Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Szarooczka

  • Avatar
    A
    Szarooczka 20.08.2017 18:15
    Dobre
    Komentarz do recenzji "Kabukibu!"
    Ciekawa seria. Po zakończeniu miałam ochotę zapoznać się z pierwowzorem oraz przeszukałam przepastne zasoby internetu w celu znalezienia nagrań z przedstawień Kabuki.Mam nadzieje,że powstanie kontynuacja.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 18.06.2017 11:57
    8
    Komentarz do recenzji "Demi-chan wa Kataritai"
    Sympatyczne.Ciepłe i zabawne.Na pewno wrócę do tej serii.
  • Avatar
    Szarooczka 25.01.2017 22:14
    Re: We were born to make history!
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
    Czy oglądając Yurii On Ice, Obserwatorze, czułeś się nieswojo,odczuwałeś dysonans ?
  • Avatar
    Szarooczka 22.01.2017 20:56
    Re: We were born to make history!
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
    Po skończeniu seansu czołówka plącze się po głowie. Na jak długo, tego nie wiem. Na razie się wkręciłam, bo miałam frajdę z tego seansu.

    A czy anime musi być wybitne, żeby podczas jego seansu się dobrze bawić ?

    Od kiedy darzeniem kogoś uczuciem jest kontrowersyjne ?

    Nietypowa sportówka – bo o łyżwiarstwie figurowym ? Bo dwóch głównych bohaterów łączy wieź, którą można określić jako miłość platoniczna ? Yuri chyba ze dwa razy zaprzeczał, jakoby jego relacja z Wiktorem była czymś więcej niż przyjaźnią.


  • Avatar
    A
    Szarooczka 22.01.2017 00:08
    We were born to make history!
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
    Yuri On Ice to przyjemne w odbiorze anime. W sam raz na seans z czekoladą. Zastrzyk pozytywnych emocji.
    Rywalizacja,szacunek dla rywali,realizacja marzeń,odnajdywanie w sobie motywacji do osiągnięcia celu, wsparcie i wiara trenera w zawodnika; radzenie sobie zawodników ze stresem… No i czołówka, która zapada w ucho ;)

    Can you hear my heartbeat?
    Tired of feeling never enough
    I close my eyes and tell myself that my dreams will come true

    There'll be no more darkness
    when you believe in yourself you are unstoppable
    Where your destiny lies, dancing on the blades, you set my heart on fire

    Don't stop us now, the moment of truth
    We were born to make history
    We'll make it happen, we'll turn it around
    Yes, we were born to make history!

