Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 grafika: 5/10
fabuła: 6/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,00

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 84
Średnia: 6,67
σ=1,74

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Szaman Fetyszy)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Recorder to Randsell Re

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2012
Czas trwania: 13×3 min
Tytuły alternatywne:
  • Recorder and Backpack Re
  • リコーダーとランドセル レ♪
Gatunki: Komedia
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Łańcucha nieporozumień ciąg dalszy, czyli dowód na to, że wzrost ma znaczenie. Całkiem udana kontynuacja Recorder to Randsell.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Życie wysokiego piątoklasisty nie jest usłane różami – Atsushi Miyagawa jest tego dowodem. Czasem dzieci mylą go z nauczycielem, czasem policjanci z pedofilem… Nawet na WF­‑ie nie jest różowo, że już o kłopotach ze znalezieniem odzieży młodzieżowej nie wspomnę. Mimo tych trudności Atsushi stara się z podniesioną głową wieść normalne życie, choć nie ukrywa, że jego największym marzeniem jest być przeciętnego wzrostu. Jego starsza siostra Atsumi boryka się natomiast z problemami zgoła odwrotnymi, takimi jak mylenie jej z małą dziewczynką. Przed obojgiem kolejny łańcuch nieporozumień i perypetii. Jak im się udaje nie zwariować?

Recorder to Randsell Re to, jak można się łatwo domyślić, drugi sezon anime o perypetiach rodzeństwa mającego kłopoty z hormonem wzrostu. W porównaniu do poprzedniczki struktura fabularna się nie zmienia. Mamy do czynienia z trzynastoma trzyminutowymi odcinkami prezentującymi losowe sceny z życia rodzeństwa Miyagawów. Dowiemy się między innymi, czy Atsushi umie jeździć na rowerze, czemu nie należy brać piątoklasisty na romans do kina oraz dlaczego mylenie z małą dziewczynką w gorących źródłach może być kłopotliwe. Na szczęście twórcom nie skończyły się jeszcze pomysły (może dlatego, że na odcinek przypadają maksymalnie trzy gagi), dzięki czemu dowcipy mimo że przeważnie niezbyt odkrywcze, do „sucharów roku” się nie kwalifikowały. W dużej mierze serii służy forma, opieranie się na podobnych nieporozumieniach zdaje egzamin tylko wtedy, kiedy anime jest krótkie. A jest, ponieważ seans, tak jak w przypadku poprzedniczki, zajmuje pół godziny z okładem.

Obsada pozostaje praktycznie niezmieniona. Pierwsze skrzypce grają Atsushi i Atsumi, którzy w drugiej serii się nie zmienili. Ten pierwszy to wciąż beztroski, „lekko” wyrośnięty chłopiec wprawiający w osłupienie przechodniów dziecinnym zachowaniem, ta druga jest mądrzejsza i odpowiedzialniejsza, co oczywiste, biorąc pod uwagę różnicę wieku. Dużo więcej czasu ekranowego dostaje dwóch kumpli z klasy Atsushiego, przyjaciółka Atsumi, Sayo, oraz niepotrafiący znaleźć stałej pracy i żyjący na garnuszku rodziców Take. Wspomniałem na początku, że obsada praktycznie pozostała niezmieniona. Nie bez kozery. W drugiej serii, co może być dla niektórych zaskoczeniem, poznamy bowiem rodziców naszych bohaterów. Tak, rodziców, to rzadko zdarza się w anime, ponieważ wszyscy wiemy, że nastoletni bohaterowie zawsze żyją sami, utrzymują się z prezentów od Świętego Mikołaja, a ich rodzice są gdzieś daleko (lub nie wiadomo, co się z nimi stało). Są to jednak postacie poboczne i niewiele się o nich dowiadujemy.

Oprawa graficzna pozostała niezmieniona, co nie powinno dziwić, odstęp czasowy pomiędzy pierwszą a drugą serią był niewielki. Zmienił się za to ending na dużo bardziej dynamiczny i wpadający w ucho. Obsada aktorska również pozostała ta sama. Warto przypomnieć, że Atsumi użycza głosu znana z kreacji lolitkowatych tsundere Rie Kugimiya. Efekt jest ciekawy o tyle, że z Atsumi jest taka tsundere, jak ze mnie cesarz Chin.

Recorder to Randsell Re nie jest serią wybitną, która zapadnie w pamięć, ale obejrzenie jej raczej nie będzie stratą czasu, a nawet jeśli, to tego czasu straci się niewiele. Osoby, którym spodobała się pierwsza część, bez obaw mogą obejrzeć kontynuację, choćby już z tego względu, że jest lepsza od poprzedniczki. Pozostali mogą sobie seans odpuścić.

Szaman Fetyszy, 30 sierpnia 2012

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Seven
Autor: Meme Higashiya
Projekt: Naruyo Takahashi
Reżyser: Hiroshi Kimura
Scenariusz: Ryou Karasuma
Muzyka: Takaaki Anzai