Komentarze
Midori no Hibi
- Midori znaczy zielony ! : Kanaria. : 28.12.2011 18:07:14
- komentarz : Tamago-chan : 24.05.2011 20:06:02
- komentarz : ania : 13.02.2011 14:10:59
- komentarz : ;) : 29.09.2010 14:40:34
- głupiutkie ale miłe : bakemono : 28.09.2010 03:50:50
- :) : pewupe : 4.05.2010 23:01:24
- Świetne!!! : p... : 19.03.2010 12:04:36
- polecam! : gość : 18.01.2010 19:11:39
- coś ciekawego :* : hakman4 : 30.11.2009 21:28:33
- komentarz : papla131 : 30.11.2009 15:10:42
Midori znaczy zielony !
Anime raczej do odstresowania po cięższych seriach…
Aczkolwiek niekontrolowane napady śmiechu gwarantowane.
Fajnie,że zrobili serię typu 'dziewczyna z dobrego domu zakochała się w jakimś „chłopaku z ulicy”,jest mądra,ładna,ale ten jej nie dostrzega…ble ble a tu masz niespodziankę.
Ale szczerze? Gdybym miała wybór pomiędzy dwoma anime,to chyba raczej wybrałabym to drugie,bez względu na gatunek czy ocenę…Mi Midori no Hibi nie przypasowało…
Śmiech śmiechem,ale seria powinna dostarczać nie tylko tego…
Kanaria.
Jako komedia wyszło świetnie, niektóre momenty bawią do łez. Jako romans z trójkątem romantycznym też nieźle (Ayase i jej genialne plany jak uwieść Seijiego:D). Zakończenie bardzo mi się podobało. kliknij: ukryte Nawet byłam zadowolona, że Midori jakoś nagle nie przypomniała sobie wszystkiego. Mimo to była w stanie wyznać swoje uczucia. Pokazano, że choć nic nie pamięta z czasu bycia dłonią Seijiego i tak ją to wewnętrznie zmieniło.
Podsumowując: bardzo mi się podobało! Świetna, lekka seria, w sam raz na odstresowanie;)
głupiutkie ale miłe
Kreska‑prosta ale miła dla oka,nie czulem wstrętu patrząc na postaci.Tła może i puste ale to nie o to tu chodzi.Normalnie dałbym ocene 7 za dobry humor ale odjalbym za glupote fabuly.Ale niesamowite ciepło jakie wypływa z cukierkowości tego anime pozwoliło dodać 2 stopnie.Połaczenie głupia historia + wątek miłosny + mnóstwo śmiechu(to coś pokroju kiepskich co nie było wysokich lotów może ale za to głupotą powalało)+happyend po prostu mnie rozbroilo swoją infantylnośią.Raz na jakis czas nie zaszkodzi cos takiego.Napewno pozwoli odpoczac.No przynajmniej ludziom ktorzy nie sa zbyt powazni(w kwestii smiania się oczywiście)
:)
Noi główny bohater dość wydoroślał , dzięki „tej” sytuacji. Pokazuje to, że nie warto skreślać ludzi ;) Jak najbardziej polecam.
Świetne!!!
polecam!
coś ciekawego :*
Od zdziwienia,przyzwyczajenia,przywiązania do miłości :D.
Do zakończenia mam tylko pretensje bo liczyłem na bardziej romantyczny koniec ,jak zbierało się to przez całą serię.To tylko to .
Fajne i polecam tym co lubią anime z dodatkiem miłości lub innych tego podobnych.
nie mogę się wysłowić aby opisać to anime^^wciąż jestem w szoku:D Pokochałam to anime^^łatwo „strawne” ogląda się nieraz z zaparciem tchu^^Powinna to być obowiązkowa pozycja dal ludzi lubiących romans i komedia w jednym:D
Naprawdę polecam ze wszystkich sił!!
8/10
No nie wiem...
To dosyc śmieszne, że podobała mi się historia oparta na tak absurdalnym pomyśle :)
Klimat
Ma wsobie klimat czyli to co anime musi w sobie mieć aby wady stały się zaletami.
Op i end jest kapitalny. Grafika uważam że na wysokim poziomie chociaż ja się na tym nie znam ale nie raziła i przyjemnie się oglądało a to najważniejsze. Muzyka bardzo dobrze wkomponowana.
Polecam:D
Zmoderowano.
niezłe
pozytywnie
Warto obejrzec i sie posmiac.
ŻAŁOSNE
Reasumując..nie polecam osobom które nie lubują się w płyciutkich,cukierkowych historyjkach 'dla 13'stek'<bez urazy dla osób w tym wieku..chodzi po prostu o ogólne stwierdzenie>.Miłośnicy ambitniejszych pozycji nei mają nawet co zaczyna oglądania…nie warto…
PS:. Gome za tyle słów krytyki..ale po tym jakże meczącym anime musiałam wyrzuci z siebie wszystko ^^'' Gome
^^
Śmiaszne ;p
Ocena:9/10, hmm ten jeden to chyba odjęłam za grafikę przy bójkach ;p.
Śmieszne i sympatyczne.
W późniejszych odcinkach jest już różnie, wahają się od bardzo dobrych – jak ten z siostrą, czy też ten z planem Ayase :P – aczkolwiek jest też kilka mniej udanych. Tym niemniej dzięki temu, że serię zmieszczono w 13 odcinkach udało się uniknąć zmęczenia widza konwencja i z zainteresowaniem można śledzić losy bohaterów aż do końca. No właśnie, bohaterowie. Nie są to może najlepsze z postaci jakie pojawiły się kiedykolwiek w anime, ale są autentycznie sympatyczne. Zwłaszcza duet Seiji i Midori sprawdza się doskonale i od razu wzbudził moją sympatię.
Generalnie jest to doskonały sposób na poprawienie sobie humoru po nieudanym dniu.
Po obejrzeniu
Jednak „Midori no chibi” nie należy do moich ulubionych. Mimo „fuzji” panienki z rozrabiaką, jest to serial o chuliganach z podmiejskich blokowisk. Rynek amerykański daje nam tego typu produkcje aż w zbyt wielkiej ilości. Z resztą, gdybym lubiła takie klimaty, to bym nie ogladała anime, tylko całe dnie przesiadywała pośród bloków.
Pewnie zaraz sie znajdą „Znawcy”, którzy mi zaczną tłumaczyć, że to jest prawdziwe życie. Owsze, ale po co opisywać to co i tak mamy na co dzień. Ja w każdym razie, jak już napisałam, poi filmie oczekuje czegoś więcej niż jałowe powielanie otaczającego świata.
8\10
XYZ
Żałosne
Raz słyszałam, że podobno Japończycy tworzą większość anime specjalnie dla ludzi z zachodu. Jeżeli tak, to autor tego anime musiał nas darzyć WIEEEEEEELKĄ pogardą.
Niby wszystko w porządku, a jednak czegoś brak.
Jak dla mnie przede wszystkim bohaterowie. Zarówno Seiji jak i Midori wydali mi się bardzo sympatyczni. Zazwyczaj ani pierwszego typu ( zbuntowany młody gniewny, który wszystko rozwiązuje siłą ) ani drugiego ( cicha, skromna, ułożona, potulna, dobra i słodka panienka)żywiołowo nie cierpię. Tutaj postacie nie były skrajne. Tzn Seiji okazał się całkiem sympatyczny i naprawdę go polubiłam. Midori za to wcale nie była aż tak nieśmiała i okazało się że miała charakter, a że zakochana była i świata poza Seijim nie widziała ? Nie jej wina. Dla mnie bardzo sympatycznie zrobione postacie.
Jak się tak zastanowić ( ja nie mam obycia w komediach romantycznych dla panów ) to była to nietypowa seria, począwszy od pomysłu. Co ciekawe dzięki takiemu zabiegowi z pozoru banalny i oblatany na wszystkie strony motyw był zupełnie do przyjęcia i było w tym coś nowego.
Jeśli chodzi o humor. Hmm dla mnie był specyficzny. Dlaczego ? Bo pierwszy raz znalazłam się w sytuacji w której coś mnie śmieszy tylko dlatego, że taka a nie inna muzyka towarzyszyła danej sytuacji ( vide w odcinku 9 około 16:30, to najlepiej zapamiętana przeze mnie sytuacja w której popłakałam się ze śmiechu tylko przez muzykę ). Ogólnie byłam zachwycona humorem. Cały odcinek 8 przekwiczałam ( no, może poza końcówką ), samo pojawianie się Takamizawy ( i zawsze identyczna reakcja Midori i Seijiego ) było absolutnie śliczne. Pomijam już drobiazgi czyli np reakcje Seijiego na wyznawanie miłości przez Midori, albo głupie pomysły w postaci filmów ( co mi przypominało pierwszy odcinek Suzumiyi ).
Dopiero jak się dzisiaj zastanowiłam to stwierdziłam, że to anime jednak jest dokładnie takie jak to określił wa‑totem. Mimo prostoty w gruncie rzeczy jakoś tak cieplej się robiło, jak się patrzyło na tą dwójkę. Co mnie cieszy, nie było żadnych scenek typowo romantycznych. A widać było co się między Midorim a Seiji dzieje. Nie wiem jak to określić. W każdym razie podobało mi się, że ...hmm… nie eksponowano ich miłości za pomocą pokazywania kontaktów fizycznych ( chociaż to by ciekawe było, obściskiwać się z własną prawą ręką… ). kliknij: ukryte Zakończenie mi się też podobało, mimo że motywu z utraconą pamięcią nienawidzę ninawiścią szczerą i ogromną. „Yeah” Seijiego było dla mnie znacznie bardziej satysfakcjonujące niż jakiekolwiek inne zakończenie.
Mimo że w zasadzie wszystko mi się podobało ( kreska ! kreska ! śliczna kreska ! chociaż Midori była trochę przesłodzona )to coś mnie powstrzymuje przed daniem 10, którą bez wahania dałabym Ouran. Ale zostanie to na pewno jednym z bardziej lubianych przeze mnie komedii tego typu.
jak sen