Komentarze
Ginmaku Hetalia - Axis Powers: Paint it, White
- komentarz : zwir : 23.01.2012 00:39:22
- komentarz : Nakona00 : 10.10.2011 17:16:06
- komentarz : Elle S. : 6.10.2011 16:09:42
- komentarz : Nana-sama : 15.09.2011 19:26:53
- Atak kosmit... kondomów?! D: : MiszczKoszykufki : 23.08.2011 19:08:08
- komentarz : Kiku : 26.03.2011 18:39:32
Hetalie uwielbiam wiec to też mi się spodobało. Było może troszkę przesadzone i w niektórych momentach miałam ochotę to wyłączyć‑biedny Łotwa ;(.
Ostatecznie‑Było fajnie, ale nadal nie wiem jakim cudem to się zalicza do shounen‑ai lub yaoi… Powie mi ktoś?
O! Fajnie, film, obejrzę sobie.
Klikam w recenzję, i że nie jestem fanką yaoi moja reakcja była negatywna.
Czytam opis.
Atak kosmitów? To tu kompletnie nie pasuje.
Ostatecznie chciałam i tak to obejrzeć, no ale jednak…
Tyle czasu to trwa? Po co?
I znowu…
Jednak nie obejrzałam… Czytając wasze komentarze nie jest to warte zachodu…
Atak kosmit... kondomów?! D:
Ach, gdzie była akcja?! Jakaś porządna intryga? Epickie teksty? Niestety z seansu pamiętam bezsensowne kręcenie się w kółko, do tego miałam wrażenie jakbym oglądała naiwną bajkę dla dzieci (te ataki kosmitów D:) ze wstawkami yaoistycznymi. Tak, tutaj twórcy pokłonili się w stronę fanek tego gatunku co można nawet zobaczyć porównując wyznaczniki na Tanuku – „shonen‑ai/yaoi” pojawia się dopiero przy filmie. Mnie to w sumie ni ziębi, ni parzy, tylko szkoda, że czas zmarnowano na umizgi panów zamiast na epickie sceny typu: Ludwig wraz z Iwanem łączą swe siły i rozwalają czołgami całą hordę ufoludków. Zrobiłby to większą furorę niż kliknij: ukryte bariera neutralności Szwajcarii! Widocznie Japończycy nie są specjalnie wymagający i rzeczywiście dają sobie wcisnąć byle chłam >.> Scenę kliknij: ukryte baletu Bałtów pominę milczeniem, to było STRASZNE. Już wolałabym znowu zobaczyć Litwę w stroju pokojówki…
Ogólnie wady można by wymieniać i wymieniać, ale w sumie szkoda miejsca i mego czasu, jak ktoś jest zainteresowany wystarczy zarezerwować sobie 1,5 godziny wolnego czasu i jakieś źródło energii (chipsy, popcorn, cola, cokolwiek!) by sprostać seansowi. Ja dałam radę i nadal ubolewam, że tytuł z takim dużym potencjałem się zmarnował i stał się pożywką dla spragnionych kasy producentów nie tylko filmów, ale też pluszaczków, figurek, przypinek, breloczków itp., itd. Z drugiej strony dziękuję Hidekazowi za wymyślenie „Hetalii”, którą często lepiej potrafią wykorzystać fani.
Ocena: zawyżone 6/10