    że niby yaoi ? No to co ? Homo, hetero – wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy marzenia. Potrzebujemy wsparcia, motywacji, zrozumienia.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 28.11.2016 23:21
    Czym jest Nanbaka ?
    Komentarz do recenzji "Nanbaka"
    Cukierkiem owiniętym w kolorowy,świecący papierek.Wyciągasz rękę, łapiesz, rozwijasz sreberko.Próbujesz. Spodziewasz się słodkich smaków, a dostajesz mieszankę wybuchową z chilli. Jedni wyplują,przemyją wodą usta i dla pewności wyszczotkują zęby.Inny pomyślą: intrygujące – jeszcze nie próbowałem czegoś takiego jak to.
    To anime trzeba oglądać na fazie.Fazie na Absurd.Fazie na kolorki i skrzące się wszystko.
    Mamy Bohatera z Tajemnicą, Osiłka lubiącego jeść,Kobieciarza oraz Otaku. A miejscem akcji jest Super Więzienie, z którego (jeszcze) Nikt Nigdy Nie Uciekł. Nie zapominajmy o strażnikach.Ci też dostają swoje 5 minut.
    Plus jest to ekranizacja mangi.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 13.04.2015 21:00
    seiyū
    Komentarz do recenzji "Kekkai Sensen"
    Usłyszeć Akirę Ishidę jako Femta (The King of Depravity) bezcenne :D Katsura i Cavendish jako psychopata, który dla zabawy rujnuje miasto.
    No i Daisuke Sakaguchi w głównej roli. Pożyjemy zobaczymy co z tej serii wyrośnie ;)
    Na pewno jeszcze zerknę na kolejne odcinki. Zwłaszcza dla Ishidy.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 30.11.2014 20:02
    muzyka
    Komentarz do recenzji "Yowamushi Pedal"
    Dopiero zaczynam przygodę z animowaną wersją przygód Sakamichiego i spółką, a już mam zastrzeżenia co do podkładu muzycznego. Po prostu mnie denerwuje i psuje radość z oglądania.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 30.11.2014 19:44
    Kurasuno
    Komentarz do recenzji "Haikyuu!!"
    Anime należy się duży plus za wierną adaptację mangi oraz wpadające w pamięć czołówki – Imagination śpiewane przez SPYAIR i Ah Yeah! w wykonaniu Sukima Switch; jak i końcówki Tenchi Gaeshi w wykonaniu NICO Touches the Walls i Leo śpiewanego przez duo tacica. Akcja ma równe tempo; cały czas się coś dzieje. Ewentualne wyjaśnienia terminów siatkarskich przeprowadzane sa sprawnie. O sile serii stanowią relacje i interakcje między bohaterami. Nikt tu nie jest idealny. Każdy ma swoje wady i zalety.
    Wzajemne nakręcanie się Kageyamy i Hinaty, rywalizacja oparta na partnerstwie (stoimy po tej samej stronie siatki; jesteśmy członkami tej samej drużyny; ale to Hinata będzie tą osobą która przewyższy Kageyamę w umiejętnościach)dodaje charakteru całej serii. I ta radość wypisana na twarzach członków drużyny, zwłaszcza Hinaty i Kageyamy, ze zdobytego punktu!
    Brawa należą się także seiyū.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 3.07.2014 16:13
    Komentarz do recenzji "Hoozuki no Reitetsu"
    Hoozuki no Reitetsu to pierwsza manga pani Eguchi Natsumi. Pierwsza praca i od razu przerobiona na anime. Nieźle. Wiernie zekranizowana manga. Hiroki Yasumoto jako Hoozuki – strzał w 10. I nie tylko, cała obsada jest świetnie dobrana.
    A opening ...a opening jest świetny…
    jigoku, jigo, jigo, jigoku da yoo!!
  • Avatar
    A
    Szarooczka 17.07.2013 12:28
    Zura ja nai, Hakkai da!
    Komentarz do recenzji "Gensou Maden Saiyuuki"
    Po przeczytaniu papierowej wersji pozostał we mnie niedosyt. Dlatego zaczęłam oglądać anime. Zobaczyć ulubionych bohaterów w ruchu i usłyszeć ich głosy.. Ah! ;) Souichiro Hoshi (Sanada Yukimura z Sengoku Basara) jako Son Goku, Toshihiko Seki (Iruka Umino z Naruto, Kaien Shiba z Bleach) jako Genjo Sanzo oraz Akira Ishida (Zura z Gintamy)jako Cho Hakkai i Hiroaki Hirata (Sanji z One Piece) jako Sha Gojyo – mniam :)
    Zwłaszcza Hakkai. Opanowany, zawsze uśmiechnięty. Istota, której nie chcesz wkurzyć. Moim zdaniem aktor (nie tylko Hakkai) i postać są świetnie dobrane. Usłyszeć słowne przepychanki Goku i Gojo oraz wkurzonego przez to Sanzo i Hakkai, który słodkim głosem próbuje uspokoić pozostałą trójkę – przepiękne.
    To co przyciągnęło mnie do serii to przede wszystkim postacie. Nieszablonowe. Z przeszłością, od której nie uciekają.Stają z nią w oko w oko. I nie załamują rąk. Idą dalej. No i ta więź między nimi.
    Grafika jak to grafika – człowiek może się przyzwyczaić, ale wolę kreskę z mangi.
    Radzę zacząć przygodę z Sanzo Party od mangi.
    P.S Oprócz mangi i anime jest jeszcze wersja CD (słuchowisko). W sieci można znaleźć dramę CD z przygodami Sanzo Party. W sam raz aby posłuchać w podróży albo na dobranoc ;)
  • Avatar
    A
    Szarooczka 19.01.2013 23:25
    Urocze
    Komentarz do recenzji "Miłość, gimbaza i kosmiczna faza"
    Po obejrzeniu anime mam ochotę zapoznać się z pierwowzorem. Ciekawa fabuła i interesujący bohaterowie, zwłaszcza panna Mori Summer ;) Seria pełna uroku, zwłaszcza w scenach między Yutą i Rikką (zwłaszcza scena wyznania uczuć!) Jednak mam wrażenie, że pod koniec fabuła została lekko przycięta i przyspieszona.