Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tokki - sklep internetowy

Komentarze

Kokoro Connect

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Goose 4.09.2017 21:52
    Niby bardzo dobre na tle innych, ALE
    Jestem w trakcie oglądania Kokoro Connect. Po kilku odcinkach doceniam kreacje bohaterów, ogólny zarys fabuły, ale jedna rzecz niesamowicie psuje efekt, sprawiając, że wszystko chwieje się w posadach. Skoro ogólnie dano postaciom dość wiarygodne teksty, rzecz nie opiera się na gagach, nie jest absurdalnie udziwniona czy spłycona, dlaczego  kliknij: ukryte 
    Można by było powiedzieć „ale nie o to tutaj chodzi”. „Nie to twórcy chcieli pokazać”. „Gdyby skupiono się na innych aspektach, wyszłoby zupełnie inne anime.” Rozumiem, że to nie jest dramat. Jasne! Ale dałoby się pewne najwyraźniej niechciane kwestie dość szybko zbyć, nie pozostawiając wrażenia, że nikt tu nie umie myśleć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Uratugo 7.07.2016 02:27
    Świetne anime
    Oglądało mi się to bardzo dobrze. Początkowo sądziłem, iż będzie to ciepła komedyjka, potem, że mocny dramat, ale koniec końców wyszły bardzo wyważone okruchy życia. Trochę obawiałem się nadmiaru napięcia i dramaturgii, ponieważ nie trafiałaby ona w moją „chwilę” i nie miałem ochoty na żadne cięższe klimaty.

    Fabuła i cały koncept był fajny i- wbrew pozorom- oryginalny (a przynajmniej na moją średnią ilość obejrzanych anime), choć słysząc streszczenie tej serii, raczej nie zapaliłby się we mnie entuzjazm. Dlatego uważam, że nie powinno się skazywać tej serii na stracenie już na starcie- warto się za nią zabrać i samemu wydać opinię.

    Fabuła do najbardziej skomplikowanych nie należy i czerpie z szablonów- szkoła, szkolne kluby, paczka przyjaciół, przyjaźnie i miłosne rozterki… Jednak „paranormalny” wątek wpleciony w historię naszych bohaterów dodaje jej oryginalności, inności i absolutnie nie zalatuje tanim kiczem.

    Klimat, jak wcześniej wspomniałem, jest mocno wyważony. Mamy tu wcale niemało humoru, który może nie wywołuje głośnego śmiechu, ale z pewnością jest udany. Wątki cięższe są bardzo fajnie utrzymywane w napięciu- nie jest zbyt dramaturgicznie, ale z drugiej strony poczucie, że „może się coś stać” cały czas pojawia się z tyłu głowy. Główny quasi antagonista wywołuje poczucie niepokoju i niepewności za każdym razem, kiedy się pojawia i nigdy do końca nie wiemy, czego od w ogóle chce i do czego jest zdolny.

    Bohaterowie, to dla mnie mocna dziewiątka, a to w moich standardach jest naprawdę uznaniem. Początkowo każda z postaci wydawała mi się raczej przeciętna i standardowa- jednak nacisk twórców na relacje miedzy nimi i ich psychologizację sprawił, że stali się oni prawdziwi i namacalni. Każdy bywa irytujący, bo każdy ma wady; każdego da się lubić, ponieważ każdy jest inny i „jakiś”. Najgorzej pod tymi względami wypada Aoki, jednak jest on bazą serii i we mnie osobiście budził poczucie bezpieczeństwa- właśnie jego niezmienność i „przeciętniactwo” było pewnym punktem odniesienia do całej reszty bohaterów i jego obecność rozluźniała napięcie widza… a przynajmniej moje.  kliknij: ukryte  Narzekam, ale naprawdę nie było źle. Bohaterowie są bardzo dobrzy; zwracam tylko uwagę na to, że zdecydowanie można było się do nich przyłożyć, aby nie byli „jedynie” bardzo dobrzy, a wyszły z nich perły.

