Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Kanata no Astra

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Ancietejka 11.07.2019 14:31
    Po dwóch odcinkach (zwłaszcza po drugim) czuję się wręcz zażenowana tym, co obejrzałam. Jeśli seria się nie poprawi, przeczuwam największe rozczarowanie sezonu.
    Może najpierw plusy – intrygujący pomysł wyjściowy; pierwsze dwie minuty anime; postać Zacka, jedyny bohater, którego da się słuchać (choć ten plus jest bardziej na zasadzie „bo reszta postaci jest do bani” niż że to jakaś bardzo ciekawa osóbka). Co jeszcze? Nic.

    Cała reszta, począwszy od wykorzystania pomysłu wyjściowego, po bohaterów (poza wspomnianym Zackiem), prowadzenie fabuły, humor na razie nie prezentuje się najlepiej. Nie chcę omawiać wszystkich bolączek, bo nawet nie wiem, jak je ogarnąć (pewnie po drodze zapomniałabym połowy), napiszę tylko o dwóch największych: bohaterach i humorze. Tak, wiem, samemu przebiegowi dotychczasowej fabuły należałoby poświęcić spory akapit – na razie nie podejmę się tego zadania…

    Postaci są okropne. Przeżyję, że seria nie okazała się robiona na poważnie, jak sądziłam, niech sobie będzie lekką serią o próbie przetrwania w kosmosie, z dala od domu, ciężko jednak będzie mi czerpać przyjemność z oglądania, jeśli niemal każdy bohater irytuje swoim zachowaniem, a razem już w ogóle tworzą mało sympatyczną paczkę. Dostaliśmy m.in. pana ponurego (oczywiście z głosem Kouki Uchiyamy), wstydliwą, ciągle przepraszającą okularnicę, uroczego i wesołego dzieciaka (wprowadzenie go do grupy to dla mnie nieporozumienie, może później odnajdzie się w tym większy sens), pana pięknisia, nie mówiąc o dwójce głównych bohaterów. Aries to typowa, wiecznie uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do wszystkiego, naiwna, chcąca się ze wszystkimi zaprzyjaźnić osóbka. Jej optymizm bywa o tyle wkurzający, że nie milknie nawet w przypadku znalezienia się bohaterów w nieznanym, z pewnością niebezpiecznym miejscu. Nosz… jak można czuć się podekscytowanym na tajemniczej planecie, pierwszej z iluś tam, która mają „pokonać”, by wrócić do domu? W sumie teraz piszę o większości postaci, nie tylko Aries. W drugim odcinku ledwo mogłam patrzeć na ich beztroskie zachowanie i niezdawanie sobie sprawy z powagi sytuacji. Rozśmieszył mnie zwłaszcza moment,  kliknij: ukryte  Nie oczekuję, by postaci leżały bez ruchu i czekały na śmierć lub cudowne ocalenie, po prostu ich lekkomyślność strasznie razi. Oni dalej myślą, że są na wycieczce czy co?
    W drugim odcinku ponadto pojawił się wątek Quitterie i jej siostry  kliknij: ukryte  czyli kolejna drama po dramie Kanaty. Quitterie oczywiście nie znosi dziewczynki, kliknij: ukryte  Znaczy wiem, co twórcy chcieli (chyba) pokazać, wyszło jednak sztucznie i za szybko, i nikogo to raczej nie wzruszy. Zobaczymy, jakie wątki szykują się dla pozostałych postaci – zgaduję, że równie mało oryginalne.

    O humorze nie rozpiszę się tak jak o bohaterach, powiem jedynie, że jest zupełnie nietrafiony, a że zabawnych w założeniu twórców scen w anime nie brakuje, seans staje się męczarnią. Najgorzej, gdy gagi pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach  kliknij: ukryte  Bez wciskania w co drugą scenę czegoś śmiesznego anime oglądałoby się średnio źle, a nie, jak obecnie, bardzo źle.

    Ech… Spojrzę na trzeci odcinek, zwłaszcza po zachęcającej końcówce drugiego, raczej jednak nie zmienię zdania o anime i za tydzień wyląduje ono u mnie w porzuconych. Kwestie techniczne ni ziębią, ni grzeją – grafika nie razi, a muzyki nie pamiętam już minutę po odsłuchaniu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 7.07.2019 03:13
    Kanata no Astra po 1 odcinku
    Po pierwszym odcinku mi tam się bardzo podoba. Pewnie za sprawą tego, że wprost uwielbiam kosmiczne motywy i łykam jak pelikan wszystko co z tym związane. Więc już za sam fakt tego, że cała historia będzie odbywać się głównie w przestrzeni kosmicznej daję ogromnego plusa i całe szczęście, że nie znam pierwowzoru, który zakończony (i dobrze, bo szansa na zamknięcie całości w jednym sezonie), bo dzięki temu o wiele lepiej będzie mi się to oglądać. Na tą chwilę chcę też pochwalić stronę techniczną, która wypada naprawdę dobrze oraz solidnie wykonane udźwiękowienie z nieźle dobranym soundtrackiem. Natomiast nie zmienia to faktu, że wady to coś ma, a są nimi niestety w głównej mierze postaci i tandetny humor z nimi związany. Chociaż z drugiej strony mam tam swoich faworytów, ale jest to spowodowane tylko i wyłączenie za sprawą aktorek głosowych, a mianowicie Kurosawa Tomoyo oraz Hayami Saori, które niezwykle cenię. Czekam również na obiecane dramaty (i najlepiej ze wspomnianymi seiyuu w roli głównej), bo inaczej kwestię pogłębiających się relacji pomiędzy postaciami cienko widzę. No i na koniec nie mogę pominąć strasznie irytującej, przynajmniej na ten moment Aries, która totalnie psuje klimat produkcji. Ktoś dobrze wspomniał, że miała być zabawna, lecz chyba nie wyszło tak jak powinno. Mimo wszystko szczerze liczę na to, że z każdym odcinkiem będzie coraz lepiej i że się nie zawiodę na dalszym rozwoju fabuły.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    blob 3.07.2019 23:14
    Jak na serię „survivalową” to jakieś takie łagodne się wydaje. Ktoś wie czy będą tu jakieś dramaty? Bo jeśli nie to koncept „zagubienia w kosmosie” trochę daremny…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Nikodemsky 3.07.2019 21:53
    Klimatyczna wejściówka, banda rozpieszczonych, nie dających się lubić nastolatków, kliszowy motyw integracji, słaby humor(myślę, że na papierze się to lepiej sprawiało), naprawdę niezły soundtrack, dobre sceny wymieszane ze słabszymi… nie mam pojęcia, jak to odbierać.

    Graficznie jest naprawdę ok, 3D wrzucali tak, żeby nie kontrastowało z resztą animacji.

    No i chinkę podkłada Hayami Saori!

    Czekam na następne odcinki i zobaczę, jak sobie będą radzili z resztą problemów. Na pewno dobrym motywatorem jest fakt, że będziemy mieli zamkniętą historię.

    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime