Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Animatsuri 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,75

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 10
Średnia: 7,6
σ=1,02

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Uchuu Kaizoku Captain Harlock: Outside Legend - The Endless Odyssey

zrzutka

Statki kosmiczne, pradawne moce i zombi? Ryzykowna mieszanka dla amatorów mrocznych klimatów.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Po spektakularnym aresztowaniu Kei Yuki władze ogłaszają, że epoka kosmicznych piratów dobiegła końca, a ludzkość może się cieszyć spokojem. Oczywiście spokojem w ramach żelaznego reżimu, utrzymującego porządek i dbającego o odpowiednią regulację informacji. Czy jednak kosmiczni szeryfowie i ich szef – Yukihito Illita – mogą spać spokojnie? Oto powraca buntownik, o którym nie słyszano od lat, legendarny kapitan Harlock…

Na nieciekawej, zapomnianej planecie młody Tadashi Daiba musi uciekać przed śmiercią, która dosięgła jego ojca… Dlaczego dawni towarzysze profesora Daiby powrócili z krainy śmierci i atakują żywych? Jakie przerażające, pradawne zło zaczyna się budzić w Mgławicy Klepsydry? Bohaterom przyjdzie zmierzyć się z najpotężniejszym przeciwnikiem – z samym strachem…

Oryginalna seria Uchuu Kaizoku Captain Harlock (42 odcinki) pochodzi z 1978 roku. Na przestrzeni lat powstało kilka związanych z nią filmów, a także krótkich serii telewizyjnych i OAV, z których najnowszą jest Outside Legend. Czy warto sięgać po tę pozycję, nie znając poprzednich części?

Połączenie tradycyjnych atrybutów grozy i horroru, nawiązujących wyraźnie do twórczości Lovecrafta, z dekoracjami space opery jest zabiegiem ryzykownym. Bardzo szybko można się zorientować, że seria nie ma tak naprawdę nic wspólnego z science­‑fiction – i nawet nie stara się mieć. Statki kosmiczne żeglują po kosmosie, wykonując manewry pasujące raczej do warunków morskich – nie przypadkiem „Arkadia”, statek Harlocka, ma rufę XVII­‑wiecznego galeonu i drewniane koło sterowe na mostku… Do podobnej kategorii należy zaliczyć np. kosmiczną ciężarówkę przemierzającą przestrzeń międzygwiezdną albo jadącą po autostradzie na planecie. To nie są błędy wynikające z nieznajomości praw fizyki – to świadome lekceważenie reguł i oryginalna koncepcja świata. Jeśli przestać się zastanawiać nad jego prawdopodobieństwem (a nie ma to cienia sensu), pozostaje potężna, przesycona niesamowitym klimatem wizja – coś w rodzaju ponurego mitu, albo baśni, której tłem jest cały kosmos.

To zresztą najmocniejszy punkt tego anime – jeśli ktoś pozostanie odporny na klimat, pozostanie mu dziwaczna i archaiczna opowieść o walce ze złem. Centralną postacią jest oczywiście Harlock – romantyczny (mam tu na myśli epokę literacką, nie romansowość) buntownik, anarchista i wolny duch, nie ulegający żadnym naciskom i słabościom. Może jest zbyt doskonały i nieugięty, ale też muszę powiedzieć, że swoją determinacją robi wrażenie. Reszta załogi jest praktycznie niezmieniona w stosunku do oryginalnej serii telewizyjnej, może tylko Kei Yuki ma wyraźniej zarysowaną rolę oficera „Arkadii”. Jedyną poważniejszą różnicą „obsady” jest wprowadzenie na nowo Tadashiego Daiby (w tej wersji Kei sprawia wrażenie sporo od niego starszej). Tym razem nie jest to porywczy i szlachetny młodzik, ale przede wszystkim nastoletni buntownik przeciwko wszystkiemu, któremu dopiero śmierć ojca uświadamia, jak wygodne w gruncie rzeczy życie do tej pory prowadził. Jego rola została tu bardzo rozbudowana w porównaniu do dotychczasowych części, w których był jedynie statystą – tu wprawdzie nie jest w centrum wydarzeń i nie zawsze się przydaje w akcji, ale jego wątek ma kluczowe znaczenie dla fabuły.

Outside Legend całkiem dobrze „udaje” sequel serii telewizyjnej, nawiązując do jej wydarzeń i samego zakończenia. Oczywiście jednak nie wszystko się zgadza. Pomijając nawet rozegrany od nowa wątek Daiby, świat od tego z serii telewizyjnej musiałoby dzielić co najmniej kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset lat. Oryginalnie także wątki metafizyczne były bardzo okrojone, a wróg, naprzeciwko którego stawała „Arkadia”, był jak najbardziej rzeczywisty i fizyczny.

W kategoriach kina grozy seria sprawdza się znakomicie. Wydawać by się mogło, że walka z pradawnym demonem, który w dodatku działa przez podległe mu zombi, jest w obecnych czasach skazana na śmieszność. Tu jednak o śmieszności nie ma mowy, posępny nastrój jest przytłaczający i chwilami dobrze rozumiałam strach ogarniający postaci. Wprawdzie można było przewidzieć, że śmierć niektórych postaci nie mieściłaby się w przyjętej konwencji (a śmierć innych była za to wręcz pewna) – jednak nie wydaje mi się to poważnym felerem.

Kreska i rysunek postaci zostały odziedziczone po poprzednich częściach, a wzbogacone o trójwymiarowe efekty komputerowe. Dopracowana oprawa plastyczna sprawia, że zarówno ujęcia statków, jak i pejzaży są naprawdę imponujące i wizualnie tzw. tła należą do wyjątkowo udanych. Główni bohaterowie przeszli delikatny „lifting” – wciąż widać, że oryginalny projekt ma swoje lata, jednak nie rażą archaicznym wyglądem. Natomiast większość postaci drugoplanowych to niekształtne gnomy, celowo narysowane w sposób karykaturalny, jakiego nie sposób już dzisiaj uświadczyć. W oczach części widzów może to dodawać swoistego staroświeckiego uroku, jednak domyślam się, że część może się tym zniechęcić. Również muzyka, dość patetyczna i monumentalna, pasuje jak ulał do tej serii – ale zapewne tylko do niej.

Outside Legend jest wyraźnie skierowana do widza starszego, pamiętającego dobrze anime z lat 70. – a w idealnym przypadku znającego dawne przygody kapitana Harlocka. Jednak nawet jeśli ktoś nie zetknął się z kosmicznym piratem, może zainteresować się tą pozycją – pod warunkiem, że uwiedzie go jej wizja świata. Rzecz jest ciekawa i udana, ale zdecydowanie nie dla wszystkich.

Avellana, 6 listopada 2004

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios, VAP
Autor: Leiji Matsumoto
Projekt: Katsuya Yamada, Masami Kosone, Nobuteru Yuuki
Reżyser: Rintarou
Scenariusz: Sadayuki Murai
Muzyka: Takayuki Hattori

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Space Pirate Captain Harlock: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl