Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

IX Konwent Fantastyki Fantasmagoria

Komentarze

Karakai Jouzu no Takagi-san

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    -Puzzle 9.02.2018 13:03
    Oglądam to tylko dla dziewczynki z brwiami i jej koleżanek – one wygrywają ten serial. Resztę przewijam na szybko – i tak wiadomo jak się kończą te historyjki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ulrich 6.02.2018 13:11
    Strasznie to nudne. Byłoby to zjadliwe jakby odcinki miały 5 minut.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Kysz 23.01.2018 17:21
    Po 3 epkach
    Takagi jest jednak zbyt irytująca, zaś taka jednostronna rywalizacja – po prostu nudna. O wiele lepiej relacje między postaciami przedstawiono w Tonari no Seki­‑kun. Tutaj zawsze wiadomo jak to się skończy, a kończy się w naciągany sposób, bo Nishikata zawsze okazuje się tym, który się zawstydzi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że  kliknij: ukryte . Wiem, że to niby tylko gimnazjum, więc na dojrzały związek nie ma co liczyć (chociaż chwila… jakoś w Tsuki ga Kirei się jednak dało…), ale w każdym razie mnie to denerwuje. Poczytam sobie Ashita wa Doyoubi, bo sceny z bohaterkami tej mangi były tu najlepsze. A ta seria ląduje w porzuconych – na szczęście ten sezon obfituje w okruszki, więc jest z czego wybierać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    GLASS 9.01.2018 00:16
    Dla mnie niestety było za nudno. I mówi to osoba, która ubóstwia okruchy życia :P Ten koncept byłby idealny na kilkuminutowe odcinki, z szybką puentą. Innym może się spodoba, mnie nie specjalnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nikodemsky 8.01.2018 18:31
    Nishikata jest tak słodko naiwny, że faktycznie jego reakcje są bezcenne :D

    Tak poza tym to całkiem przyjemna komedyjka, romansu o wiele mniej ale zapewne będzie mocniej zarysowany w późniejszych odcinkach. Oczywiście na pierwszy rzut oka rzucają się w oczy nieproporcjonalne głowy i wysokie czoła i do tego można by się przyczepić ale to jak rozumiem, ze względu na materiał źródłowy. Na swój dziwny sposób jest to urocze.

    Manga przyjęła się całkiem ciepło i anime zapowiada się również nieźle, tylko ponownie jest problem z tym, że jest to adaptacja dzieła nieskończonego. Oby tylko na reklamówce się nie skończyło.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime