Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

3/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

9/10
Głosów: 3
Średnia: 9,33
σ=0,94

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Maison Ikkoku: Utsuriyuku Kisetsu no Naka de

Rodzaj produkcji: odcinek specjalny
Rok wydania: 1988
Czas trwania: 90 min
Tytuły alternatywne:
  • Maison Ikkoku: Through the Passing of the Seasons
  • めぞん一刻~移りゆく季節の中で~
Gatunki: Komedia, Romans
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Tragiczna opowieść o niespełnionej miłości Kyoko i Mitaki… Zaraz, a czy to nie miało być po prostu streszczenie serii?!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W roku 1988, kilka miesięcy po zakończeniu emitowanego przez pięć lat serialu Maison Ikkoku, a także po premierze filmu kinowego, widzom zaprezentowany został odcinek specjalny. Miał on pokaźną długość i w zamyśle stanowił streszczenie całości serii, składające się wyłącznie z ujęć i scen, które zostały wcześniej wykorzystane – czyli był to klasyczny recap.

Zmieszczenie wydarzeń z 96 odcinków w półtoragodzinnym filmie nie jest łatwe i oczywiście trzeba przyjąć jakiś klucz doboru wątków. W tym przypadku postanowiono pokazać całą historię, koncentrując się na postaci Kyoko. Jednakże osiągnięty efekt wzbudził we mnie mocno mieszane uczucia i chyba nie do końca był zgodny z zamierzeniem twórców.

Po pierwsze, nie jestem przekonana, czy tę historię w ogóle dałoby się streścić przy użyciu wyłącznie ujęć z serii telewizyjnej – prędzej nakręconego na nowo filmu. Jednego jestem jednak pewna: pokazane tu wydarzenia dla osób, które Maison Ikkoku nie znają, nie miałyby cienia sensu. Dla przykładu: w jednej scenie widzimy pamiętne przybycie Kyoko do Ikkoku­‑kan, a w następnej – Godaia upijającego się, żeby zebrać się na odwagę i wyznać jej swoje uczucia. Logicznego związku pomiędzy oboma scenami brak – a takie dziury są tutaj co chwila. Z oczywistych względów czasowych anihilacji ulegają wszystkie wątki poboczne, w tym także komediowe. Ważne momenty serii były zazwyczaj raczej wzruszające niż śmieszne, w efekcie więc oglądamy niemal wyłącznie melancholijną Kyoko, targaną wewnętrznymi rozterkami.

Czas ekranowy, pozostawiony poszczególnym postaciom, doprowadził mnie do zawartego powyżej stwierdzenia o romansie pięknej wdowy i trenera tenisa. Godai przez ponad połowę filmu nie pojawia się prawie w ogóle, dopiero pod koniec z oczywistych przyczyn nie można uniknąć jego obecności. W związku z tym, sądząc po nielicznych scenach z jego udziałem, sprawia wrażenie kompletnie zdziecinniałego idioty, który chyba narkotykami uzależnia od siebie dziewczyny, bo nie jest jasne, dlaczego Kyoko miałaby choć przez moment zwrócić na niego uwagę. Natomiast trener Mitaka, którego cechy komiczne zostały tu z braku czasu pominięte, jest młodzieńcem poważnych i szlachetnym, spędza na ekranie sporo czasu i to głównie jego starania (udaremnione z jednej strony przez jej obsesję na punkcie Godaia, a z drugiej – przez knowania jego rodziny) o serce Kyoko są pokazane. Oto prawdziwie tragiczna postać! Z ważniejszych bohaterów pojawia się jeszcze Yagami, głównie dlatego, że jej zachowanie przysparza sporo zmartwień naszej bohaterce – tylko epizodycznie natomiast widzimy Kozue. Rola „balangowego trio” z Ikkoku­‑kan również zostaje zmarginalizowana do granic możliwości.

Niska ocena wynika tu nie tyle z „zawartości”, ile z „wartości” tego tytułu. Osoby, które nie mają ochoty męczyć się z 96 odcinkami i chciałyby połknąć serię w pigułce, uprzedzam, że zawiodą się paskudnie. Prawdopodobnie nie zrozumieją związku między większością pokazanych tu wydarzeń, a co gorsza, nie będą się nawet domyślać, jaki klimat, łączący zgrabnie lirykę i komizm, ma oryginalna seria telewizyjna. Z kolei osoby, które serię znają, nie znajdą tu ani jednego nowego ujęcia, czy też dialogu. Mogą oczywiście obejrzeć Through the Passing of the Seasons w ramach seansu wspomnieniowego, ale mimo wszystko nie przypuszczam, by nawet ich to nie znudziło.

Avellana, 22 lutego 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Kitty Films
Autor: Rumiko Takahashi
Projekt: Akemi Takada, Yuuji Moriyama
Reżyser: Kazuo Yamazaki
Scenariusz: Kazunori Itou
Muzyka: Kenji Kawai, Takao Sugiyama