Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,75

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 124
Średnia: 6,14
σ=1,63

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Candy Boy

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 7 min
Tytuły powiązane:
Gatunki: Komedia, Romans
zrzutka

Siedmiominutowe, zabawne shoujo­‑ai. Całkiem udana krótkometrażówka.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Yukino Sakurai i Kanade Sakurai spędzają razem niemal każdą wolną chwilę. Razem mieszkają, uczą się w jednej szkole. Modelowe przyjaciółki? Nie do końca. Uczucie, które łączy bohaterki, wykracza z pewnością poza standardy zwykłej przyjaźni. A jeśli dodam, że dziewczęta są ze sobą spokrewnione (na co łatwo wpaść, patrząc na ich nazwiska), to mamy już gotowy materiał na skandalizujące anime.

Wbrew pozorom Candy Boy nie jest żadnym tam ciężkim dramatem obyczajowym. To króciutka komedyjka romantyczna, którą z morza podobnych produkcji wyróżnia kilka szczegółów. Po pierwsze, trwa jedynie siedem minut. Po drugie, mamy tu trójkąt romantyczny, złożony z samych dziewcząt. Poza dwiema pannami Sakurai jest bowiem ta trzecia – Sakuya Kamiyama, uczennica z niższej klasy, której wpadła w oko Kanade. Zwraca się zatem do Yukino o pomoc, a tymczasem Kanade, widząc często rozmawiające ze sobą dziewczęta, zaczyna podejrzewać Yukino o zdradę.

Niewiele fabuły da się upchnąć w siedmiu minutach. Anime nie ma wielkich ambicji, za to ma jeden zasadniczy plus – miło się je ogląda. Jest krótkie, dowcipne i nie udaje czegoś, czym nie jest (co się niekiedy krótkometrażówkom zdarza). Kreska jest niezła (kojarzyła mi się z My­‑HiME), tła i szczegóły dopracowane. O muzyce trudno tu mówić, nie ma openingu i endingu, a motywy muzyczne stanowią jedynie tło. Zbyt wielu bohaterów nie uświadczymy, zawijasów fabularnych także, ale nie o to tu chodzi. Mimo wszystko wciąż zagadką pozostaje dla mnie tytuł – jak anime, w którym występują same kobiety, można było nazwać Candy Boy?

Anime to jest zwiastunem nowej jakości. Nie w sensie fabularnym, broń Boże. To ONA, tytuł rozpowszechniany wyłącznie za pośrednictwem Internetu. Nie sądzę, aby w najbliższym czasie ten rodzaj dystrybucji miał zmonopolizować rynek, jednakże nie należy go lekceważyć. W chwili, w której to piszę, czeka na mnie kolejna seria wydana właśnie w ten sposób – Saishuu Shiken Kujira.

Podsumowując: można potraktować Candy Boy jako ciekawostkę, najkrótsze anime z gatunku shoujo­‑ai, jakie kiedykolwiek powstało. Ku temu zresztą sam bym się skłaniał. Zwróciłbym jednak uwagę na coś szczególnego – do tej pory tego rodzaju tytuły bazowały przeważnie na niedomówieniach – tu jest inaczej. Na dodatek, częstokroć autorzy tychże lubili je stylizować na starsze. Tutaj zaś jedną ze śmieszniejszych scen jest zabawa telefonem komórkowym z wbudowanym aparatem cyfrowym – w tytułach à la Maria­‑sama ga Miteru rzecz raczej niespotykana. Kto wie, może to kolejne signum temporis?

Grisznak, 14 grudnia 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: AIC (Anime International Company)
Projekt: Takashi Habe
Reżyser: Takafumi Hoshikawa
Scenariusz: Takafumi Hoshikawa