Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

NiuCon 8 - konwent

Komentarze

ursa

  • Avatar
    A
    ursa 5.10.2016 22:20
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
    nigdy bym nie sądziła, że mnie będą do tego stopnia denerwować takie nieszkodliwe i w sumie sympatyczne esdeczki. ale zdecydowanie lepiej by było temu anime bez nich. poza tym… ach! przy występie Victora/Yuuriego czułam emocje niemal jak przy prawdziwym łyżwiarstwie! a opening… jaki cudny!
  • Avatar
    A
    ursa 14.09.2015 07:16
    szkoda
    Komentarz do recenzji "Gangsta"
    noooo. popieram Easnadh i Koogie, niestety. najgorzej to sobie narobić nadziei, ot co. co prawda nie rzucę, bo polubiłam głównych bohaterów (znaczy chłopaków, bo Alex tak sobie), i setting jednak jest ciekawy, mafie itd., ale  kliknij: ukryte ... eh. w dodatku w każdym odcinku doznaję wrażenia, że ktoś postaciom robi coś złego, deformując rozmaite części ich ciała albo całe sylwetki. to, że projekty same w sobie nie grzeszą bizonią urodą, nie znaczy, że trzeba im robić dodatkową krzywdę! zresztą pań też to dotyczy, zwł. wystających części ;] w sumie sumarów, jak to mówią, żal…
  • Avatar
    ursa 10.08.2015 11:32
    Komentarz do recenzji "Gangsta"
    dla mnie też świetna ;) oglądam każdy odcinek po dwa razy, żeby dobrze wyłapać szczegóły i się ponapawać klimatem… mam tylko nadzieję, że nie przesadzą z traumami u wszystkich bohaterów, bo tu linia jest zawsze cienka, ale na razie looks good, very, very good…
  • Avatar
    ursa 11.05.2015 20:28
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita 2"
    um, a co masz konkretnie na myśli? zaintrygowało mnie, co napisałaś, bo mi osobiście tłumaczenie bardzo przypadło do gustu. owszem, jest młodzieżowe i żywiołowe, ale jak najbardziej pasuje do Nanami i Tomoe. chyba nawet bardziej mnie śmieszyły ich dialogi niż po angielsku. plus ta wysoka mowa ogników, kontrast zabójczy ;) owszem, ze dwa słówka mnie drażniły, no i ten nieszczęsny tytuł, ale to drobiazgi… tak więc ciekawam Twojej opinii :) no i raz jeszcze – manga naprawdę warta grzechu :)
  • Avatar
    A
    ursa 11.05.2015 09:24
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita 2"
    moshi_moshi napisał(a):
    pozostaje niedokończony wątek Kirihito. Na pocieszenie zostaje informacja, że zapowiedziano kolejną serię OVA, acz wątpię, czy znajdziemy w niej odpowiedź na gnębiące nas pytania.

    Jeśli jakimś cudem zdołają wepchnąć w dwa odcinki wydarzenia z trzech i pół tomu, to wieeele pytań znajdzie odpowiedzi :) i wątek Kirihito też znacznie się rozwinie (a jest IMO świetny). aczkolwiek obawiam się, że skrót może nie wyjść historii na dobre. to był cudny epizod, i tyle wątków się pięknie ułożyło, że szkoda byłoby to stracić. czuję się już trochę jak agitatorka, ale ktokolwiek widział anime i mu się podobało, niech czyta mangę! zwł. że zaczęła się ukazywać po polsku… ;)
  • Avatar
    ursa 25.04.2015 15:41
    Re: Neko Mimi Mode
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita 2"
    studio JG właśnie wydaje pierwszy tom… :)
  • Avatar
    ursa 25.04.2015 15:41
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita 2"
    popieram Kasu! manga jest cudna! czytaj koniecznie :)
  • Avatar
    A
    ursa 13.04.2015 14:22
    Komentarz do recenzji "Owari no Seraph"
    moshi­‑moshi miała rację, i Enevi takoż, to zdecydowanie jest niezamierzona komedia. a w momentach zamierzonych (?) chybiona. niemniej dawno się tak nie uśmiałam ;] spodobał mi się też Guren czy jak mu tam, najwyraźniej idiota, ale sympatyczny, i już szczerze, opening, znaczy piosenka. tylko czy opening powinien tyle zdradzać na temat fabuły serii już w drugim odcinku? hmmm…
  • Avatar
    ursa 8.04.2015 08:21
    Re: Neko Mimi Mode
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita 2"
    koniecznie chwyć za mangę! tam to się dopiero dzieje :)
  • Avatar
    ursa 7.04.2015 19:07
    Komentarz do recenzji "Rurouni Kenshin: Densetsu no Saigo Hen"
    ooo, bardzo się cieszę, że weszłaś na ten temat, bo zdałam sobie poniewczasie sprawę, że w tych potokach żalu i oburzenia nie oddałam sprawiedliwości aktorom. postaci są, jakie są, więc mają do zagrania, co mają, ale uważam, że w sumie, tzn. patrząc całościowo na wszystkie trzy filmy, jest całkiem nieźle. a w niektórych przypadkach, jak zauważyłaś, genialnie ;) aczkolwiek Hiko sam w sobie, jako postać w mandze, jest cudowny, osobiście go uwielbiam chyba nawet bardziej niż Kenshina. tu po raz kolejny składam pełne zachwytu hołdy Fukuyamie i wciąż dziękuję wszelkim bogom kinematografii, że scenarzyści tego nie spaprali jak reszty. nigdy dość zachwytów nad Hiko! ;)
    ale i pozostali, oprócz tych najbardziej skrzywdzonych przez los (Kaoru, Aoshi), dają nieźle radę… pewnie też dzięki temu, że w sumie mają dwa albo i trzy filmy do pokazania się, i tam gdzie mogą to zrobić, wychodzi im dość udanie. Aoshi naprawdę stracił okrutnie, zostało coś z niego tylko w pojedynkach, a to była znacznie bardziej złożona postać. o Kaoru na plaży chciałabym móc zapomnieć. nie, w ogóle bym ją wymazała z tego filmu, dla jej dobra i własnego. Sano tutaj a Sano w jedynce… pffft, Sano w mandze i anime!! aa, ja znów o tym samym. po prostu przeżałować nie mogę ;] w każdym razie, żeby zamknąć ten temat, rzeczywiście należy im się więcej uznania niż granym przez nich bohaterom :] ehhh. gdyby, gdyby nie…
  • Avatar
    ursa 15.03.2015 13:08
    Re: gorszy niż część pierwsza
    Komentarz do recenzji "Rurouni Kenshin: Kyoto Taika Hen"
    tamakara napisał(a):

    Bohaterowie zachowują się idiotycznie, wrogowie mają kretyńskie motywy i cała intryga służy tylko jako zapychacz między kolejnymi walkami

    a co powiesz o trzeciej części?? to jest dopiero ból… jak dla mnie, druga tylko zyskuje w tej perspektywie. ale sza, na to przyjdzie czas. chwałaż bogom, że te walki są rzeczywiście świetne, no i że tak efektownie pojawił się ten, co to samym swoim widokiem przyprawia dziewczyny o spazmy ;)
  • Avatar
    ursa 9.12.2014 11:19
    Re: Kreska niezmiennie piękna
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    o, jak pięknieś to waćpanna ujęła! popłakałam się ze śmiechu, tak jak (niemal, bo szkoda łez) popłakałam się z żałości, oglądając to na żywo :]
    niech to się już skończy, bo faktycznie tortura to jest, nic innego, a że oglądamy to wszyscy dobrowolnie, to masochizm jak nic…
  • Avatar
    ursa 20.11.2014 08:24
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita [2013]"
    sankju! ju mejd maj dej :D
  • Avatar
    ursa 19.11.2014 09:18
    Komentarz do recenzji "Kami-sama Hajimemashita [2013]"
    być może drugi sezon poleci w styczniu (MAL). oby, oby, oby…
  • Avatar
    A
    ursa 3.11.2014 09:54
    Komentarz do recenzji "Dogs: Bullets & Carnage"
    pewnie odczułabym niedosyt, gdyby nie fakt, że mam za sobą 9 tomów mangi i wiem, co dalej. znaczy jako zachęta do niej powinno działać… nawet mi się pomyślało, że szkoda, że nie ma reszty, więcej się dowiadujemy i o jakimś rozwoju postaci nawet można mówić, ale potem poszłam po rozum do głowy, przecież to by były same pojedynki! na dłuższą metę zbyt nużące, nawet tak „efekciarskie” jak te z udziałem Heinego, który rzecz jasna jest moim ulubionym bohaterem, a tutaj wypada chyba średnio. o realizmie nie mówimy nie tylko w jego przypadku, bo taki Badou w wiadomej sytuacji powinien był zginąć siedemnaście razy, na nikotynowym haju czy bez. a propos, kompletnie, absolutnie nie pasuje mi do niego głos Ishidy Akiry! za spokojny… ale za to oko ma śliczny kolor ;) generalnie niezłe, zwłaszcza wizualnie, ale nie do końca potrafię ocenić, za bardzo rzutuje mi manga. trochę chyba zresztą projekty postaci uładzone w stosunku do oryginału…? coś mi w całości nie gra i już, nie wiem co. jednak warto samemu sprawdzić! :)
  • Avatar
    A
    ursa 3.11.2014 09:27
    Komentarz do recenzji "Gekkan Shoujo Nozaki-kun"
    mnie się podobało w zrywach, szczególnie pierwsze trzy odcinki – wejście Mikorina mnie dosłownie położyło i ta cudna scena, kiedy Seo żegna się z Nozakim w blasku zachodzącego słońca, oglądana kilkanaście razy – ale potem chyba za dużo było tego samego. bohaterowie sympatyczni, nawet bardzo, wszyscy lekko szurnięci, pozytywnie. prócz Sakury oczywiście, ale za to w jej przypadku od początku do końca dobijały mnie kokardy (przypominały mi pewnego gadającego bisho­‑wiewióra ;). jedyne pocieszenie, że chyba było to celowe, zważywszy reakcję Nozakiego, kiedy je zmieniła… no i muszę przyznać, że piżama party w męskim wykonaniu było znakomite! niekoniecznie bardzo śmieszne, ale jakieś takie… strasznie sympatyczne. czasu straconego na seans w każdym razie nie żałuję…
  • Avatar
    A
    ursa 15.10.2014 10:44
    Komentarz do recenzji "Gugure! Kokkuri-san"
    dla wyglądu Tomoe, głosu Handy i ciepełka, jakie budzi w sercu widok tych wszystkich rozczulająco troskliwych przybranych ojców / starszych braci (bez żadnych podtekstów oczywiście) – będę oglądać!
    aczkolwiek Inu nie wzbudził mojej sympatii. może gdyby był kotem… ale jakiś podejrzany jest.
  • Avatar
    A
    ursa 15.10.2014 09:04
    Komentarz do recenzji "Akatsuki no Yona"
    hoooo, po drugim odcinku również nabieram nadziei, opierając się głównie na szokującym odkryciu, że działania i wypowiedzi bohaterów mają dość dużą dozę psychologicznego prawdopodobieństwa, a ich konsekwencje są logiczne… niebywałe, doprawdy, zwłaszcza w porównaniu z takim Vanadisem, którego z zażenowania usiłuję oglądać z zamkniętymi oczami. takie fantasy proszę bardzo! odwróconym haremem też nie pogardzimy, nawet w kolorach tęczy i z chińskimi (koreańskimi?) imionami. zaczyna mi się też coraz bardziej podobać muzyka… jestem na tak!
  • Avatar
    ursa 10.09.2014 07:17
    Re: 5
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    dzięks :) przeczytam na pewno :)
  • Avatar
    ursa 9.09.2014 15:31
    Re: 5
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    znalazłam :D tylko pliz, powiedz mi, to nie jest zakończone? still ongoing? żebym wiedziała, na co się nastawiać…
  • Avatar
    ursa 9.09.2014 14:56
    Re: 5
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    dzięki, poszukam :)
  • Avatar
    ursa 8.09.2014 14:24
    Re: 5
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    o to, to <kiwa głową z ubolewaniem>
    bo cóż może być lepszego niż  kliknij: ukryte . oby tylko nie wpadli na ten straszny pomysł, o którym ktoś pisał, żeby zrobić pairingi z czarodziejkami, bo tego nie przeżyję ;] w razie czego może choć ktoś ostrzeże…
  • Avatar
    A
    ursa 8.09.2014 10:03
    5
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    a ja cierpiałam przy nim bardziej niż przy 4… jakoś pamiętam Mako mniej romatyczną/różową/głupią, a bardziej silną i zdecydowaną, taką herod­‑babę. popieram wszystkie 'ale' w stosunku do niej. w ogóle wszystkie poniższe 'ale' i jeszcze trochę… booooooliiiii.

    to, co pisze Grisznak, że
    Z generałami generalnie idą w inną stronę, bo na tym etapie Jadeite i Nephrite byli już zimnymi trupami, a tu cała czwórka jest wciąż żywa,
    to może być jedyne, co mnie zdoła przy tym okropieństwie utrzymać. Nefrite moja pierwsza animkowa miłość ;) ale tym bardziej strach się bać, co dla niego wymyślą gorszego niż przerobienie na skwarka…
  • Avatar
    A
    ursa 3.09.2014 10:29
    antidotum
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    a ja w ramach odtrutki obejrzałam sobie kilka odcinków „starej” Czarodziejki. i bogowie… bogowie moi… toż to było cudowne anime, i to dzisiejsze się nawet do niego nie umywa. nic dziwnego, że biegłam po lekcjach, żeby zdążyć na seans na Polsacie, a razem ze mną, tylko z drugiej szkoły, lecieli młodsi bracia :D pewnie obejrzę tego nowego potworka do końca, chociaż żadnym uhonorowaniem dla oryginału – tj. starej serii, nie mangi – to nie jest, ale wszystkim radzę sięgnąć do źródła naszych niezapomnianych wspomnień z dzieciństwa ;)
  • Avatar
    ursa 9.06.2014 07:51
    Re: Rurouni Kenshin: Tsuioku Hen
    Komentarz do recenzji "Rurouni Kenshin: Tsuioku Hen"
    bardzo ładnie napisałeś :) cieszę się, że ci się podobało…