Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 6
Średnia: 8
σ=1,15

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Azag)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Kita e ~Diamond Dust Drops~

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2004
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • Diamond Daydreams
  • Diamond Dust Drops
  • Northward ~Diamond Dust Drops~
  • 北へ。 ~Diamond Dust Drops~
Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Bardzo spokojne, romantyczne i ciepłe historie w sześciu odsłonach – tylko dla amatorów.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Seria przedstawia sześć niezależnych historii, których głównymi bohaterkami są kobiety, doświadczające różnorakich życiowych trudności. Miejscem akcji jest wyspa Hokkaido, a motywem łączącym całą serię – legendarny „diamentowy pył”, który, dostrzeżony przez zakochaną parę, zapewnia jej szczęśliwe życie. Będziemy więc mieli okazję poznać perypetie sprzedawczyni ze sklepu rybnego, kapryśnej pacjentki, reżyserki filmów amatorskich, byłej mistrzyni łyżwiarstwa figurowego, prezenterki radiowej i na koniec znowu ekspedientki, tym razem pracującej w cukierni. Wszystko to w słodkiej romantycznej otoczce i przy nastrojowej muzyce.

Fabuła serii – lub może raczej zbioru opowiadań, utrzymanych w jednakowej konwencji – koncentruje się na problemach bohaterek. Składa się z serii dwuodcinkowych i jednego jednoodcinkowego epizodu, płynnie przechodząc do zawartej w ostatnim odcinku konkluzji. W moim odczuciu wszystkie historie mają bardzo podobny, schematyczny przebieg: prezentacja bohaterki, krótkie perypetie i szczęśliwe zakończenie, ale mimo to cechuje je dosyć duża wiarygodność. Nie ma też w serii nic nadzwyczajnego, jeśli chodzi o wątki – od samego początku widz wie, co ogląda i nie jest niczym zaskakiwany. Ma to swoje dobre i złe strony – dobre dlatego, że oglądanie można spokojnie podzielić bez żadnego uszczerbku na kilka seansów, a złe, ponieważ raczej wątpię, by ktoś byłby w stanie obejrzeć z wszystkie dwanaście odcinków za jednym razem i się nie zniechęcić. Odcinki są ponumerowane, ale tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, jaką wybierzemy kolejność. Wszystko jest przesiąknięte romantycznością, spokojem i melancholią, nie ma tu porywów serca, wielkich dramatów i burzliwych emocji. Według mnie to anime doskonale nadaje się, by odpocząć po ciężkim dniu, dużym stresie lub męczącej pracy.

Sami bohaterowie wydają się bardzo realni. Wprawdzie wszyscy pokazani są w przesadnie pozytywnym świetle (nawet sporadycznie się pojawiające „czarne charaktery” dają się lubić), ale jednak mielibyśmy spore szanse spotkać kogoś podobnego w prawdziwym życiu. Przez serię przewija się wiele różnorodnych postaci. Mimo to nie należy się spodziewać niczego nowatorskiego pod tym względem – autorzy nie próbują łączenia i kombinacji różnych typów zachowań. Działania bohaterów są całkowicie przewidywalne. Ma to swój urok, ale podobnie jak w przypadku fabuły, na dłuższą metę jest raczej trudne do zdzierżenia. Jedynym elementem humorystycznym jest pewna postać komediowa, pojawiająca się epizodycznie przez całą serię.

Kreska jest wyjątkowa. Niekoniecznie bardzo dobra, ale jednak wyjątkowa. Okrągłe twarze, okrągłe (a nie spiczaste) nosy, delikatne rysy – w moim odczuciu wszystko dobrane tak, by pasowało do siebie. Będziemy też mieli okazję podziwiać wiele romantycznych pejzaży: rozgwieżdżone niebo, księżyc odbijający się w falach rzeki, nasłoneczniony park itp. Jednakże rysunek nie zachwyca i tylko nieznacznie podkreśla klimat opowieści. Myślę, że właśnie grafika jest najsłabszym elementem serii.

Muzyka od początku do końca jest jednakowa: bardzo spokojna, bardzo stonowana, bardzo nastrojowa. Sama w sobie ładna, ale nawet dla laika, takiego jak ja, niezbyt pomysłowa. Doskonale za to pasuje do serii – pod tym względem kompozytor zrobił dobrą robotę. Atutem jest piosenka, towarzysząca napisom końcowym – moim zdaniem jeden z najwspanialszych romantycznych utworów, jakie słyszałem w życiu i najlepsze, co Kita e mogło mi zaofiarować.

Patrząc na całość na pewno trzeba powiedzieć, że Kita e nie jest propozycją dla wszystkich. Jeżeli ktoś nie lubi spokojnych, obyczajowych historii, po prostu nawet nie obejrzy tego do końca. Tym bardziej, że seria z całą pewnością nigdy kultowa się nie stanie. Idealnie za to Kita e nadaje się, żeby się przy nim wypłakać – chyba ryczeć by przy tym można znakomicie. Seria zawiera wyraźne przesłanie: nigdy nie wolno się poddawać. Twórcy zafundowali nam też przegląd zabytków i ważnych miejsc na Hokkaido, choć na pewno przewodnik turystyczny to nie jest. Seria moim zdaniem jest wyjątkowa, ale nieprędko, jeśli w ogóle, sięgnę po nią jeszcze raz.

Azag, 15 marca 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio DEEN
Autor: Ouji Hiroi
Projekt: Michinori Chiba, NOCCHI
Reżyser: Bob Shirahata
Scenariusz: Mari Okada, Ryouta Yamaguchi
Muzyka: Takehiko Gokita