Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 5/10
fabuła: 6/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,50

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 6
Średnia: 6,17
σ=2,11

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Frame Arms Girl

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2017
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • フレームアームズ・ガール
Gatunki: Komedia
zrzutka

Małe słodkie dziewczynki robią małe słodkie rzeczy. Uwaga! Seria zawiera lokowanie produktu – na szczęście w rozsądnych ilościach.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Wobec tej serii niewiele osób miało jakiekolwiek oczekiwania, może poza fanami zaprezentowanej tutaj linii figurek. Na szczęście twórcy anime udowodnili, że da się stworzyć historię, która będzie dobrą reklamówką marki, a zarazem nie przytłoczy postronnego widza technikaliami i lokowaniem produktu oraz będzie przyjemnym umilaczem czasu.

Historia zaczyna się w momencie, kiedy samotnie mieszkająca licealistka Ao omyłkowo otrzymuje paczkę z testowym modelem Frame Arms Girl, nazwanym Gourai. Jest ona pierwszym z serii wyjątkowych, wyposażonych w nową generację sztucznej inteligencji modeli, niestety mającym braki w odczuwaniu typowo ludzkich uczuć, takich jak szczęście czy smutek. Jako że Ao należy do osób dość mocno stąpających po ziemi, przystaje na propozycję łatwego zarobku w zamian za bycie testerem i opiekunem koniec końców dość sporej gromadki malutkich dziewcząt, które zostają do niej wysłane w celu zbierania danych dla swoich konstruktorów.

Jak już wcześniej wspominałem, istniały obawy, że seria będzie niestrawnym koszmarkiem próbującym na siłę zareklamować pokazywany produkt, jakim są figurki bohaterek oraz najrozmaitsze akcesoria. Miłym zaskoczeniem okazało się, że historia skupiła się na ciepłych okruchach życia i lekkiej komedii zamiast na agresywnym marketingu. Oczywiście nie mogę napisać, że lokowania produktu nie ma tu w ogóle, ale zostało ono wplecione na tyle wprawnie, aby nie irytować. Przemyca ciekawostki ze świata modelarstwa z nadzieją, że być może zainteresują one postronnego widza, który, oczarowany jakąś dziewczyną, uda się do sklepu, by wydać trochę pieniędzy na to wcale nietanie, aczkolwiek popularne hobby.

Sytuacja z bohaterkami pierwszoplanowymi jest o tyle ciekawa, że w zasadzie wszystkie przewijające się przez ekran można scharakteryzować tym określeniem. Kolejne dziewczynki mniejsze zostają wprowadzone dość szybko, co powoduje, że od samego początku mamy sporą liczbę postaci zaangażowanych w fabułę. Z reguły epizodyczne historie dotyczą całej grupy, więc każda z bohaterek otrzymuje mniej więcej tyle samo czasu ekranowego. Na pierwszy plan wysuwają się jednak Ao i Gourai. Pierwsza z nich to bardzo realistyczna postać jak na tego typu serie. Opieka nad FAG staje się dla niej okazją do łatwego zarobku, co zwyczajnie i po ludzku wykorzystuje. Nie można natomiast powiedzieć, że traktuje dziewczyny przedmiotowo, najbardziej pasowałoby tu określenie, że stara się im trochę matkować lub jak kto woli, być dla nich jak starsza siostra. W ten schemat dobrze wpisuje się informacja, że jej podopieczne mają mentalność około dziesięcioletniego dziecka, co też całkiem nieźle oddaje ich prostolinijny sposób zachowania.

Gourai zostaje natomiast opisana jako model wyjątkowy, przełomowy co nie do końca przekłada się na to, co widzimy na ekranie. Tu twórcy wykazali się pewną niekonsekwencją, bo Gourai zachowuje się po prostu zwyczajnie, a główną jej cechą jest niezrozumienie emocji, jakie odczuwa. Pozostałe dziewczyny mają bardzo proste charaktery, które najczęściej można opisać w jednym lub kilku słowach. Baselard ma beztroskie podejście do świata i uwielbia błyskotki pod każdą postacią. Siostry Materia mimo słodkiej i niewinnej aparycji mają obsesję na punkcie bólu i cierpienia. Stylet to typowa tsundere, Architect jest zorganizowana i zdyscyplinowana, a pojawiająca się najpóźniej Hresvelgr (kto im wymyśla takie imiona?!) po prostu lubi walczyć z silnymi przeciwnikami. O Jinrai w ogóle nie wiem, co napisać poza tym, że była. Jedno trzeba jednak uczciwie przyznać: cała ta zgraja wyszła twórcom bardzo sympatycznie i chociaż z początku nie mogłem się do nich przekonać (głównie przez komputerową animację), to na koniec naprawdę smutno było mi się z nimi rozstać. Twórcy na szczęście nie silili się na zawiłe rozważania natury moralnej i głębokie motywacje kierujące poszczególnymi bohaterkami. Zwyczajnie każda z nich chce walczyć z Gourai, bo ta jest wyjątkowa, silna i dzięki temu można zrealizować cel, jaki postawili przed nimi konstruktorzy, czyli zbieranie danych.

