Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

1/10
postaci: 3/10 grafika: 2/10
fabuła: 2/10 muzyka: 1/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

4/10
Głosów: 6
Średnia: 3,5
σ=3,1

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (wa-totem)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Yume Tsukai

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 12×23 min
Tytuły alternatywne:
  • Dream Users
  • 夢使い
zrzutka

Kontrowersyjny i skandalizujący materiał poglądowy dla adeptów psychologii lubiących Freuda.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Sny: czasem piękne, czasem groteskowe, czasem wesołe, czasem straszne… Dopóki śniącemu nie myli się sen z rzeczywistością, wszystko jest w porządku. Gdy jednak emocje wyrwą się spod kontroli albo ktoś się w swoim śnie zagubi, granica jawy może zostać przekroczona. A wtedy sen zacznie szerzyć spustoszenie w realnym świecie, przeradzając się stopniowo w destrukcyjny koszmar, nad którym zapanować mogą już tylko yume tsukai. Misako Mishima i jej dwie osierocone bratanice, Rinko i Touko, to właśnie yume tsukai – adeptki tajemniczej sztuki władania snami, które zajmują się wyjaśnianiem okoliczności niezwykłych zdarzeń, powodowanych przez sny. Wymaga to najczęściej odnalezienia właściciela snu, określenia, jakie – mniej lub bardziej świadome – marzenie nadaje mu kształt i wreszcie dopomożenie śniącemu w odzyskaniu kontroli nad sytuacją. Temu ostatniemu zadaniu służą „egzorcyzmy” z użyciem zabawek…

Gdyby dało się powiedzieć, że „to tyle”, być może serię dałoby się zaklasyfikować jako coś sztampowego, raczej dziecinnego, niegroźnego i niekontrowersyjnego. Niestety, za fasadą niemal pokemonowego „bawmy się”, za tymi wszystkimi absurdalnymi „superatakami”, w pojedynkach z przerośniętymi pluszowymi misiami, kryje się bardzo nieprzyjemna analiza istoty tłumionych pragnień oraz tego, jak mogą one wpływać na życie ludzi – od drobnych uciążliwości po totalną destrukcję. Nieprzyjemna – bo widać boleśnie wyraźnie, że autor naczytał się Freuda, a wiele zagadnień, które porusza (kazirodztwo, skłonności samobójcze, dewiacje seksualne) stanowią społeczne tabu. Niepokojąca – i z całą pewnością dyskusyjna – jest też proponowana postawa wobec tych zagadnień, sugerująca że jedynie to, co wychodzi „na zewnątrz” jest złe. Nie podobają ci się twoje ukryte pragnienia? Wezwij yume tsukai, a już oni pomogą ci je sobie uświadomić, zaakceptować i nad nimi zapanować… Zresztą nawet bez tak dogłębnej analizy anime, w którym w gronie bohaterów jest m.in. dziewczę z kompleksem Elektry oraz zadeklarowany pedofil, będzie dyskusyjne.

Od strony artystycznej Yume Tsukai nie wyróżnia się niczym, poza dość udanymi projektami postaci. Piosenki zaś są poniżej przeciętnej – sztampowe i nudne. Pokazywanie czyichś snów to niełatwe zadanie, ale też i okazja do wykazania się kreatywnością – tu zupełnie niewykorzystana. Co w ostatecznym rozrachunku daje nam anime bez walorów artystycznych, za to z treściami mogącymi u wielu widzów wywołać jedynie obrzydzenie. Zdecydowanie odradzam sięganie po tę serię wszystkim, a zwłaszcza osobom nieposiadającym choćby minimalnego przygotowania i wiedzy z zakresu psychologii. To jest propozycja chyba wyłącznie dla „fanów” Freuda.

wa-totem, 8 listopada 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios
Autor: Riichi Ueshiba
Projekt: Hidekazu Shimamura
Reżyser: Kazuo Yamazaki
Scenariusz: Yasuko Kobayashi
Muzyka: Tamiya Terashima