    Kreska była przeciętna i to mnie najbardziej boli. Nie była brzydka ani irytująca, ale twarze postaci nie były zbyt różnorodne, a i brak oryginalności powoduje, że za niedługo to anime mi się rozmyje; szkoda, bo warta jest zapamiętania.

    Soundtracku w ogóle nie zarejestrowałem… Jeśli był, to niezwykle oszczędny i minimalistyczny.

    Moje ogólne odczucia są jak najbardziej pozytywne. Siłą tej serii są bohaterowie i ich relacje, które- choć nie są odkrywcze i oryginalne- zostały bardzo dobrze nakreślone. Czuć w nich realizm; nie brakuje tu oczywiście momentów naiwnych i słodkich, ale są one drobne i mają charakter raczej humorystyczny, niż rzeczywiście wpływający na fabułę. Wystawiłem ocenę 9/10 i myślę, że się nie zmieni (jestem świeżo po seansie). Oglądałem z ciekawością do ostatniego odcinka i czuję się w miarę usatysfakcjonowany. Serię szczerze polecam, szczególnie fanom okruchów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    thorn 6.02.2016 15:23
    O ile lubię serie, w których mocno kładzie się nacisk na uczucia bohaterów i szeroko przedstawia ich różne wewnętrzne rozterki, to do KC przez wiele odcinków nie mogłem się przekonać. Albo po prostu trochę czasu zajęło mi dostosowanie się do tego, że seria  kliknij: ukryte . W rezultacie nie czuje się, aby miały one jakiś widoczny wpływ na poszczególnych bohaterów czy relacje pomiędzy nimi.

    Ale i tak oglądanie samych ich zmagań z pojawiającymi się problemami plus nieźle poprowadzony wątek miłosny zapewniły mi całkiem sympatyczną rozrywkę.

    Jestem w sumie ciekawy czy KC dostanie kiedyś kolejny sezon. Materiału źródłowego powinno być pod dostatkiem, bo pierwszy sezon objął pierwsze cztery tomy nowelki, a teraz w sumie jest ich bodaj osiem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Raikami 25.10.2015 21:43
    Niedoceniona perełka ze skazą
    Koroko Connect miałem okazję oglądnąć jakiś czas temu i nie żałuję. Szukałem czegoś lekkiego, ale jednocześnie nietuzinkowego. Coś co pochłonie mnie fabułą i zaimplementowaną w niej intrygą. Koroko jak najbardziej spełniło moje oczekiwania. Zainteresowało, wciągnęło i sprawiło niejednokrotnie, że pod maską pozbawioną emocji, na mojej twarzy odmalowywał się uśmiech bądź wzruszenie. Zgodzę się też z niektórymi przedmówcami anonsem Nagase, która faktycznie była wkurzająca. Ale to właśnie dzięki niej seria nabrała pewnej formy. Oglądając ją, często widziałem w bohaterach przenośnię swoich znajomych idealnie wpisujących się w kreację. Być może to także zaważyło na moim odbiorze. Niemniej w tej swojej fantastycznej otoczce zawiązującej całą intrygę, anime wypadło nadzwyczaj dobrze. Zakończenie uważam za satysfakcjonujące razem z naszymi bohaterami dynamicznymi, którzy w wyniku psot Heartseeda, przeszli bardzo miłą przemianę. Nie jest to od tak banalna historia, w której możemy przewidzieć scenariusz. Prawdę mówiąc pod względem tajemnicy do samego końca będziemy ściskani w niepewności. Podoba mi się, Lubię to i wgl.

    Oczywiście wady także się znajdą, ale na te nie zwracałem szczególnej uwagi. Były w moim odczuciu mało znaczące. Zresztą oglądam serię nie dla wyszukiwania błędów, a przyjemności. Tym bardziej, że na początku swojej wypowiedzi zaznaczyłem „Szukałem czegoś lekkiego (...)" ^^ Z takim nastawieniem najlepiej podejść do Koroko Connect. Wydaje mi się, że tylko wtedy widz może zostać miło zaskoczony i wciągnięty w historię piątki licealistów. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Katasza 1.07.2015 22:36
    Daję tej serii 4/10 tylko i wyłącznie dlatego, że było miłe dla oka.
    Ledwo obejrzałam to do końca. Głównymi minusami jak dla mnie są: Inori (jakaż ona była drażniąca!) oraz to, że są to najzwyklejsze mdłości, ciągnące się jak flaki z olejem. Wynudziłam się ogromnie i liczyłam czas do końca.

    P.S. Do teraz zastanawia mnie jak jak to wytrzymałam o_O
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 25.04.2015 17:10
    Wspaniałe okruchy życia, jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Niesamowicie mi się podobało. Z zewnątrz wydaje się być przeciętną szkolną serią, ale w rzeczywistości to świetna, niesztampowa seria. Problemy bohaterów same w sobie ciekawiły, zaś ich emocje zostały przedstawione po mistrzowsku i naprawdę dają do myślenia. Polecam gorąco, warto.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Twelve 4.10.2014 19:50
    Jedno z najlepszych anime z gatunku okruchy życia jakie dane mi było obejrzeć. Świetny dramat, w którym przeplatają się bardzo zabawne sceny komediowe. Na długo zapamiętam momenty z udziałem Inaby i Taichi'ego.  kliknij: ukryte 

    Najpierw zacznę od fabuły, która jest według mnie ciekawa (zamiana ciał, telepatia, wybuchy emocji), ale nie różni się zbytnio od innych szkolnych anime. Grupka przyjaciół, ich klub, problemy miłosne i kilka innych interesujących wątków przewija się pomiędzy odcinkami. Jednych mogą one zaciekawić, a innych zanudzić. Mi jednak większość przypadła do gustu i z wielką chęcią obejrzałbym więcej przygód Inaby i spółki.

    Teraz czas na naszych bohaterów.
    Zacznę od Aokiego, który jest typowym chłopakiem, który dużo krzyczy, mało robi, czasami ma jakieś przebłyski, ale nic poza tym. Mało wprowadza do fabuły, ale sceny komediowe z nim w roli głównej były zadowalające do tego stopnia, że wywoływały uśmiech na mojej twarzy.
    Jego miłość, Yui. Według mnie jest ona słabym ogniwem tego anime. Tak jak Aoki, dużo krzyczy, jeszcze więcej płacze, w ogóle nie zainteresowała mnie ta postać.
    Czas na słodką (chodź nie zawsze) Iori. Po oglądnięciu dwóch odcinków, wiedziałem jakim typem osoby jest ta dziewczyna. Słodka do bólu, zawsze uśmiechnięta, przeciwna jakimkolwiek kłótnią, można powiedzieć, że nic ciekawego,  kliknij: ukryte  Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta postać.
    Taichi, według mnie też jest stereotypowym bohaterem. Zaliczany jest raczej do tych głupszych, choć częściej niż u Aokiego, zdarza mu się powiedzieć coś inteligentnego, działa pod wpływem chwili, a także nie wybiegał za bardzo w przyszłość, przez co jego decyzje nie zawsze wychodziły tak jak tego chciał. Tego bohatera lubiłem do końca anime.  kliknij: ukryte 
    Inaba to już według mnie inna liga. Bohaterka, która jest przeciwieństwem wszystkich w/w postaci. Jej myśli odbiegają daleko na przód, troszczy się o wszystkich, wobec kolegów oziębła i chłodna, a także bezpośrednia, ale potem się otwiera i staje się bardzo ciepła. Bardzo polubiłem tę bohaterkę i szkoda, że nie mogłem dłużej oglądać jej zmagań z klubem, a także  kliknij: ukryte  Aż zazdroszczę  kliknij: ukryte  Co mogę więcej napisać, Inaba to jedna z tych bohaterek, z którymi ciężko się rozstać.

    Kreska ciepła, bardzo pasuje do klimatu anime, nie mam wobec niej żadnych zastrzeżeń. Muzyki za wiele nie zapamiętałem. Czasami przewinął się jakiś cichy soundtrack, ale nic poza tym. Jedyne do czego mam zastrzeżenia , to do tego, w jaki sposób problemy bohaterów zostały rozwiązane. kliknij: ukryte 

    Ocenę końcową wystawiam 10/10 i liczę na to, że kiedyś powstanie kontynuacja.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Xaven 16.09.2014 07:56
    Anime mnie pozytywnie zaskoczyło, nie liczyłem wiele sięgając po ten tytuł. Podchodziłem do niego sceptycznie, bo wydawało się takie proste i zwyczajne… A jednak w tej zwyczajności i prostocie jest cały jego urok.
    Z początku nie wiedziałem w jakim klimacie się to ustawi, ze względu, że niby jest trochę dramatu, ale i tak jak trwałem w seansie to nie odczuwałem zbytniej presji, że bohaterom coś się wydarzy, bo to anime z  kliknij: ukryte .
    Kokoro Connect jak dla mnie było regularne i nie było spadków formy – tzn. Nie nudziłem się przy oglądaniu ani jednego odcinka, wszystkie będą mile wspominane.
    Co do Iori z ostatnich czterech odcinków to trzeba zrozumieć co czuła, żeby jej zachowanie nie stało się dla nas irytujące, nie mniej jednak to właśnie ostatnie cztery odcinki mnie urzekły i uważam je (moja osobista opinia) za najlepszą cześć serii, po mimo tego, że trochę wad miała.
    Co do postaci to jakoś nie odnalazłem swojej ulubionej, ale jeśli miałbym wskazywać to raczej (niezdecydowie) – Inaba/Aoki.
    Grafika jednym słowem: Kawaii.

    Wyraziłem trochę swojej opinii, ale głownie napisałem tutaj by dowiedzieć się jednej rzeczy:
    Czy jest może w planach drugi sezon Kokoro Connect?

    PS: 9/10 za pierwsze 13 odcinków, jednak 4 ostatnie mi się bardzo spodobały więc 10/10 za całość.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Klemens 14.09.2014 11:19
    Nie mam zielonego pojęcia co takiego ma w sobie ta seria, więc mogę powiedzieć, że jest ona idealną definicją słów 'ma w sobie to coś'. Tak. Nie wiem nawet dlaczego Kokoro Connect jest takie dobre, ponieważ analizując je, wyszło mi, że jedyną wyróżniającą się w tym anime rzeczą jest bardzo ładna kreska i fajne wstawki gitarowe + pierwszy ending, który wydaje się być grany w tonacji molowej, po czym okazuje się, że tak naprawdę jest grany w tonacji durowej, co moim zdaniem idealnie przedstawia to anime jako całość, gdyż jak powszechnie wiadomo (albo nie) – akordy molowe są 'smutne', a durowe 'wesołe', a jakby nie patrzeć, to ta produkcja taka jest – co chwila okazuje się, że coś smutnego, przepełnionego strachem, przechodzi w wesołe, pełne nadziei na lepsze jutro. To mnie tak urzekło, że za sam ending moja ocena podskoczyłaby o 2. No właśnie, podskoczyłaby, ale…
    ...jak można podwyższyć 10/10? Tu wszystko tak idealnie spasowało, że i bez tego dałbym 11/10, gdybym tylko mógł. Fabuła ciekawa, motyw połączenia tych bohaterów przez Heartseed'a oryginalny, jedne z lepszych relacji międzyludzkich w okruchach życia jakie widziałem – no spoko, ale to są znamiona DOBREJ produkcji, a nie genialnej. I właśnie – dlaczego to jest takie dobre?  kliknij: ukryte  Liczę, że ktoś mi odpowie na moje pytanie, bo trapić mnie ono chyba będzie do końca życia…
    No i oczywiście 10/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    psiochaa 1.06.2014 20:18
    .
    +fabuła
    +fajnie pomyślane i posklejane
    +RELACJE mdz bohaterami
    +całkiem zabawna i dająca do myślenia
    +motywy użyte na bohaterach

