawioną jednak poważniejszych usterek. Kreska jest normalna, trzyma poziom, w żaden sposób nie przeraża i nie odstrasza widza od ekranu. Tak więc, pomimo braku jakichkolwiek zalet, widz nie poczuje odruchów wymiotnych i nie zaprzestanie oglądania serii.

Na uznanie zasługuje dynamika serii i poszczególnych potyczek. Bardzo dobrze rozplanowana akcja i niesamowite walki powodują, że widz na pewno zostanie przykuty do ekranu. To właśnie dopracowane pojedynki są główną zaletą tej produkcji, choć trzeba wspomnieć, że w trakcie walk negowane są wszelkie prawa fizyki, co widać już w pierwszym odcinku, kiedy główna bohaterka biegnie po ścianie bloku. Czy jest to kolejna wada? Osoby, które nie oglądały tej serii, mogą tak uznać. Jednak moim zdaniem w tym wypadku jest to raczej zaleta i pewien sposób na ciekawsze pokazanie walk.

Muzyka także trzyma poziom. Bardzo dobry ending, do którego będę często wracał, powoduje, że ścieżka dźwiękowa natychmiast dostaje plusa. Jest też świetnie przedstawiony graficznie – zwraca uwagę genialne dopasowanie obrazu do muzyki – pierwszy ending od dłuższego czasu, który oglądałem i którego słuchałem bez śladu obrzydzenia. Pozostała muzyka stwarza odpowiedni klimat, idealnie pasujący do anime o sztukach walki. Ograniczenie do minimum durnych i skocznych kawałków związanych ze scenami komicznymi sprawia, że dodaję kolejny plusik do oceny muzyki.

Air Master jest na pewno bardzo dobrą serią, przede wszystkim ze względu na poziom walk – naprawdę trudno teraz o produkcję, która ukaże nam płynnie przedstawione pojedynki. Pomimo sporych braków można zaliczyć tę serię do udanych – jest to anime zasługujące na uwagę, a na pewno też na pochwały.

Mecenas, 29 grudnia 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Yokusaru Shibata
Projekt: Yoshihiko Umakoshi
Reżyser: Daisuke Nishio
Scenariusz: Michiko Yokote
Muzyka: Yoshihisa Hirano