Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

5/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 5/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,50

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 182
Średnia: 6,4
σ=2,04

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Medaka Box

Rodzaj produkcji: seria TV (Japonia)
Rok wydania: 2012
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • めだかボックス
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Supermoce
zrzutka

Idealna dziewczyna, kultowy autor i jeszcze bardziej kultowe studio. Pewniak na idealne szkolno­‑komediowo­‑przygodowe anime czy kolejny z napompowanych (bez skojarzeń) baloników?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Bycie japońskim licealistą wcale nie jest proste. A to chuligani sprawiają kłopoty, a to Godzilla zaatakuje tudzież ukradną ulubionego pieska. Na szczęście dla uczniów pojawia się Medaka – dziewczyna doskonała, postanawiająca przejąć stery szkolnego samorządu. Jej pierwszym ruchem po objęciu władzy jest stworzenie specjalnej urny, do której uczniowie mogą wrzucać swoje prośby, skargi i zażalenia. Medaka zaś, niczym nasi politycy, obiecuje, że wszelkie problemy zostaną rozwiązane. Czy aby na pewno?

Recenzowanie anime pokroju Medaka Box nie jest rzeczą łatwą i przyjemną, jak zresztą większości produkcji, za które się bierze kultowe studio albo mających równie kultowego autora. Przede wszystkim trzeba być gruboskórnym, ponieważ czegokolwiek się nie napisze, część fanów z niemal stuprocentowym prawdopodobieństwem powiesi przedmiotowego recenzenta za tę część ciała, na której piszący niekoniecznie chciałby wisieć. Ołtarzyk? Zjedzą cię antyfani. Zmieszasz z błotem? Do twoich drzwi z widłami i pochodniami zapukają fani. Recenzja zrównoważona? Będzie nudna. W takich więc okolicznościach przyrody pozostaje mi… sami zresztą przeczytajcie.

Wspomniałem wcześniej o kultowych studiach i legendarnych autorach. Nie bez kozery. Za produkcję Medaka Box wzięło się studio Gainax, znane z wielu produkcji uznanych w naszym fandomie za kultowe, oryginalne czy kontrowersyjne, że wspomnę chociażby o Neon Genesis Evangelion, na którego temat zostało wyrażonych od groma i jeszcze trochę opinii. Autor powinien być jeszcze bardziej znany, ponieważ to nie kto inny, jak Ishin Nishio, twórca Katanagatari, Bakemonogatari i Nisemonogatari. Zaś manga Medaka Box uchodzi za hit, na chwilę obecną doczekała się piętnastu tomów i skończyć się nie zamierza. Czapki z głów? Niekoniecznie. Przyznam się szczerze, że zabierając się za Medaka Box, miałem nadzieję na solidną szkolną komedię ecchi bawiącą się konwencją. A co dostałem? Ładny papierek, a w środku…

Średniej jakości fabuła, która sprawia wrażenie shounena połączonego na siłę ze szkolną komedią ecchi. Ok, jest to adaptacja mangi, co więcej, mangi aspirującej do miana tasiemcowej, ale w takim przypadku zaczynam powątpiewać w sens ekranizowania takich tytułów (poza sensem oczywistym – czyli pieniędzmi). Jest bowiem duża szansa, że seria zostanie anulowana po pierwszym sezonie, co pozostawi fanów z „niedokończoną symfonią”, która nie zdążyła się rozkręcić. Są więc dwa wyjścia: albo zrobić z tego uczciwego shounena i streścić fabułę (mało wykonalne), albo uczciwego tasiemca – i wcisnąć wszystko, co jest w mandze. W Medaka Box mamy zaś do czynienia z, jakby to nazwać, tasiemcem z urwanymi członami. Adaptacja jest bowiem wierna mandze, ba, posiada nawet wypełniacze, co przy dwunastoodcinkowej serii uważam za przesadę. Ogólnie rzecz ujmując, fabułę można streścić mniej więcej tak: 75 % czasu ekranowego to całkiem przyzwoita szkolna komedia ecchi, 25 % – średni shounen. Owszem, zdarzały się udane mariaże tych dwóch gatunków, że o High School DxD wspomnę – ale w nim one się przeplatały. W Medaka Box ma się natomiast wrażenie, jakby autorzy w połowie drogi uznali, że nie chcą robić szkolnej komedii i przerabiają ją na serię przygodową. Pozostaje mieć nadzieję, że w drugim sezonie (a będzie) twórcy się zdecydują.

Jak wypada część szkolno­‑komediowa? Muszę przyznać, że całkiem przyzwoicie, acz zabrakło mi odważniejszej zabawy konwencją. Skończyło się na szablonie „szkolny klub/samorząd”, których od czasów Haruhi Suzumiyi wysypało się jak grzybów po deszczu. Tak więc mamy niemal równą bogom przewodniczącą, podnóżka, który został wciągnięty w cały cyrk nieco wbrew swojej woli, i bandę mniejszych lub większych indywidualności przeżywających wspólnie rozmaite perypetie związane z samorządowym życiem. Komizm serii opiera się w dużej mierze na żartach sytuacyjnych i – niestety – bardzo okazjonalnej zabawy wytartymi schematami. Dodać do tego należy również humor sprośny, którego nie jest jednak wiele i koncentruje się głównie na pokazywaniu wydatnych atrybutów głównej bohaterki. Poziom gagów jest bardzo nierówny: od faktycznie śmiesznych i zaskakujących po toaletowe. Jak natomiast wypada część shounenowa? Dość przeciętnie; jeden psychol z podnóżkami, główna bohaterka zmieniająca się w coś w rodzaju supersaiyajina z Dragon Ball z domieszką Naruto pod kontrolą Kyuubiego, parę odcinków przerzucania się technikami – i tyle. Zakończenie sugeruje, że drugi sezon będzie dalej wierną adaptacją mangi, więc można śmiało zakładać, iż część przygodowa zostanie rozbudowana.

