Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,80

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 51
Średnia: 6,76
σ=1,39

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bezimienny)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Majutsushi Orphen

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1998
Czas trwania: 24×? min
Tytuły alternatywne:
  • Orphen
  • Sorcerer Orphen
  • Sorcerous Stabber Orphen
  • 魔術士オーフェン
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Postaci: Magowie/czarownice; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Świat alternatywny; Inne: Magia
zrzutka

Mag + jego uczeń + heroina + intryga = kolejna sztampowa historia fantasy? Pudło: Orphen prezentuje nam wreszcie coś zupełnie innego.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Krylancelo był uczniem najsłynniejszej szkoły magii, Wieży Kłów. Był, gdyż dopuścił się haniebnego czynu – wbrew woli nauczycieli i mistrzów uciekł z uczelni, zmieniając imię… A powodem była piękna i inteligentna przyjaciółka chłopaka, Azalie, która także, delikatnie mówiąc, złamała szkolny regulamin. Chcąc powiększyć swą moc, użyła zakazanego artefaktu, który przeistoczył ją w potwora, zwanego Bloody August. Krylancelo postanawia uratować dziewczynę, niezależnie od sprzeciwów Starszych i swojego mistrza, Childmana…

Parę lat później, miasto Totokanta. Cleao Everlasting powraca do domu po długim pobycie w szkole. Kąpiąc się nocą w jeziorze, dostrzega w ruinach wieżyczki sylwetkę chłopaka. Chłopaka niezwykle przystojnego, który przykuwa jej uwagę… Nawet po powrocie do domu, po przywitaniu się z siostrą i matką, nie przestaje o nim myśleć.

Wyjątkowo leniwy mag imieniem Orphen od dawna żeruje na gościnności karczmarza, korzystając z pokoju w oberży. W zamian obiecał wziąć pod swe „opiekuńcze” skrzydła syna gospodarza, Majica, i nauczyć go magii. Nauka ta, jak się później okaże, polegać będzie na usługiwaniu „mistrzowi” przy każdej lepszej okazji, ale to inna historia… Orphen, który podróżował po wielu miastach, tym razem nie przybył do Totokanty tak zupełnie bez powodu.

Ostatecznie dochodzi do zderzenia trzech skrajnie różnych osobowości. Orphen, pomimo swego lenistwa i samouwielbienia (udawanego, warto dodać), jest pełen determinacji i gwałtowny, zdolny pokonać góry, by osiągnąć cel. Cleao to dziewczę szalenie wybuchowe i pochopnie wyciągające wnioski, Majic, zastraszany przez wyżej wymienionych, pozostaje niewinny i sympatyczny… Ta dwójka porzuca wszystko, by dołączyć do Orphena i pomóc mu uratować Azalie. Wraz z nim rozgryzają tajemnicę jej przemiany, a także tego, co kryje się w mrokach Wieży Kłów.

Przyznaję się bez bicia. Powód, dla którego zainteresowałam się tą serią, był banalny – wpadł mi w oko główny bohater. Ale nigdy nie będę żałowała, że postanowiłam zacząć ją oglądać. Historia, po dość banalnym początku, rozwija się nieoczekiwanie – niektóre rozwiązania naprawdę mnie zaskoczyły. Spodobało mi się również, że obok motywów klasycznego fantasy pojawiły się znane nam z życia codziennego przedmioty, jak aparaty fotograficzne (stare modele, oczywiście), ciuchy rodem z naszego świata, kopalnie bynajmniej nie krasnoludzkie…

Postacie mają niejednoznaczne charaktery: głównemu bohaterowi daleko do krystalicznego ideału, goniącego za utraconą miłością, ach i och… A i przy heroinie i jej wredocie Lina Inverse ze Slayers wysiada. Lina przynajmniej nie używała tak często pięści jako argumentu… Za to związek Cleao i Orphena to ciekawa rzecz. Właściwie nawet trudno mówić o jakimś związku, raczej o specyficznym zauroczeniu ze strony dziewczyny… Jak to w anime shounen bywa, brak tu westchnień i bezustannych okrzyków, więc ewentualne romantyczne sugestie twórców w ogóle nie rażą. Seria zgrabnie miesza komedię i poważniejsze sceny – przeskoki te jednak są dobrze wyważone, za co należy się wielki plus.

Animacja jest bardzo dobra, choć nie powala – podobnie jest z muzyką, która ładnie komponuje się z obrazem, oddaje nastrój, ale nic więcej. Na uwagę zasługują openingi i endingi. Wyjątkowo dobre, sprawiają, że ma się ochotę posłuchać ich jeszcze raz po obejrzeniu serii – szczególnie Ai Just On My Love oraz Kimi wa Majutsushi

Pomimo całej sympatii do tej serii, zdaję sobie sprawę, że wielu osób może ona nie odpowiadać. Jeśli kogoś interesuje anime w stylu Slayers, to przez znaczną odmienność świata, inne potraktowanie magii i fakt, iż nie jest to czyste fantasy, może czuć się zawiedziony. Jednak jeśli poszukuje się czegoś nowego w tym gatunku – Orphen jest na pewno ciekawym tytułem.

Vanille, 20 czerwca 2004

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Yoshinobu Akita, Yuuya Kusaka
Projekt: Masahiro Aizawa
Reżyser: Hiroshi Watanabe
Scenariusz: Masashi Kubota, Mayori Sekijima
Muzyka: Hatake