Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 6/10 grafika: 5/10
fabuła: 4/10 muzyka: 4/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 3
Średnia: 6,67
σ=1,7

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

WWWA Dirty Pair no Daishoubu: Nolandia no Nazo

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1985
Czas trwania: 55 min
Tytuły alternatywne:
  • Dirty Pair: Affair of Nolandia
  • WWWAダーティペアの大勝負 ノーランディアの謎
zrzutka

Eksperyment z treścią i formą, który nie wyszedł Kei i Yuri na zdrowie.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Grisznak

Recenzja / Opis

Kei i Yuri otrzymują zlecenie odnalezienia dziewczynki o imieniu Missinie. Niestety, po przybyciu na planetę Ookbar okazuje się, że kobieta, która złożyła to zlecenie, została właśnie zamordowana. Lokalne siły porządkowe nie palą się do współpracy z „Brudną Parą”, ale ostatecznie bohaterki dowiadują się, że ślad zaginionej dziewczynki wiedzie do lasów zwanych Nolandią. Wśród dziwnych stworzeń żywcem wyjętych z opowieści fantasy oraz iluzji agentki powoli odkrywają, że pozornie prosta sprawa może okazać się jedną z najtrudniejszych w ich dotychczasowej karierze.

Dirty Pair: Nolandia no Nazo, pierwsza produkcja OAV spod znaku Dirty Pair, wyraźnie różni się od serii telewizyjnej. Zmianie uległy projekty postaci – mam wrażenie, że starano się je nieco urealnić, ale efekt finalny jest daleki od ideału. O ile kreska serialu była może i staromodna, ale niewątpliwie stylowa, tak tego ostatniego o kresce OAV powiedzieć się już nie da. Wydłużono nieco twarze, zmniejszono biusty, czyniąc Kei i Yuri podobne wielu innym bohaterkom serii animowanych z tamtych lat. Jak dla mnie, projekt postaci z tego anime jest chyba najsłabszym w dziejach całej historii produkcji z Dirty Pair w tytule – choć można dyskutować, czy jednak „magicalgirlsowe” wariacje w Dirty Pair Flash nie były gorsze.

W opowieści mamy nutkę psychodelii, ale poza nią znajdziemy tu większość klasycznych dla Dirty Pair elementów – czyli strzelaniny, pościgi, trochę śledztw i humoru, a wszystko umiejętnie podlane ecchi. Zrezygnowano tym razem zupełnie z jakichkolwiek wątków romantycznych, bowiem panowie w obsadzie to bez wyjątku czarne charaktery. Humoru jest też mniej niż w serii telewizyjnej – co wynika po trochu z faktu, że ten godzinny film miał w założeniu być produkcją jednak trochę bardziej poważną. To akurat niespecjalnie się twórcom udało. Taka konwencja po prostu do Dirty Pair niezbyt pasuje, zwłaszcza w kontekście finału, który chyba powinien jednak widzem wstrząsnąć, ale usiłuje być zabawny.

Brakuje Dirty Pair: Nolandia no Nazo muzyki tak charakterystycznej, jaką mogą się pochwalić inne produkcje z tej serii. Dobre, pop­‑rockowe kawałki wiążą się dość mocno z tytułami, w których występowały Kei i Yuri, tu zaś takich niestety nie ma. W połączeniu z niespecjalnie udanymi projektami postaci i brakiem czegoś, co by czyniło tę OAV godną uwagi, pozostaje mi uznać ją za jedną ze słabszych produkcji spod znaku Dirty Pair – nie jakąś koszmarną porażkę, ale jednak. Na szczęście cykl ten zawiera wystarczająco dużo dobrych pozycji, by jedna słabsza nie rzutowała negatywnie na całokształt.

Grisznak, 29 kwietnia 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Sunrise
Autor: Haruka Takachiho
Projekt: Tsukasa Dokite, Yasushi Ishizu
Reżyser: Masaharu Okuwaki
Scenariusz: Kazunori Itou
Muzyka: Yoshihiro Kunimoto