Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 7/10
fabuła: 8/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 10 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 195
Średnia: 6,82
σ=1,62

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Aoi Hana

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2009
Czas trwania: 11×23 min
Tytuły alternatywne:
  • Sweet Blue Flowers
  • 青い花
Tytuły powiązane:
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm, Shoujo-ai/yuri
zrzutka

Opowieść o przyjaźni, miłości i dojrzewaniu.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Jak powinno wyglądać anime shoujo­‑ai, skierowane do dziewcząt? Gdybym miał odpowiedzieć na to pytanie, stwierdziłbym, że powinno ono skupiać się na emocjach bohaterek, mieć raczej leniwą akcję i koniecznie komplikacje w ukazywanych relacjach uczuciowych, a jeszcze lepiej, żeby postaci miały jakąś wzruszającą i nieco tragiczną przeszłość. Do tego jakieś apetyczne ciacho, w sam raz, by wprowadzić nieco zamieszania, ładna kreska, dobra fabuła i oczywiście dobre zakończenie, akurat tak, żeby oglądające panie były zadowolone. Czy Aoi Hana zawiera te elementy? Cóż, podobno ideałów nie ma, a Aoi Hana wyjątkiem tutaj nie jest. No ale po kolei…

Fabuła skupia się na czwórce dziewcząt, poza którymi pojawia się jest jeszcze dość spore stadko bliższych i dalszych przyjaciół, nauczycieli i rodziny. Fumi Manjoume i Akira Okudaira to przyjaciółki z dzieciństwa, rozdzielone przeprowadzką Fumi, a po latach połączone znowu jej powrotem. Fumi jest typem osoby nieśmiałej i bardzo wrażliwej. Często płacze i bywa, że nie potrafi sobie radzić z emocjami. Jak na japońskie standardy jest bardzo wysoka. Akira to jej przeciwieństwo, jest gadatliwa, wesoła i ma niespożyte ilości energii. Lubi słodycze. Z kolei Kyouko Ikumi jest raczej cicha, zamknięta w sobie, o silnym charakterze – typ „księżniczki”. Niemniej ona także ma pewną słabość. Yasuko Sugimoto natomiast jest dość egoistyczna. Mimo że najstarsza spośród nich wszystkich, jest jednocześnie najbardziej niedojrzała. Jeśli chodzi o wątki romantyczne to wygląda to mniej więcej tak: Fumi na początku podkochuje się w kimś ze swojej rodziny. Nie wychodzi jej i wpada w „szpony” Sugimoto. Żeby było ciekawiej, Sugimoto kocha kogoś innego, kto, jak się z czasem dowiemy, ma wkrótce stanąć na ślubnym kobiercu. I w kim w dodatku podkochuje się jeszcze ktoś inny. Z kolei oprócz Fumi w Sugimoto jest również zakochana inna osoba, oficjalnie zaręczona. Całość wije się i kręci niczym jelito cienkie, obfituje w łzy, urazy i zranione serca, okazyjnie zaś bywa okraszona krótszymi lub dłuższymi dialogami o dojrzałości, miłości itp. A to, co napisałem wyżej, obejmuje tylko wątki miłosne dotyczące głównych bohaterów. Na drugim planie mamy jeszcze kilka romansów i miłostek, na szczęście już nie tak zawiłych, natomiast całość rozgrywa się na tle zarówno szkół poszczególnych dziewcząt, jak i miasta, w którym mieszkają. No i oczywiście ich domów. Choć akurat tutaj życie szkolne zostało zredukowane niemal wyłącznie do działalności kółka teatralnego. W trakcie oglądania całość może wydać się zawiła do tego stopnia, że niektórym widzom skojarzy się pewnie z Modą na sukces.

Tyle w tym dobrego, że całość wydaje się w miarę logicznie uzasadniona i od biedy prawdopodobna. Jednak już wątek, w którym trzy różne kobiety, będące ze sobą, by nie zdradzać za wiele, w bliskich stosunkach, uderzają do jednego, i to powiedziałbym nijakiego faceta, wydał się mi już lekko przesadzony. Choć co kto lubi… Tak czy siak, postaci choć pod względem psychologicznym są zarysowane standardowo, zachowują się w miarę realistycznie i ogólnie ogląda się je dość przyjemnie. Choć oczywiście nie wszystkie muszą się podobać.

