Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Bokutachi wa Benkyou ga Dekinai!

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Anonimowa 25.04.2020 04:06
    Pierwsza seria lepsza
    Może to moje wrażenie ale seria się chyba wyczerpała trochę, a pomysł na fabułę czasami taki troszkę na siłę zrobiony.

    Na razie odpuściłam po 8 odcinku, może kiedyś wrócę jeśli podobnych serii tzn czegoś ciekawego i lekkiego już nie znajdę.

    Szkoda  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 30.12.2019 01:32
    Bokutachi wa Benkyou ga Dekinai! po 13 odcinku (koniec)
    No i koniec. Tak jak już to pisałem pod komentarzem Nikodemskyiego, seria technicznie taka sama jak pierwszy sezon, ale przede wszystkim udana i bardzo przyjemna kontynuacja. Rozwija co nieco postaci (chociaż nie równomiernie) i chyba nawet bawiłem się nieco lepiej niż w przypadku pierwszego sezonu. Ale niestety ogólny odbiór jest nieco niszczony przez zaserwowane zakończenie po napisach, które chyba faktycznie definitywnie przekreśla szanse na trzeci sezon w przyszłości. Pozmieniali też trochę kolejność wydarzeń względem pierwowzoru, a niektóre to nawet wywalili. Pa licho pomniejsze sceny, ale nie rozumiem czemu akurat arc Fumino dali przed festiwalem (inne już nie), a w mandze wszystkie są dopiero po festiwalu. Dziwne podejście skoro zdecydowali się zakończyć anime właśnie takim epilogiem i wybrać właśnie tą bohaterkę, szczególnie, że na festiwalu w anime pokazali cień strasznie do niej podobny, a w mandze już tak nie jest, tam jest sylwetka prawie całkowicie zasłonięta i widać praktycznie same kontury. Już nie wspominając o uczesaniu, które w mandze nie wskazuje na żadną dziewczynę. Oczywiście jej to nie przekreśla, ale wątpię, żeby to było prawdziwe zakończenie komiksu, który jeszcze wychodzi. Patrząc przez pryzmat napisów końcowych i to co się dzieje przed i zaraz po nich to ogólnie pominęli od groma min. świetne arcki o Sensei i Kominami, arc o Rin oraz wiele pobocznych wydarzeń. Natomiast pociesza mnie fakt (a na pewno również i tych co kibicowali innej dziewczynie), że wszędzie gdzie tylko można jest podana informacja, że jest ona jego wybranką tylko w serii telewizyjnej, czyli raczej zaserwowano nam filler end, chociaż wcale się nie zdziwię jak niestety autor mangi maczał w tym palce i przekazał twórcom co planuje i kazał zrobić tak lub na odwrót. Tak czy siak na ten moment jest fifty fifty. Ja mam nadzieję, że to była jedna z opcji, alternatywny koniec, a nie jedyny możliwy. A co do anime to pewnie kasa w portfelu się nie zgadzała już w trakcie emisji, więc musieli coś zrobić, a szkoda, bo to strasznie sympatyczna opowieść, nawet jak uszyta poprzez schematy, która zasługiwała aby ekranizować ją dalej, a na pewno bardziej to niż inne shity. Przy serii bawiłem się dobrze i polecam, ale po raz enty po prostu zachęcam aby zerknąć do komiksu. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Nikodemsky 28.12.2019 21:24
    Z całego sezonu najbardziej właśnie będzie mi brakować Bokubena – naprawdę sympatyczna seria, op/ed wpadające w ucho i nadal trzymało poziom.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    yapi-kun 8.10.2019 17:26
    Poziom pierwszego sezonu utrzymany. Ogólnie fajny fanserwisowy odcinek – mniej nauki, więcej cycków, czyli to co lubię.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime