Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

ukloim

  • Avatar
    ukloim 31.05.2020 01:12
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Typowa, PR­‑owska kurtuazja. Co innego w takich komunikatach chciałbyś przeczytać niż same pozytywy?
  • Avatar
    ukloim 31.05.2020 00:41
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Nick
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Wskaż mi chociaż jedną korporację, która w oficjalnym oświadczeniu przyzna, że źle traktuje swoich pracowników. To, że firma nigdy wprost ci o tym nie powie, nie znaczy, że tak się nie dzieje – stąd informacje trafiają do ludzi, którzy mają bezpośredni kontakt między innymi z animatorami i bez podawania nazwisk mogą taką wiedzę rozpowszechniać.

    Zresztą, to nie jest jakaś wiedza tajemna, że twórcom anime, przede wszystkim animatorom, bardzo mało się płaci w stosunku do tego ile się od nich wymaga. Żebym tym razem nie został oskarżony o brak źródeł, proszę bardzo: [link] [link]

    Tweety Terumi Nishii, projektantki postaci do Mawaru Penguindrum czy czwartego partu Jojo: [link]

    Tu z kolei fragmenty wywiadu z Georgem Wadą, prezesem Wit Studio, w którym udowadnia brak szacunku do swoich pracowników: [link]

    Polecam obejrzeć również ten film: [link]
  • Avatar
    ukloim 30.05.2020 12:11
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2019]"
    Po pierwsze – studia animacyjne to tak naprawdę jedynie zleceniobiorcy, którzy wykonują robotę daną im przez tak zwane komitety produkcyjne.

    Po drugie – mi Wit Studio nie żal, bo sami z tej produkcji zrezygnowali i słusznie. Była dla nich zbyt obciążająca, a pracownicy zmuszeni byli zostawać po godzinach. Gdyby to jedynie od studia zależało, pewnie by nie rezygnowali. To komitet decyduje komu powierzy produkcje i kiedy ma nastąpić premiera. Ludzie zarządzający Wit zapewne stwierdzili, że nie dadzą rady, Mappa była wolna, więc to im zlecono produkcję finałowego sezonu, tyle. Zresztą, nie jest to nic nadzwyczajnego – wszyscy chyba pamiętają drugi sezon One­‑Punch Mana, prawda?

    Po trzecie – to nie studia tworzą anime, a ludzie. Gdyby Araki nadal reżyserował, ale pod szyldem Mappy, gwarantuję, że niewiele by się zmieniło. Nowa ekipa jest naprawdę w porządku. Jeśli nie mają jakichś szalonych dedlajnów, to ostateczny efekt powinien być jak najbardziej okej, choć oczywiście na pewno nieco odbiegać będzie od tego, do czego przyzwyczaiła poprzednia ekipa.
  • Avatar
    ukloim 6.01.2020 14:50
    Komentarz do recenzji "Boogiepop wa Warawanai"
    Powiedziałbym raczej „dobra robota, Hidehiko Sawada”. Podpinanie pod nazwę studia roboty projektanta postaci odbiera jego pracy nieco wartości, nieprawdaż?
  • Avatar
    ukloim 3.06.2019 17:43
    Re: Carole & Tuesday po 8 odcinku
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Ej, ale „Someday I'll Find My Way Home” z piątego odcinka to akurat świetny utwór, pełny emocji i z przekazem. Jak na razie mój faworyt, nie licząc piosenek z openingu i endingu oczywiście.
  • Avatar
    ukloim 21.04.2019 09:57
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Jak wyżej, też nie nazwałbym Bones małym studiem.

    Bones jest podzielone na sześć mniejszych oddziałów, każdy prowadzony przez innego producenta. Studio A zajmuje się produkcją oryginalnych serii (chociażby Carole & Tuesday, ostatnio Hisone to Masotan); Studio B, w którym powstał m.in. Mob Psycho czy Kekkai Sensen; Studio C, dedykowane tylko i wyłącznie produkcji Boku no Hero Academia; Studio D funkcjonuje podobnie jak C, z tym że skupia się na Bungou Stray Dogs i Studio E, które zostało założone na potrzeby filmowej trylogii Eureka Seven.
  • Avatar
    ukloim 25.03.2019 15:45
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Twitter. Polecam śledzić przede wszystkim tych użytkowników: [link] [link] [link] [link]