Postać drugoplanową mamy tylko jedną, niezwykle pocieszną koleżankę Ao, wiedzącą wszystko o FAG zielonowłosą Bukiko Kotobuki. Podsumowując obsadę, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że twórcom udała się trudna sztuka stworzenia sympatycznych i nieirytujących postaci z bardzo prostymi charakterami co, jak pokazują różne anime, nie jest wcale takie łatwe. W zasadzie to głównie obsada sprawiła, że całe dwanaście odcinków zostało przeze mnie tak ciepło odebrane.

Niestety w celu uatrakcyjnienia serii postawiono również na może nieprzytłaczającą, ale rzucającą się w oczy ilość fanserwisu. Poniekąd wynika to z wyglądu oryginalnych figurek, ale na pierwszy plan wysuwają się wszechobecne ujęcia majtek wszystkich FAG. Poza tym praca kamery celowo ukierunkowana jest na pokazywanie jak największej ilości wdzięków małych bohaterek (Ao i Kotobuki oszczędzono). Na dodatek widzowie otrzymują kilka scen poświęconych tylko i wyłącznie fanserwisowi czyli na przykład obowiązkową wizytę w gorących źródłach. Na plus zasługuje to, że nie posunięto się zbyt daleko, a pomijając zbliżenia majtkowe, fanserwis był obmyślany dość porządnie i cieszył oko, jeśli mogę to tak nazwać.

Największym mankamentem Frame Arms Girl jest grafika. Bardzo ładne tła i projekty postaci zestawiono z koszmarnie wyglądającą grafiką i animacją komputerową. Na szczęście powyższy zarzut dotyczy głównie scen walk, których w sumie było niewiele i nie przeciągano ich zbytnio, więc można było je przeboleć. Zdecydowanie bardziej podobały mi się walki w ciemnych lokalizacjach, bo wtedy ingerencja komputera była mniej widoczna. Ciekawym zabiegiem była komputerowa animacja małych dziewczyn, ponieważ dzięki temu odcinały się one od otoczenia i bardziej przypominały zabawki. Innym ciekawym zabiegiem było wyostrzanie i rozmywanie pierwszego i drugiego planu, pogłębiające odczucie obcowania z niewielkich rozmiarów bohaterkami mniejszymi. Końcówka udowodniła, ile seria mogłaby zyskać, gdyby małe bohaterki oraz walki były animowane tradycyjnie. Główna w tym zasługa naprawdę ładnych projektów postaci, które całą swoją urodę ukazują dopiero dzięki tradycyjnej kresce.

Bardzo pochwalić muszę w znakomitej większości początkującą obsadę seiyuu. Podkładające głos dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty i życzę im z całego serca sukcesów w dalszej karierze. Pozostałe dźwięki są „w normie” i w zasadzie to tyle, co mogę o nich napisać. Nic mi zanadto nie przeszkadzało podczas seansu, jakaś tam muzyczka grała sobie w tle, a utwory otwierający i kończący odcinki nieszczególnie mnie urzekły.

Nie spodziewałem się niczego, a dostałem bardzo sympatyczną, ciepłą i pogodną historię. Seria idealnie sprawdziła się zarówno jako reklama figurek, jak i miłe w odbiorze okruchy życia ze szczyptą komedii. Podział każdego odcinka na dwie części nie nużył, a brak głównej linii fabularnej nie przeszkadzał w cieszeniu się kolejnymi epizodami. Ze swojej strony polecam nie tylko fanom modelarstwa i serii figurek, ale każdemu, kto chciałby się odstresować, a nie będzie przeszkadzała mu nieco kiczowata grafika komputerowa i trochę bieliźnianego fanserwisu. Końcówka daje pewną nadzieję na kontynuację i byłoby mi niezwykle miło, gdyby kiedyś takowa powstała, może z ciut mniejszym wkładem komputerów w grafikę.

KamilW, 24 czerwca 2017

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio A-CAT, ZEXCS
Autor: Kotobukiya
Projekt: Fumikane Shimada, Kousuke Kawamura, Takayuki Yanase
Reżyser: Keiichirou Kawaguchi
Scenariusz: Deko Akao
Muzyka: Kakeru Ishihama, Keigo Hoashi

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Frame Arms Girl - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl