Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Anime

Kirakira Precure à la Mode: Paris to! Omoide no Mille-Feuille!

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2017
Czas trwania: 70 min
Tytuły alternatywne:
  • キラキラ☆プリキュアアラモード パリッと! 想い出のミルフィーユ!
Gatunki: Przygodowe
Widownia: Kodomo, Shoujo; Postaci: Kucharze, Magical girls/boys; Miejsce: Europa; Czas: Współczesność; Inne: Magia
zrzutka

Jak przystało na film towarzyszący serii, której motywem przewodnim są słodycze – po prostu do schrupania!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Film otwiera kilkuminutowy segment zrobiony w całości w animacji komputerowej, w którym maskotki – Pekorin, Mofurun, Perf i Aroma – pakują się w kłopoty przy okazji cukierniczych eksperymentów. Zaraz potem jednak przenosimy się do Paryża, gdzie bohaterki Kirakira Precure à la Mode tymczasowo otworzyły swoją cukiernię tuż pod wieżą Eiffla. Głównym powodem ich przyjazdu jest udział Ciel w słynnym konkursie cukierniczym, mającym się odbyć już za tydzień. Zanim to jednak nastąpi, pojawiają się nieoczekiwane komplikacje w postaci potwora, którego wprawdzie udaje się przepędzić, ale który naznacza (w sposób niezauważalny dla nikogo) Ciel mrocznym znakiem. To zaś sprawia, że naszej mistrzyni sztuki cukierniczej wszystko zaczyna dosłownie lecieć z rąk… I to, jak się szybko okazuje, nie jej jednej – podobna przypadłość trapi innych uczestników konkursu. W międzyczasie Ciel wraz z przyjaciółkami odwiedza swojego dawnego mistrza, u którego terminowała wraz z bratem. Jean­‑Pierre to dziwak pierwszej wody, to wiadomo nie od dzisiaj – ale teraz wydaje się niebezpiecznie owładnięty obsesją stworzenia słodyczy doskonałych. Czy ma z tym jakiś związek Cook, urocza wróżka, która od pewnego czasu pomaga mu w pracy? Cóż, bohaterki staną przed wyzwaniem tyleż słodkim, co trudnym!

Przyznam, że to chyba najlepszy film towarzyszący seriom telewizyjnym Precure, jaki widziałam – poczynając od poukładanego scenariusza, poprzez przesłanie, a na oprawie wizualnej kończąc. Jeśli miałabym na coś narzekać, to tylko na gościnny występ bohaterek Mahou Tsukai Precure – rzucało się w oczy, że są tu zupełnie zbędne i pojawiają się tylko ze względów czysto marketingowych. Mimo to historia opowiedziana w Paris to! Omoide no Mille­‑Feuille! broni się zaskakująco wręcz dobrze. W porównaniu do innych filmów ten ma charakter zdecydowanie bardziej komediowy – nawet finałowa walka nie jest aż tak dramatyczna, bo trudno traktować poważnie ciastkowego potwora, który wchłonął wieżę Eiffla i zamienił cały Paryż w morze słodkości. Nie uważam tego za wadę. I tak trudno się spodziewać, żeby bohaterki przegrały, a fabuła ani przez chwilę nie pozwala się nudzić, do tego zaś pozostaje zabawna i uroczo absurdalna – ba, chwilami wręcz ociera się o klimaty surrealistyczne. Co więcej, podobnie jak seria telewizyjna, także i film ma niegłupie przesłanie, które można docenić w momencie, gdy Ciel mówi Jean­‑Pierre’owi, że chciała go przekonać do poszukania przyjaciół i współpracowników, ale uświadomiła sobie, że każdy jest inny i może czego innego potrzebować. Jak na japońskie zamiłowanie do pracy zespołowej i podkreślanie na każdym kroku wartości działania w grupie – to niemalże rewolucyjny wniosek.

Przy okazji potwierdza się, że pierwszoplanowa obsada Kirakira Precure à la Mode to postaci pełnokrwiste i udane. Ciel bez najmniejszego trudu jest w stanie „unieść” ciężar roli głównej bohaterki i nie musi do tego celu przeżywać chwilowej wymiany charakteru na inną wersję (jak to już w filmach z tego cyklu bywało). Inne bohaterki nie mają dla siebie zbyt wiele czasu, ale chociaż nie wychodzą poza swoje zwykłe partie, dla każdej znalazła się jedna czy dwie scenki „kradnące” przedstawienie (tak jak z Cure Macaron i ptysiowym potworem). Jean­‑Pierre jest bardziej motorem wydarzeń i elementem niż pełnoprawną postacią, ale warto docenić, że sprawia naprawdę wrażenie wariata­‑geniusza w swoim fachu, a nie tylko ekscentrycznego idioty. Cook wypada blado i w sumie trochę za mało się o niej dowiadujemy, ale nie odczuwałam tego szczególnie dotkliwie – znajomość jej historii nie jest aż tak potrzebna do szczęścia.

Jakby mało było komplementów pod adresem fabuły, Paris to! Omoide no Mille­‑Feuille! jest także wyjątkowo ładne wizualnie. Zdarzają się okazjonalne krzywizny, ale przez większość czasu animacja jest płynna, a rysunek dopracowany. Co więcej, widać, że twórcy mieli dość czasu i zapału, by naprawdę przemyśleć efekt, jaki zamierzają osiągnąć – w filmie nie brakuje scen, które robią naprawdę duże wrażenie dzięki przemyślanej kompozycji i kolorystyce. Napisałabym, że to „cukierek dla oka” – tym bardziej dzięki słodkiemu motywowi przewodniemu – ale uwzględniając inne elementy składowe, należałoby powiedzieć, że to nie cukierek, a cały deser rodem z wykwintnej cukierni. Udźwiękowienie jest takie, jak zwykle, czyli niezłe – wykorzystuje sporo motywów z serii telewizyjnej, a nowe piosenki są odpowiednio melodyjne.

Rzadko się zdarza, żeby film z cyklu Precure stanowił zgrabne uzupełnienie „głównej” serii, do której jest przypisany. Zazwyczaj oglądamy zupełnie oderwaną i zwykle niedającą się wpisać w linię czasową historyjkę – tu natomiast mamy poczucie, że nasza wiedza o świecie przedstawionym została w sympatyczny sposób poszerzona. Ze względu na ogarniętą fabułę i walory wizualne byłabym nawet skłonna polecić ten tytuł także osobom, które Kirakira Precure à la Mode nie oglądały – w sumie wystarczy ogólna znajomość schematów mahou shoujo, żeby połapać się w tym, co istotne.

Avellana, 19 marca 2019

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Izumi Toudou
Projekt: Katsumi Tamegai, Marie Ino
Reżyser: Yutaka Tsuchida
Scenariusz: Isao Murayama
Muzyka: Yuuki Hayashi