    Generalnie z Twittera regularnie korzysta wielu reżyserów czy animatorów. Do każdego tak naprawdę można napisać. Część porozumiewa się normalnie po angielsku, przykładowo taki Naotoshi Shida.
  • Avatar
    ukloim 21.03.2019 20:10
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    To „jojczenie” wszystkich niestety poparte jest faktami. Ponoć na chwilę przed emisją studio gotowe ma jedynie dwa odcinki. Dla porównania – taki Dragon Ball Super gotowe miał trzy i wszyscy chyba pamiętają jak się wszystko posypało przy piątym. Taki drugi sezon Moba na przykład gotowych miał dwanaście (!) odcinków z trzynastu. I żeby nie było – wina w tym przypadku nie leży po stronie J.C.Staff, a producentów. Jakby studio dostało odpowiednio dużo czasu, to jestem pewien, że byliby w stanie przygotować znośny produkt.
  • Avatar
    A
    ukloim 24.12.2018 12:05
    Special Signature to Save a Soul
    Komentarz do recenzji "SSSS.Gridman"
    Zdecydowanie najlepsza seria Triggera od czasów Kill la Kill oraz fantastyczny hołd dla Gainaxu i Hideakiego Anno. Nie spodziewałem się niczego wielkiego po zapowiedziach, ale Amemiya autentycznie mnie zaskoczył i udowodnił, że jest jedną z najważniejszych postaci w studiu, budując serię na zupełnie innych fundamentach niż robi to Imaishi. Trudno napisać coś więcej bez wchodzenia w szczegóły, więc zakończę najprostszym „polecam”, nawet tym, z którymi bajki Triggera nie rezonują, bo choć czuć tutaj ich ducha, to jest to jednak produkcja w wielu aspektach idąca w zupełnie inną stronę, której bliżej do Evangeliona niż Gurren Laganna.
  • Avatar
    ukloim 20.12.2018 21:18
    Komentarz do recenzji "Zombieland Saga"
    Czyli dobrze, że dropnąłem. Coś czułem już po trzecim epku, że nic z tego nie będzie. A szkoda, bo pierwsze dwa odcinki były fantastyczne.
  • Avatar
    ukloim 24.10.2018 22:36
    Re: brzydkie
    Komentarz do recenzji "SSSS.Gridman"
    Myślę, że akurat w tym wypadku ten kicz i tandeta to zamierzony efekt. Całość jest oparta o Gridmana z lat 90., a więc coś w podobie do Super Sentai, czyli pierwowzoru Power Rangers, które, jak zapewne sam wiesz, od kiczu i tandety nie uciekało, a wręcz budowało na tym swoją markę.
  • Avatar
    ukloim 7.05.2018 22:20
    Re: Nowy sezon
    Komentarz do recenzji "Free! Eternal Summer"
    Proszę bardzo, jest i news: [link]

    Nie chcę siebie ani nikogo innego w żaden sposób usprawiedliwiać, ale osobiście newsy przeglądam raczej tylko na ANN, a tam jakiekolwiek info o nowej serii pojawiło się dopiero dzisiaj gdzieś w godzinach porannych, ale bez żadnych konkretów, jedynie z jakimś króciutkim filmikiem promocyjnym. Parę godzin później dodali newsa, w którym informacji było już dużo więcej i można było faktycznie coś z tego sklecić.

    Może się mylę, ale jeśli nowy sezon faktycznie oficjalnie został zapowiedziany dopiero dziś, to pisanie newsa wcześniej nie miałoby sensu. Komentowanie przecieków z magazynów czy jakichś innych źródeł chyba trochę mija się z celem.
  • Avatar
    ukloim 6.04.2018 19:25
    Re: Ulga
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball Super"
    Wyzywanie kogoś od kretynów raczej nie sprzyja dobrej dyskusji, nie uważasz? To po pierwsze.

    Po drugie, nigdzie nie napisałem, że 17 miałby sprawić jakikolwiek problem Goku, a to wynika z twojego komentarza. Wspomniałem jedynie, że nic dziwnego nie ma w tym, że w ciągu tych kilku lat wzmocnił się na tyle, by być wartościowym członkiem drużyny siódmego wszechświata.
  • Avatar
    ukloim 27.03.2018 23:16
    Re: Ulga
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball Super"
    Dlaczego nie powinni mieć szans w turnieju? Nigdzie nie było powiedziane, że wszyscy wojownicy, którzy biorą w nim udział, są na poziomie Goku czy Vegety. Logiczne, że w każdej drużynie byli słabsi i silniejsi. Absolutnie to nie wyklucza z udziału takich postaci jak Kuririn chociażby. Przy osiemdziesięciu luda oczywistym jest, że znalazłby się ktoś na jego lub nawet niższym poziomie.