Jeśli chodzi o kwestie czysto techniczne… Przyznam, że obecna tutaj kreska stanowi dla mnie twardy orzech do zgryzienia i jej jednoznaczne ocenienie jest niezwykle trudne. Z jednej strony mamy do czynienia z grafiką komputerową, co rzuca się w oczy przy obserwacji postaci, z drugiej jednak tła i otoczenie są narysowane w sposób jednoznacznie kojarzący się z pracą ręczną. Mnie osobiście bardziej przypominały one pejzaże i obrazy niż serię anime. Tła są właściwie bardzo proste, niemniej mają w sobie coś, co może się autentycznie spodobać. Jakiś spokój i sielskość, które mogą albo złapać oglądającego za serce, albo też wywrócić go na drugą stronę z obrzydzenia spowodowanego prostotą. Obawiam się, że osoby wymagające szczegółowej i porządnej kreski nie zdołają się raczej do Aoi Hana przekonać… Innych z kolei może zniechęcić średniej jakości animacja i fizyka obiektów. Niemniej jest to kwestia gustu, mnie ta grafika się spodobała. Pasuje do sielskiego i spokojnego klimatu fabuły. Podobnie jak opening i ending, którym towarzyszą bardzo spokojne i nastrojowe melodie – w zbliżonych klimatach utrzymana jest cała ścieżka dźwiękowa.

Czas już przejść do ogólnego podsumowania. Dam sobie głowę uciąć, że domyślną grupą docelową tego tytułu miały być młode kobiety i dziewczęta w wieku licealnym. Myślę, że spokojny klimat, dość wyraźnie kontrastujący z wybuchającą od czasu do czasu burzą uczuć i namiętnością poszczególnych postaci, będzie do nich dobrze przemawiał. Nie polecałbym go natomiast facetom, których kompletny brak fanserwisu lub choćby śladowe tylko ilości pocałunków czy pieszczot pomiędzy zakochanymi, połączone z licznymi rozmowami i monologami poświęconymi uczuciom, pewnie zanudzi. Występują tu wprawdzie pewne wątki komediowe, niemniej ostatecznie dużo one nie zmieniają i klimat całości pozostaje nadal melancholijno­‑refleksyjny. Mnie osobiście ta atmosfera przypadła do gustu i całość oglądało mi się w sumie przyjemnie, jednak podejrzewam, że ostatecznie niewielu panów się ze mną w tej kwestii zgodzi. Kończąc te rozważania, powiem tak: jeśli szukasz standardowej, spokojnej produkcji, opowiadającej w poważny sposób o tematyce miłości pomiędzy dziewczętami, i wiesz, że nie odstraszy cię prosta grafika i ogólna melancholia, możesz spróbować sięgnąć po ten tytuł. W innych przypadkach oglądasz na własne ryzyko. Ja wystawiam Aoi Hana 7 i nie żałuję czasu spędzonego na oglądaniu. Biorąc pod uwagę zakończenie i fakt niezamknięcia wielu wątków, niemal pewne jest powstanie drugiego sezonu. Fanom części pierwszej pozostaje tylko cierpliwie czekać. Czyż miłość też nie jest cierpliwa?

Diablo, 23 marca 2010

Recenzje alternatywne

  • Mitsurugi - 7 marca 2010
    Ocena: 7/10

    Uczucia i problemy młodych dziewczyn. Shoujo­‑ai o dojrzałym i otwartym podejściu do tematu, z którym powinni się zapoznać fani gatunku. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Takako Shimura
Projekt: Masayuki Onji
Reżyser: Ken'ichi Kasai
Scenariusz: Fumihiko Takayama
Muzyka: Takefumi Haketa

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Aoi Hana na forum Kotatsu Nieoficjalny pl