Postacie, podobnie jak fabuła, są nierówne. Medaka Box popełnia jeden z Grzechów Głównych Shounenów i najsłabszym ogniwem serii jest – a jakże – główna bohaterka. Piękne wielkie… oczy, szybsza od pocisku, silniejsza od lokomotywy, jest w stanie podnieść górę Fuji. To ptak, to samolot, nie, to Superme… Medaka. Poświęcono jej mnóstwo czasu ekranowego, jednakże mimo to niewiele dowiadujemy się o niej samej poza tym, że jest klejnotem prawie że doskonałym. Prawie że – ponieważ boją się jej zwierzęta niczym smoka oraz skrywa pewną mroczną tajemnicę. Spycha niestety pozostałe postacie na dalszy plan, ponieważ nie wiadomo, po co są one (poza stereotypowym parzeniem kawy) potrzebne, skoro Medaka i tak może wszystko zrobić sama. A to właśnie pozostała obsada samorządu szkolnego wzbudza dużo większą sympatię. Zenkichi Hitoyoshi to z kolei – a jakże – przyjaciel z dzieciństwa Medaki i postać numer dwa w serii. Pełni on – niespodzianka – rolę głosu rozsądku w ekipie. Pozostała dwójka to narcystyczny sekretarz i rywal Zenikichiego, Kouki Akune, oraz pazerna na pieniądze skarbnik Mogana Kikaijima. Sporo czasu ekranowego poświęca się również lolitkowatej Hansode Shiranui, ale na szczęście fanserwisu z nią w roli głównej nie ma. Do tego, jak w każdym rasowym shounenie, przewija się wiele postaci pobocznych, takich jak chociażby członkowie klubu pływackiego judo czy Komisji Rewizyjnej. Mało jest zaskakujący fakt, że w Medaka Box postacie drugo-, a nawet trzecioplanowe są ciekawsze od głównej bohaterki, ale cóż, nie pierwsza i nie ostatnia seria, w której rzeczone zjawisko wystąpiło.

Oprawa graficzna to w Medaka Box sprawa kontrowersyjna. Nie ma bowiem fajerwerków, 3D i inszego efekciarstwa, do jakiego przyzwyczaili nas twórcy mniejszych czy większych animowanych produkcji współczesnych. Kreska jest dość specyficzna, co nie oznacza, że zła. Jest ona po prostu wierna charakterystycznemu stylowi mangi. Nie powinno to dziwić, nietypowa oprawa graficzna to dla Gainaxu nie pierwszyzna. Oprawa dźwiękowa również jest solidna, mniej więcej na poziomie „w ucho nie wpada, ale i nie przeszkadza w seansie”. Opening, Happy Crazy Box Minami Kuribayashi, to dynamiczny, całkiem wpadający w ucho j­‑pop, ale bez rewelacji. Ending, Ohanabatake ni Tsuretette w wykonaniu Aki Toyosaki, jest z kolei spokojny. Głosu bohaterom użyczyli w większości przypadków młodzi seiyuu, jeszcze przed trzydziestką. W Medakę wcieliła się notabene wykonawczyni endingu, wspomniana już wcześniej Aki Toyosaki. Jej głos mogliśmy usłyszeć m.in. w znanym i (niekoniecznie przez wszystkich) lubianym K­‑ON! oraz w nowszych produkcjach, takich jak Accel World. Natomiast podkładającego głos Zenkichiego Yuukiego Ono mieliśmy okazję usłyszeć w obydwu sezonach Kimi ni Todoke. Warto też dodać, że użyczająca głosu Shiranui Emiri Kato ma za sobą role w takich seriach, jak Baka to Test to Shoukanjuu, Kuroshitsuji oraz Mahou Shoujo Madoka Magica.

Z dużej chmury mały deszcz – tak można byłoby podsumować Medaka Box. Kultowy autor, studio jeszcze bardziej, a seria zawiodła niczym nasi sportowcy na Euro 2012 i Olimpiadzie w Londynie. Jednak jeśli odłożymy napompowany jak atrybuty Medaki balonik oczekiwań na bok, dostajemy nierówną serię z bardzo dobrymi i mniej udanymi momentami. Zdecydowanie lepiej wypada część szkolno­‑komediowa, shounenowa – słabiej. Ja osobiście tego anime nie skreślam, zwłaszcza że będąc adaptacją kilkunastotomowej mangi, nie miało możliwości pokazania dalszych wątków. Poza tym seria musiała odnieść komercyjny sukces, ponieważ zapowiedziano kolejny sezon. Polecić mogę zatwardziałym fanom twórczości pana Nishio Ishina oraz oglądającym wszystko spod sztandaru Gainaxu z zastrzeżeniem, że dobra marka nie zawsze jest gwarancją sukcesu.

Szaman Fetyszy, 9 września 2012

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: GAINAX
Autor: Akira Akatsuki, Ishin Nishio
Projekt: Ikuo Kuwana, Satoru Kiyomaru, Sumie Kinoshita
Reżyser: Shouji Saeki
Scenariusz: Shouji Saeki
Muzyka: Tatsuya Katou