Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Hakkenden: Legend of the Dog Warriors

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Takie cuś tam 11.06.2019 20:22
    Na Hakkenden trafiłam przypadkiem, bo szukałam czegoś o samurajach i tam fragment z psem w opisie przypomniał mi pewnien mit chiński… Jakoś mnie zaciekawiło. I o Boże, jak dobrze, że to znalazłam! Jestem dopiero po czterech odcinkach, niekiedy trochę zajmuje mi ogarnięcie, co się tam dzieje, ale akcja wciąga, kreska jest ciekawa i czuć ten specyficzny, japoński klimat. Głosy bohaterów też są świetne, zdaje mi się, że przy niektórych scenach nawet bardziej realistycznie brzmią od tych współczesnych. Gorąco polecam,gdy ktoś ma potrzebę poczucia ducha Japonii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bobik 20.04.2016 18:50
    Ktoś mi powie co to za piosenka z 1 openingu bo słucham is słuch i nie mogę się nasłuchać;p
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zedol 8.02.2011 03:39
    klasyka, klasyka musi zachwycać
    Anime, którym bardziej się zachwycamy bo tak trzeba, wszak jest klasa sama w sobie. Pogmatwana fabuła udróż noajaca je od reszty podobnych tytułow sprawia ze anime jest czasem trudne do przełkniecia. Na szczescie dla mnie to nie jest to watróbka ładnie podana i zachwalana bo zdrowa (fanów wątrubki przepraszam) a homar, ktorego mieso zachwalane przez wielu ludzi jest smaczne chodz nie najtansze.
    Odpowiedz
  • anmael 14.11.2010 19:27:39 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    marheva 24.02.2010 23:15
    Ale to brzydkie :)
    Gdyby nie recenzja, to bym sie pewnie nawet nie zainteresowal hakkendenem, a tu prosze, moze nawet wciagnac.
    Fabulka jest niezla, niezle powiazani ze soba bohaterowie, jest w tej historii cos innego niz w innych;)
    Chyba warto dac szanse na przynajmniej trzy odcinki i dopiero potem sie zdecydowac czy warto pojsc dalej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Pazuzu 10.06.2006 14:16
    Gdyby nie grafika...
    Widziałam wiele anime, ale niewiele posiadało aż tak chwiejną animację! Były odcinki po prostu zachwycające kreską, były takie, w których projek postaci wytylizowano na ukiyo­‑e, odcinek dziesiąty niewątpliwie nawiązywał do malarstwa tuszem (co samo w sobie było by ciekawe, gdyby nie słaba animacja i jednak zbytni szok estetyczny), a piąty (czy czwarty)... dawno takiego kszmarka nie widziałam. Po prostu było to straszne! Szkoda, bo samo anime ma wszystko to, co cienię: ciekawą fabułę, wzbudzających sympatię bohaterów, liczne nawiązania do historii i wierzeń japońskich.
    I przychylam się do opinii recenzenta – angielski dubbing jest koszmarny. Psuł znaczną część przyjemności.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Taur 8.09.2005 23:16
    Skoki w grafice
    Ja również nie rozumiem tych gwałtownych zmian w grafice poszczególnych epizodów. Całość stanowi zwartą historię ale owe zmiany są nie logiczne. Kreska w tych epizodach jakie obrazują screeny mimo pewnej archaiczności jest piękna i nie można jej odmówić miana majstersztyku. Jednak skąd te wahania? Sugerują one zamierzony efekt, tylko jego sens mi umyka. Czy to tylko brak talenu animatorów tych „nie logicznych” epizodów.
    Natomiast fabuła dostarczyła mi wiele rozrywki jest szalenie wciągająca i przy pewnej dozie uwagi nie powinna sprawić nikomu zawodu. W zasadzie to alegoria „kodeksu samuraja”.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Beryl 25.04.2005 05:19
    Grafika
    Anime jest bardzo dobre,jedno z najlepszych, jakie miałam okazję oglądać. Muzyka zabija. Niemniej grafikę oceniłabym dużo, dużo niżej. Nie, nie chodzi o to, że archaiczna, czy niemiła dla oka, a jedynie o zbyt duże przeskoki – jakby ten odcinek robiła ta utalentowana ekipa, a jak już zainteresowaliśmy widza – dobra, może wejść ta tańsza. Takie przeskoki widać w wielu seriach, ale bardzo rzadko aż tak widoczne. Kiedy oglądałam po raz pierwszy, jeden z odcinków oglądałam w pełnym osłupieniu – ni stąd ni zowąd historia o czymś zupełnie innym, gdzie tamci bohaterowie? Gdzieś w połowie zrozumiałam (na podstawie dialogów), że to żadna zmiana w scenariuszu, tylko po prostu nie poznałam bohatera…
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime