Komentarze
Kemono no Souja Erin
- Re: 2/10 : Góral : 4.09.2011 16:57:09
- 10/10 : Tamago-chan : 31.08.2011 10:52:47
- Wspaniale : Naru : 4.08.2011 02:23:26
- Cudo! : pewupe : 15.07.2011 15:58:28
- Naprawę niesamowite : Gares : 30.06.2011 22:49:13
- Re: Coś pięknego : Apokalips : 21.06.2011 03:07:39
- Coś pięknego : Apokalips : 20.06.2011 21:13:12
- ;P : podkladek0713 : 30.05.2011 12:58:54
- komentarz : Speed1111 : 17.02.2011 04:44:05
- W istocie perełka : Miss L. : 31.10.2010 20:39:44
10/10
Bardzo podobał mi się pierwszy opening. Druga wersja tej piosenki początkowo mnie odrzuciła (pewnie z powodu przyzwyczajenia do tej pierwszej), ale stopniowo przestawała mi przeszkadzać i w końcu nawet wpadła w ucho. Jakoś nie chce mi się pisać o drobnych wadach, które posiada ta seria, bo w porównaniu z całokształtem stają się one mało istotne.
Wspaniale
Generalnie mimo to dam solidne 10/10, wiem ze zgodnie z opisem ocen anime z taka ocena nie powinno mieć żadnych wad.. ale po prostu nie mam serca żeby takiej wspaniałej serii dać mniej niż 10 oczek. Tak szczerze mimo ma aż 50 odcinków nie obraziłbym bym się jakby miało ich 2x więcej, gdyż naprawdę zal mi było się rozstać z czymś tak sympatycznym i jednocześnie interesującym.
Cudo!
Nawet nie chodzi o fabułę, bo już połowy odcinków nie pamiętam, a wiem, że oglądałam dzieło. Tu chodzi o klimat. Poza tym seria miała jakiś przekaz. Nie można było się wprost od tego oderwać. Co prawda oglądałam w częściach czekając na napisy, ale jak tylko znajdę wolny czas zamierzam zrobić seans. Naprawdę warto.
9/10
Naprawę niesamowite
Coś pięknego
Można się zakochać w tym Anime, i ja się zakochałem xD. Całe życie które jest tu przedstawione, jest tak jak napisała recenzentka niesamowicie spójne. A muzyka jest świetna. Opening, i Lalalila po prostu urzekają.
Ciesze się że nie dostałem powtórki Serei no Moribito. Ponieważ każde z tych anime miało swoje użekające piękno.
Mam nadzieje że każda ekranizacja Nahoko Uehashi będzie właśnie taka, piękna, urzekająca, i na zawsze zostająca w pamięci.
BYLE TAK DALEJ!!! XD
10/10
ps. Ciesze się że nie zrobiono go na podstawie mangi. Pokazanie jej życia było świetnym pomysłem i jakiekolwiek okrojenie tego anime było by beznadziejnym pomysłem.
;P
Anime ciekawe, wciagające.
W istocie perełka
Więcej takich anime.
Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji, ale spokojna, płynna i ciekawa historia. Faktycznie, czasem bywa troszkę leniwie, ale niekoniecznie musi to być wadą. Jak dla mnie idealne anime żeby trochę odetchnąć od sensacji. Ok, powtórki i retrospekcje mogą być męczące, można je jednak ominąć. To są raptem dwa albo trzy odcinki.
A kreska? Na początku miałam do niej obiekcje, ale z czasem się przyzwyczaiłam a później dostrzegłam jej piękno :D dobra, trochę przesadziłam. Ale grafika jest naprawdę bardzo ładna, choć nietypowa.
Ach… i uważam że Erin można spokojnie maratonować. Trzeba tylko mieć odpowiednio dużo wolnego czasu ;)
Cóż my tu mamy...
„Widownia jest jasno określona i paranoidalny wręcz zarzut co do brutalności niektórych scen skomentuje uśmiechem.”
Widownia jest określona? cieszę się że o tym nie wiedziałem ponieważ to anime jest bardziej dojrzalsze od tzw. dojrzałych filmów.
„Cenzura” też specjalnie mi nie przeszkadzała, a jestem fanem bezpośredniego przedstawienia wszelkich scen.
Oczywiście seria ma wady(co ich nie ma) Przede wszystkim to nieszczęsne „komediowe” duo. Nie mam pojęcia po co w ogóle zostało włożone do serialu. Oprócz tego kreska na początku słaba dość(od połowy wydaje mi się lepsza) i za częste retrospekcje. Ale to tam drobne wady, gdyby nie te 2 debilne postacie to dałbym 10/10, tak to jakieś 9/10 :) Każdy powinien zobaczyć.
Bardzo dobra serja dla młodszych widzów
Idealna propozycja na dobranockę :)
:)`
Prosto, ładnie i przyjemnie.
W skrócie to dobre anime, jedno z najlepszych w 2009 roku.
Autorka według mnie naciągnęła oceny za postacie i fabułę, ale seria jest zdecydowanie warta obejrzenia dla kogoś kto nie szuka kolejnej produkcji w stylu „zabili go i uciekł”, albo „z tymi majtkami jej do twarzy”.
Do ideału daleko...
Pan Reżyser niestety nie dał sobie rady z paroma sprawami. Po pierwsze, docelowa widownia. Cóż, nie każdy Japończyk jest Miyazakim i nie każdy potrafi stworzyć coś, co nadawałoby się w równej mierze dla dorosłych i dla dzieci. Tutaj się nie udało, a co gorsza – dziecinne elementy odrzucą starszą widownie, a tempo historii wynudzi każdego dzieciaka. Druga sprawa – budżet, oszczędności. Retrospekcji i recyklingu scen z poprzednich odcinków nie jest tylko „dużo”, jest ich od cholery i jeszcze trochę. Praktycznie każdy odcinek ma ich kilka, a przy niektórych miałem wrażenie, że w połowie składają się ze starych, kilkakrotnie już wykorzystywanych scen. Średnio wychodzi też pokazanie momentów kulminacyjnych, w teorii dramatycznych, które sporo dramatyzmu wprawdzie zachowują, ale łatwo wyobrazić sobie, o ile lepsze by były, gdyby scenariusz wpadł w łapki twórcy mającego choć odrobinę talentu. Wyjątkiem jest chyba tylko pierwszy kliknij: ukryte lot na grzbiecie Lilan, naprawdę piękna scena. Ale mam też swojego faworyta wśród scen spartaczonych: moment z kliknij: ukryte rozmnażaniem…
Podsumowując – seria jest świetna, jeżeli ktoś zwróci uwagę przede wszystkim na fabułę i główną bohaterkę. Ale czerpanie z dobrego materiału nie wystarczy, żeby zrobić dobry film. Niestety to, co należy do zadań osób odpowiedzialnych za adaptację, wykonano co najwyżej poprawnie. Na razie daję temu ósemeczkę za bohaterkę i przyjemność z oglądania. Mogło być lepiej, niestety do wybitności Erin sporo brakuje.
odnośnie anime
1. Bardzo prosty rysunek, większość teł jest rysowana kredkami albo stylizowana na kredki, co za pierwszym epizodem można pomyśleć anime dla dzieci paroletnich – po pewnym czasie można się przyzwyczaić (krwawe sceny są zamienione na „alternatywne”, aby pokazać jak o co chodzi)
2. Liczyłem na to że muzyka będzie bardziej urozmaicona – przez całe anime powtarzanych jest kilka utworów/motywów
3.Wstawki komputerowe – np: wygenerowana szczegółowo ćma chodząca po „kredkowej” lampie
4. Często powracane sceny szczególnie: kliknij: ukryte scena śmierci matki Erin powtórzona jest chyba z około 10 razy lub więcej nie wspominając o innych wydarzeniach, które są ciągle powtarzane – naprawdę irytują – cale anime można by skondensować do góra 30 parę odc bez straty na fabule
Wygląda na to że seria była okrojona finansowo bardzo, jest to mocno widoczne po rysunku/muzyce – mozliwe że to też było celowe
ale, co jak co fabuła jest tu głównym motorem i honorowo nadrabia te irytujące elementy, zaskakujący jest tu kliknij: ukryte motyw, mimo kilku przeczytanych recenzji , które mówią o magii (niby Erin ją ma), której w tym anime nie ma woogóle, poprostu ludzie i bestie, i ich tragedie, ciemne strony i przemianyi do innych irytujących elementów już poza samą serią było to że miałem okazję oglądać ją na subach kilku grup – gdzie każdy inaczej dane nazwy tłumaczył i trzebyło się nagłówkować o co/kogo chodziło
Mimo tylu '„minusów” daje serii całą 8/10, a nawet o te poł stopnia więcej…