Komentarze
Kuuchuu Buranko
- komentarz : Subaru : 23.11.2011 14:14:22
- Ciekawa seria : Lagann : 20.11.2010 14:20:43
- Masa watpliowsci... : marheva : 29.09.2010 16:41:57
- Pysznie pokręcone : SixTonBudgie : 15.02.2010 16:55:23
- - : Jant : 4.02.2010 01:52:21
- ... : r4 : 24.01.2010 00:53:00
- Zmarnowane : bzzt : 23.01.2010 11:48:14
Historie pozornie niezwiązane ze sobą, a jednak pacjenci spotykają się, też ciekawy pomysł.
Doktor Irabu spokojnie może być konkurencją dla doktora House'a :D
Po prostu bardzo dobra seria, warto się zapoznać. Szkoda tylko, że brak biszów i innych fanserwiśnych chwytów odstrasza większość publiczności.
Seria eksperymentalna? Eksperyment udany. Daje do myślenia.
Ciekawa seria
Pacjenci są moim zdaniem najmocniejszym plusem tej serii. Każdy pod płaszczykiem codzienności skrywa problemy z którymi nie jest w stanie sobie poradzić, a każda próba powrotu do normalności kończy się co najmniej śmiesznością. Równie ciekawą postacią jest też Pan Doktor Irabu, w przypadku którego powiedzenie „Lekarzu lecz się sam” nabiera nowego znaczenia.
Strona wizualna, jak już wspominałem jest dość kolorowa, dominują pastele. Może się to wydawać niektórym dziwne, ale uważam, że współgra to dość ciekawie jako tło pod doległości poszczególnych pacjentów. Kreska jest również dość oryginalna, gdyż oprócz typowych postaci 2D mamy też wstawki 3D albo połączenia tychże technik.
Ogólnie anime ciekawe, ale nie dla wszystkich, raczej nie nada się na niedzielny seans w pasmie kina familijnego, ale dla wszystkich wariatów będzie jak znalazł.
Masa watpliowsci...
Poczatkowe zażenowanie animowo‑lajwakszonowym przedstawieniem swiata zostalo wyparte przez wrazenie, ze taka forma nie byla podyktowana biedą w budzecie(a nawet jesli…), a celowo tworzy taki neurotyczny, zakrecony styl, gdzie chory rzeczywisty swiat przeprowadza inwazje na normalny, animowany ;)
Do tego absorbujacy bohaterowie luzno ze soba powiazani, ale w bardzo interesujacy sposob, najlepszym przykladem jest yakuza w narciarskich goglach absurdalnie wrecz zestresowany podczas sciagania haraczu z cyrkowcow w pierwszym odcinku, owemu yakuzie dr Irabu poswieci odrebna sesje, ktora jest jednoczesnie najfajniejszym wg mnie odcinkiem :).
Autorzy nie daja gotowych receptur, watków cwano nie podomykali, a przezabawny dr Fukuichi, jak kukulka w zegarze, dba, by widz nie traktowal tej serii zbyt powaznie wyjasniajac dewiacje w bardziej „naukowy” sposob ;)
Pysznie pokręcone
Natomiast nie żałuję czasu spędzonego z tym tytułem, bo mało które anime potrafiło dać mi tyle rozrywki co szalony doktorek. Spodobało mi się, jak połączyli wątki wszystkich pacjentów, choć szkoda, że nie było „niczego więcej” – czegoś ponad poszczególne wątki z pacjentami. Jak dla mnie świetnie zbalansowane zostały oryginalność i dziwaczność z twardym umiejscowieniem w rzeczywistości. Szkoda, że nie wychodzi zbyt wiele podobnie ciekawych tytułów.
-
...
Zmarnowane