Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Kono Sekai no Katasumi ni

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    San-san 28.07.2018 18:10
    do recenzji...
    ... " drugi ma po temu”
    ku temu

    zboczenie edytorki
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 18.03.2018 18:14
    Wspaniały film! Nic dodać, nic ująć, po prostu wspaniały!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    vries 19.11.2017 21:03
    Według mnie najlepsze antywojenne anime jakie widziałem, bo nie jest to tani wyciskacz łez, który robi z bohaterów nie wiadomo jakie ofiary (aczkolwiek i tu nie brakuje dramatów). Pokazuje zwyczajnie wojnę i jej smutne konsekwencje z punktu widzenia cywili.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lina 29.10.2017 11:59
    Świetny film
    Rzeczywiście pod paroma względami podobny do „Grobowca Świetlików”, ale w przeciwieństwie do niego „Kono Sekai no Katasumi ni” jest czymś więcej niż monotematycznym, smęczącym wyciskaczem łez. Pomimo „dziecinniejszej” kreski jest to film zdecydowanie dojrzalszy i ciekawszy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    San-san 3.08.2017 22:28
    Obejrzałam w samolocie ;D

    Trochę mi przypomina Grobowiec świetlików. Pewnie przez to, że tak samo rzecz dzieje się w czasie wojny a dotyczny zwykłych ludzi. Tego jak sobie radzili cywile.

    Przede wszystkim uważam ten film za graficznie niezwykle przyjemny. Postaci wyglądają nieco dziecinnie, ale to nic. Główna boahterka lubi rysować i często zdarzenia pokazywane są także z perspektywy uproszczonej rysunkowo. To nie znaczy, że rzecz wygląda infantylnie. Wręcz przeciwnie. Uważam, że taki zabieg dodał realizmu swego rozdzaju autentyzmu. Jakby to był pamiętnik ralnej osoby. Sytuacje są proste, codzienne. Nie ma tam przygód i pościgów. Jest gotowanie i chodzenie do miasta, wizyta rodziny i podlewanie grządek. Jest też kopanie schronu i oczekiwanie na męża i teścia czy wrócą do domu żywi, wypatrywanie nowych statków jakie pojawiły się w zatoce.
    Bohaterka jest roztrzepana i potrafi zawstydzić rodziców swym gapiostwem. A czasem rozweselić, gdy przez swoje zamiłowanie do rysunków podpadnie policji. Nie ma tu zbędnego dramatyzmu, patosu, pompatyczności… Nie. Są zdarzenia, które po prostu się przytrafiają i wszyscy wokół musza sobie z tym radzić. Czas akcji przypada krótko na młodość bohaterki przed wojną, lata wojny, szczególnie te miesiąca najbardziej dotkliwe dla Japonii i tuż po wojnie. Film zostawia po sobie gorzawy posmak. I nie jest to wada.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime