Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 7/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 20 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,80

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 854
Średnia: 8,28
σ=1,43

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (nullie)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Ergo Proxy

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 23×24 min
Tytuły alternatywne:
  • エルゴプラクシー
Tytuły powiązane:
zrzutka

Ucieczka z dystopii w poszukiwaniu Prawdy, utrzymana w klimatach psychodelicznych.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W bliżej niesprecyzowanej przyszłości ludzkość zostaje zmuszona do życia w odizolowanym od reszty świata kopuło­‑mieście Romdo, radzącym sobie z trudnym klimatem dzięki zaawansowanej technologii. Zamieszkujący je ludzie są stale kontrolowani, począwszy od rejestrowania wszelkich ich czynów po tak prozaiczne sprawy jak monitorowanie pulsu. Mimo ścisłego nadzoru pojawiają się problemy: wśród robotów­‑pomocników panuje zaraźliwy „wirus”, sprawiający, że stają się one bardziej ludzkie, budzi się w nich tożsamość i zaczynają mieć własne potrzeby, inne niż służenie ludziom, dla których zostały stworzone. Częściej niż rzadziej wirus wywołuje agresję wobec ich twórców, ludzi. Na domiar złego pojawia się dziwny humanoidalny stwór, szerzący mord i popłoch.

Akcja koncentruje się na dwóch postaciach: Re­‑l, pracownicy Biura Wywiadu i imigrancie Vincencie. Vincent stracił pamięć i tożsamość – w pewnym momencie jego wspomnienia się urywają. Re­‑l odkrywa coś, czego nikt nie chciał jej pokazać; zauważa, że istnieje coś więcej niż to, co widziała do tej pory i przede wszystkim, że coś jest przed nią ukrywane. Razem wyruszają w podróż, uciekając z bezpiecznej, unoszącej się nad ziemią kopuły. Na szczęście fabuła nie popada w banał i komunały – wyprawa nie jest motywowana zwykłym i jakże ogranym buntem przeciwko „systemowi”; także zresztą relacjonując późniejsze wydarzenia twórcy nie popadają w dydaktykę i moralizatorstwo, nie podsuwają też widzowi konkluzji pod nos.

Poznajemy kolejne ludzkie osady. Niektóre, podobnie jak Romdo, dysponują rozwiniętą technologią. Inne żyją z odpadków i mogą upaść każdego dnia. Jeszcze inne posiadają zaledwie prymitywną technikę. Niektóre próbują odbudować porządek świata. Jednak przyszłość nie zapowiada się różowo – miasta te już wymarły lub właśnie wymierają i nie mogą nijak sprostać stawianym przed nimi zadaniom. Albo nawet mają się dobrze, jednak cel ich istnienia jest smutny i śmieszny zarazem. Seria, nie osiągnąwszy nawet połowy, zmienia charakter i przeobraża się w radosną psychodelę. Obserwujemy sceny rozgrywające się w całości w głowach bohaterów bądź też powodowane przez istoty obdarzone nadnaturalnymi mocami. Co gorsza, zarówno bohaterowie, jak i widzowie, do ostatniej chwili nie mogą być pewni, czy to nadal halucynacje, czy też może już rzeczywistość.

Postacie, reprezentujące skrajne typy charakterów i postawy, chociaż nie wybitnie oryginalne, są ciekawe. Interesujące są ich interakcje, zachowanie w sytuacjach kryzysowych, wręcz zagrażających ich życiu. Ich motywacja do szorowania z zapałem przez pustkowie, wbrew napotykanym co krok przeciwnościom. Nie mają wspólnych poglądów, ani wspólnych celów, nic więc dziwnego, że co i rusz pojawiają się konflikty i różnice zdań. Jest też pewien królik. Królik odgrywający w historii znaczącą i bynajmniej nie drugoplanową rolę, chociaż sam nie wie, po kiego groma za resztą gromadki drałuje. Prócz tego mamy kilkoro bohaterów drugoplanowych. Jednak nawet ci, którzy wydawali się najbardziej rozsądni i z głową na karku, pod koniec rozwalą w drobny mak, co się tylko da. Nie ma tu postaci bez skazy.

Nastrój anime jest zdecydowanie przygnębiający, smutny i mroczny. Nie ma szczęśliwego końca, nie ma oazy spokoju, do której bohaterowie zmierzają. Nie znajdują jej – ani nawet nie szukają. Szukają za to swojej tożsamości, przeszłości, prawdy o całym tym wyniszczonym przybytku, zwanym Ziemią. Mówiąc słowami Re­‑l, poszukują prawdy, choć wiedzą, że przyniesie ona więcej szkód niż korzyści. Raz pada „Kocham cię”, jednak w kontekście wywołującym u widza raczej odrazę i zakłopotanie niż egzaltację.

Pod względem oprawy graficznej nie można Ergo Proxy niczego zarzucić. Zarówno nastrój poszczególnych miejsc, jak i mimika postaci zostały dobrze oddane. Romdo jest sterylne i wyzute z uczuć, natomiast pustkowia zdają się być naprawdę wyludnione i niezdatne do zamieszkania. Brak wodotrysków wizualnych wychodzi jednak na dobre – nie ma niepasujących do reszty obiektów 3D i innych zbędnych efektów. Projekty postaci są stonowane i skromne, co jest wbrew pozorom dużą zaletą. Sceny walk nie są szczególnie łagodzone, ale też nie istnieją tylko po to, byśmy upajali się ich okrucieństwem. Głosy seiyuu pasują do odtwarzanych postaci. Muzyka pojawia się rzadko i praktycznie się jej nie zauważa. Nie wydaje się jednak niezbędna. W sumie oprawie audiowizualnej nie mam nic do zarzucenia, ale brak mi skali porównawczej, by wystawić punktową ocenę; ta za grafikę zmieściłaby się w skali 8­‑10, dźwięk to cięższy orzech do zgryzienia – jednocześnie nie wyróżniał się niczym i nie umiałbym wskazać ulepszeń.

Jestem bardzo zadowolony, że poświęciłem swój czas Ergo Proxy. Podobała mi się zarówno podróż głównych bohaterów, łącznie z jej finałem w ostatnich odcinkach, jak i ich barwne halucynacje, ciągnące się przez większą część serii. Nie zraziłem się i przełknąłem jakoś jeden z zupełnie nie pasujących do reszty odcinków, który nie tylko irytująco burzył „czwartą ścianę”, ale i pozostawał poza kanonem serii – zresztą mimo dziwaczności zawartych w nim wydarzeń, żaden z bohaterów nigdy do nich nie nawiązywał. Chociaż są to zgoła różne tytuły, nasuwały mi się skojarzenia z Kino no Tabi. Myślę, że osoby, którym podobała się tamta seria, polubią także Ergo Proxy, natomiast w przypadku innych widzów jest to mniej prawdopodobne. Porównując osobliwe krainy zwiedzane przez Kino i surrealistyczne sceny w Ergo Proxy muszę napisać, że przy tych drugich czas spędziłem nawet milej.

nullie, 9 listopada 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Manglobe
Projekt: Naoyuki Onda
Reżyser: Shuukou Murase
Scenariusz: Dai Satou
Muzyka: Yoshihiro Ike

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Ergo Proxy vol. 1 Anime Gate 2007
2 Ergo Proxy vol. 2 Anime Gate 2007
3 Ergo Proxy vol. 3 Anime Gate 2007
4 Ergo Proxy vol. 4 Anime Gate 2007

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Ergo Proxy - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Ergo Proxy — recenzja na Anime Forever Nieoficjalny pl
Podyskutuj o Ergo Proxy na forum Kotatsu Nieoficjalny pl