Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

10/10
postaci: 10/10 grafika: 9/10
fabuła: 10/10 muzyka: 10/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 26 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,35

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 632
Średnia: 7,72
σ=2,05

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Loko)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

FLCL

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2000
Czas trwania: 6×25 min
Tytuły alternatywne:
  • フリクリ
  • Fooly Cooly
  • Furi Kuri
Tytuły powiązane:
zrzutka

Anime tworzone „na fazie”. Surrealistyczne dzieło twórców Fushigi no Umi no Nadia i Neon Genesis Evangelion.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Miłość można znaleźć na różne sposoby. Można ją spotkać w bibliotece, można się natknąć na nią w internecie, można ją wreszcie poderwać na dyskotece. Czasem jednak miłość przyjeżdża na żółtym skuterze marki Vespa i wali cię elektryczną gitarą w łepetynę.

Naota jest zwykłym, przeciętnym chłopcem. No, może nie do końca zwykłym, bo tam, gdzie mieszka, normalnych ludzi raczej nie ma, ale mieści się w granicach normy. Jego ojciec to podstarzały otaku, gadający bez sensu i lewitujący wysoko nad rzeczywistością. Najbliższą znajomą Naoty jest Mamini, dziewczyna jego starszego brata. Łazi ona za nim, nazywa Ta­‑kun i molestuje, gdyż – jak twierdzi – musi gryźć czyjeś uszy, żeby uniknąć przeciążenia. Anime nie wyjaśnia, o co w tym bełkocie chodzi, ale i tak jest ciekawie.

Właśnie w trakcie pogadanek z Mamini w życie głównego bohatera wjeżdża Haruko. Wjeżdża, jak już pisałem, na vespie i – nawet nie zwalniając – grzmoci go instrumentem muzycznym, mówi dużo i bez sensu, przyznaje się do bycia kosmitką, robi mu namiętne sztuczne oddychanie i odjeżdża w siną dal. Później chłopiec odkrywa, że zabawa się dopiero zaczęła. Wyrastają mu rogi, a po pewnym czasie wychodzi na jaw, iż jego głowa stała się portalem międzywymiarowym i wypuszcza z siebie roboty bojowe. Haruko zresztą, jak się okazuje, zamieszkuje z nim pod jednym dachem i włazi z butami we wszystkie dziedziny jego życia. A cała ta afera ma związek z olbrzymim żelazkiem, które spoczywa sobie na wzgórzu za miasteczkiem i od czasu do czasu wypuszcza kłęby pary.

Stosunek Naoty do kosmitki jest ciekawy: przez większość czasu chłopak zachowuje się, jakby go tylko drażniła. Później jednak okazuje się, że czuje do niej coś więcej – choć sam nie zdaje sobie z tego sprawy, a jeśli nawet, to sam przed sobą się do tego nie przyznaje.

Seria liczy sześć odcinków i jest diabelnie wielowątkowa. Oprócz przeżyć Naoty mamy tu także walkę Haruko z tajemniczą organizacją Medical Mechanica; historię ziemskiego agenta­‑nieudacznika, który usilnie stara się grać superszpiega klasy co najmniej Jamesa Bonda; problemy przewodniczącej klasy Naoty, z charakteru podobnej do Asuki Langley z Neon Genesis Evangelion; czy wreszcie tajemnice Mamini, która – mimo iż jest 100% człowiekiem – jest chyba równie dziwna jak Haruko.

Grafika jest ładna, w „kolorach sepiopodobnych”, acz częstotliwość wykorzystywania efektów super­‑deformed znacznie przekracza normy prawa międzynarodowego. Wiele scen jest zupełnie absurdalnych (na przykład Haruko, odbijająca kule żyletką), inne robione są w konwencji amerykańskich kreskówek spod znaku Looney Tunes. Przeciwnicy, z jakimi bohaterowie muszą walczyć, są również wybitnie surrealistyczni – nieziemskimi kształtami przypominają zresztą trochę anioły z Neon Genesis Evangelion. W tym świecie to, że skutery latają, a gitary elektryczne służą jako oręż, wcale nie dziwi, a wydaje się wręcz oczywiste.

Serial jest mocno parodystyczno­‑pastiszowy, już choćby za sprawą ojca Naoty, który co chwila komentuje wydarzenia, porównując je do scen z anime. Nie trzeba być specjalnie bystrym obserwatorem, by znaleźć nawiązania do Matrixa, serii filmów o Jamesie Bondzie, anime z mechami, anime sportowych i wielu, wielu innych. Sporo też jest w FLCL autoironii względem innych dzieł GAINAXU.

Oczywiście, anime powiela pewne schematy: główny bohater to samotnik, który nie może się dogadać z otoczeniem, a w szczególności ze swoim ojcem. Nie przeżywa jednak z tego powodu traumy, nie ma napadów apatii czy szału, a nienormalne wydarzenia, których ciąg zapoczątkowało przybycie Haruki, traktuje jak jakieś głupie żarty. I przede wszystkim: nie walczy, by uratować świat, a tylko by obronić siebie i otoczenie. Podejmuje też wybory, które nie zawsze są słuszne – czasami okazują się bezsensowne – a które uzasadnia tylko jedno banalne stwierdzenie: miłość jest ślepa. Zwłaszcza, jeśli jest to miłość małolata, bo twórcy nie ukrywają, iż jest to uczucie niedojrzałe, wręcz „szczeniackie”, a mimo to… piękne.

Nie można pominąć jednej niewątpliwej zalety FLCL: doskonałej muzyki The Pillows, wspaniale komponującej się z serialem. Większość utworów jest raczej mocnych, niektóre spokojne, a kilka – kretyńsko śmiesznych. Ending, Ride on a Shooting Star, to jeden z moich ulubionych utworów j­‑rockowych.

Summa summarum: seria na pewno nie dla wszystkich. Zawrotne tempo akcji, zniekształcony świat i absurdalny humor, połączone z całkiem ciekawym „drugim dnem” dają mieszankę dziwną i nie dla każdego strawną. Niektórym rzecz może się nie spodobać pod względem estetycznym, ze względu na deformacje świata. Nie zmienia to jednak faktu: FLCL dziełem wielkim jest. Seria tylko pozornie jest pozbawioną sensu kretyńską „nawalanką”. W rzeczywistości opowiada całkiem niegłupią (choć „odjechaną”) historię – a raczej kilka powiązanych ze sobą historii – i na standardowe pytania szuka niestandardowych odpowiedzi. Jej niewątpliwymi zaletami są oryginalność przy licznych nawiązaniach do znanych wątków, a także takie zapętlenie fabuły, że nie sposób zauważyć wszystkie smaczki za pierwszym razem. Prawdę mówiąc, oglądając po raz pierwszy trudno się w ogóle połapać, o co chodzi – dopiero za drugim zaczyna się to wszystko układać w logiczną całość. FLCL należy do tych filmów, które można oglądać w nieskończoność, a za każdym razem przynosi to większą zabawę. Dlatego też uważam, że w pełni zasługuje na 10, jako rzecz co najmniej ponadprzeciętna.

Ysengrinn, 10 lutego 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: GAINAX, Production I.G.
Autor: Kazuya Tsurumaki
Projekt: Yoshiyuki Sadamoto
Reżyser: Kazuya Tsurumaki, Masahiko Ootsuka, Shouji Saeki, Takeshi Andou
Scenariusz: Youji Enokido
Muzyka: Shinkichi Mitsumune, The Pillows

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
FLCL - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Podyskutuj o FLCL na forum Kotatsu Nieoficjalny pl