    Argumentu o androidy za to kompletnie nie czaję. W sadze Cella solidnie od nich dostawał każdy, łącznie z Vegetą w SSJ, a od tamtej pory minęło dużo czasu, więc nic nie stało na przeszkodzie, żeby się wzmocnili. Mowa o tym zresztą przy pierwszym pojawieniu się Siedemnastki, który przez te wszystkie lata bronił wyspy (fakt faktem, że przed cieniasami), więc ewidentnie mogło mieć to na nim jakiś efekt.

    Mam wrażenie, że dopóki coś nie zostanie czarno na białym rzucone gdzieś w dialogach, to wielu widzów po prostu tego nie widzi lub z automatu uznaje za nieścisłość. Power­‑upy to zupełnie normalna rzecz w shounenach, a te, którymi posłużyłeś się jako przykładami, wcale nie jest jakoś bardzo nielogiczna.

    Jeśli o Trunksa chodzi, to nie, nie osiągnął boskiej formy. Ta przemiana, o której zapewne myślisz, to SSJ Ikari. I tak jak tutaj nie jestem w stanie w żaden sposób obronić sensowności tej transformacji, tak faktem jest, że z boską mocą nie ma ona nic wspólnego, poza może obecnym niebieskim kolorem w aurze.
  • Avatar
    ukloim 6.03.2018 14:16
    Re: Ciekawe
    Komentarz do recenzji "B: The Beginning"
    Castlevania to amerykańska produkcja, którą Netflix z jakiegoś powodu reklamuje jako anime.
  • Avatar
    ukloim 5.03.2018 02:21
    Re: Ciekawe
    Komentarz do recenzji "B: The Beginning"
    Zależy w sumie jak na to spojrzeć. Jeśli weźmiemy pod uwagę daty premier, to faktycznie jako pierwszy na Netfliksie debiutował Devilman. Jeśli jednak za kryterium obierzemy daty zapowiedzi, to B: The Beginning było pierwsze, pierwotnie ogłoszone jako Perfect Bones. Pisałem o tym newsa ponad 2 lata temu. Devilmana zapowiedzieli rok później.
  • Avatar
    A
    ukloim 7.01.2018 04:09
    Bez szału
    Komentarz do recenzji "Devilman: Crybaby"
    Ja osobiście nieco się zawiodłem. Jestem wielkim fanem Yuasy, ale w tej serii jakoś tak mało było tych charakterystycznych dla niego elementów. Nie wiem, być może zbyt wiele oczekiwałem.

    1, 2 i 9 odcinek to klasa, reszta natomiast co najwyżej dobra. Mocno zaskakujące zakończenie rekompensuje przeciętny środek serii, ale moim zdaniem i tak nie ratuje całości. Wszystko dzieje się strasznie szybko, a wiele wątków po prostu zbyt szybko zostaje zakończonych bez odpowiedniego rozwinięcia. Myślę, że 2­‑3 dodatkowe odcinki mogłyby tej serii wyjść na dobre.

    Graficznie jest nierówno. Nie od dziś wiadomo, że Yuasa mocno eksperymentuje ostatnimi czasy z Flashem. Przez to raz wszystko wygląda strasznie sterylnie i rusza się niesamowicie płynnie (choć mocno widać wtedy użycie komputera), by w innym momencie (m.in. cały odcinek 3.), przy użyciu tradycyjnych technik, prezentować się bardzo standardowo i statycznie, tworząc przy tym ogromny kontrast. Muzyka natomiast to miód dla uszu, a nowa wersja Devilman no Uta jest naprawdę cudowna (czemu nie użyli jej jako openingu?).

    Podsumowując – to naprawdę dobry tytuł, zdecydowanie warty uwagi i obejrzenia, ale wiele mi w nim nie zagrało. Nie wiem ile w tym winy twórców, a ile materiału źródłowego, bo go po prostu nie znam. Gdyby ktoś jednak po seansie Devilmana miał ochotę na jakąś serię Yuasy o demonach, taką bardziej w jego stylu, to polecam Kemonozume.
  • Avatar
    ukloim 2.01.2018 00:47
    Komentarz do recenzji "Król Szamanów"
    Zapewne o tym: [link]
  • Avatar
    A
    ukloim 5.09.2017 22:14
    Komentarz do recenzji "Lupin the IIIrd: Chikemuri no Ishikawa Goemon"
    Brutalne, czasem aż do granic absurdu, a przy tym niesamowicie klimatyczne i mroczne. Dużo genialnej animacji, ale mało konkretnej fabuły. Mimo wszystko – niech Koike tworzy tego więcej, bo to jest fantastyczne.
  • Avatar
    ukloim 30.08.2017 21:33
    Komentarz do recenzji "Kimi no Na wa"
    W takim razie muszę go w końcu nadrobić.
  • Avatar
    A
    ukloim 29.08.2017 22:31
    Komentarz do recenzji "Kimi no Na wa"
    Makoto Shinkai nie dorósł jeszcze jako twórca do bycia artystą. To pierwsza myśl, która nasunęła mi się po seansie Kimi no Na wa. To kawał świetnie wykonanej rzemieślniczej roboty, ale nic więcej. Boli niewykorzystany potencjał, bo Shinkai naprawdę świetnie radzi sobie z przedstawianiem codzienności – myślę, że w tym aspekcie może się już równać nawet z tuzami ze studia Ghibli. Problem jest tylko taki, że gdzieś w połowie film przestaje być tym, czym był na początku. Shinkai sięga po pewne motywy zupełnie niepotrzebnie, a wystarczyłoby, że trzymałby się tego, co bardzo dobrze nakreślił i po prostu ciągnął to dalej.

    Wszystko zależy teraz tylko od niego. Kimi no Na wa może być początkiem czegoś naprawdę fantastycznego. Niezbędne narzędzia są w jego rękach i jestem przekonany, że doczekamy się filmu Shinkaia, który będzie godzien najwyższych laurów. Niestety to nie był jeszcze ten moment.
  • Avatar
    A
    ukloim 9.08.2017 16:58
    My favorite things
    Komentarz do recenzji "Sakamichi no Apollon"
    Mimo wielu urwanych wątków (które zapewne swoje rozwinięcie znalazły w mandze), mimo przedramatyzowania w kilku momentach, mimo przyspieszonego i mało satysfakcjonującego zakończenia, nie jestem w stanie podejść do tego anime obiektywnie. Było czymś, czego od bardzo dawna potrzebowałem, lekiem na wszystkie smutki, a jednocześnie odpowiedzią na wiele dręczących pytań. Jestem pewien, że będzie to jedna z tych produkcji, które wspominał będę z uśmiechem na twarzy przez długie lata. Na dzień dzisiejszy natomiast mogę jedynie wpisać ją do grona „my favorite things” i smucić się, że to już koniec… Polecam każdemu, a szczególnie tym, których w życiu czasem dopada melancholia. Może i wam odrobinę się polepszy?
  • Avatar
    Pl
    ukloim 9.06.2017 01:07
    Polski dubbing
    Komentarz do recenzji "Little Witch Academia [2017]"
    Taka niespodzianka: [link]
  • Avatar
    A
    ukloim 10.01.2017 16:58
    Komentarz do recenzji "Little Witch Academia [2017]"
    Fantastyczne to było. Jestem tylko ciekaw, jak będzie z poziomem animacji w kolejnych odcinkach i co w ogóle twórcy nam zaserwują jeśli chodzi o fabułę. Wiem natomiast, że z niecierpliwością będę czekał na kolejne odcinki.
  • Avatar
    A
    ukloim 25.10.2016 15:11
    Ale to było dobre!
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball Super"
    63. odcinek… Ależ on był dobry! Widać, że Dragon Ball Super w końcu trafił na zachód. Te pojedynki, wymiany ciosów, wszystko dobrze (a jak na standardy tej serii wręcz rewelacyjnie) zanimowane. Do tego ten Vegeta… Wiecie, różne rzeczy można mówić o tym anime, ale nic mi ostatnimi czasy nie sprawia takiej frajdy. Saga Trunksa to po prostu ukłon w stronę fanów starego, dobrego Dragon Balla. Warto było przebrnąć przez te czterdzieści parę odcinków, żeby w końcu dotrwać do momentu, w którym bawię się jak dziecko przed monitorem. Mam nadzieję, że podobny fun będę czerpał już do samego końca.