    -że takie krótkie ; <
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanaria. 8.05.2014 22:37
    Poważne problemy USK...
    Anime pozytywnie mnie zaskoczyło, bo spodziewałam się kolejnej serii o wydumanych problemach typowych japońskich licealistów. I chociaż koncepcja ta w Kokoro Conect występuje, to element nadprzyrodzony wyraźnie całość ratuje. Szkoda jednak, że tak naprawdę nie dowiedzieliśmy się kim jest Heartseed i jaki jest jego cel. A co najważniejsze, dlaczego akurat to USK go zainteresował. Myślałam, że w ostatniej scenie nasz tajemniczy bohater się ujawni, co byłoby świetnym wstępem do ewentualnej kontynuacji, bo jednak wypadałoby żeby taka się pojawiła. Dla zasady, że nie kończymy czegoś bez koniecznego wyjaśnienia.
    Bohaterowie byli sympatyczni, ale z żadnym zbytnio się nie utożsamiałam…chociaż właściwie może z Iori.
    Właśnie. Nie mogę uwierzyć jak twórcy mogli tak spartolić jej wątek…Ok,zgadzam się na  kliknij: ukryte ,ale po co tak to wszystko rozwlekać? Ponadto kiedy pojawił się kolejny problem dziewczyny, tym razem –  kliknij: ukryte , twórcy rozwiązali wszystko w 5 minutowej scenie, poprzedzonej jakże poważnymi rozmowami z jakże wykształconymi w tej dziedzinie Inabą i Taichim. Generalnie ich rozmowy były wyidealizowane, zupełnie oderwane od rzeczywistości, pomimo, że przekazane prostym językiem. Momentami miałam wrażenie, że Inaba mówi cały czas o tym samym. Trochę jak nawracające monologi Naruto Uzumakiego.
    I jakim prawem Iori  kliknij: ukryte 
    Wątek rywalizacji o uczucia Taichiego oglądałam z zażenowaniem na twarzy, szczególnie kiedy obie rywalki tak swobodnie o tym rozmawiały…Z jednej strony jest to zdrowa rywalizacja, z drugiej, jak się później przekonaliśmy, praktycznie niewykonalna.
    Nie podoba mi się też wybór Taichiego, było to coś w rodzaju,  kliknij: ukryte 
    Tak czy inaczej, podobało mi się. Warto obejrzeć nawet ze względu na element fantastyczny, który wypada świetnie.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 19.04.2014 17:15
    Lubię tą serię. Niby typowa – liceum (?), grupka młodzieży, trójkąciki miłosne, małe, lekkie problemy, pokazane jako dosyć poważne kłopoty. Do tego  kliknij: ukryte , który dodał tej serii czegoś, co nie ma żadna inna.
    Dlatego dałam 8/10.
    Nie jest zachwycające, nie zmieniło mojego życia.
    Ale mam swego rodzaju słabość do tej serii.
    I ta kreska!
    Co prawda, niektóre rzeczy mnie irytowały. Ale jest komedia, lekki dramat i bardzo ciekawy pomysł (z kliknij: ukryte , który mi się podobał).
    Więc polecam każdemu, kto szuka czegoś niepowtarzalnego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    MrKrzychu 2.11.2013 01:44
    Kokoro Connect
    Seria bardzo dobra, nietuzinkowa i wyjątkowa w swoim rodzaju. Szczególnie pod względem fabularnym. Oczywiście to samo tyczy się oprawy muzycznej, jak i graficznej. Jednym słowem będę tą serię miło wspominać. Ocena według mnie 9/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Skrufi 15.10.2013 23:18
    Świetne
    Anime bardzo dobre, super się ogląda. Od odcinka 1 do 10 rewelacja- w dziesiątym epizodzie według mnie scena w której  kliknij: ukryte  trochę psuje atmosferę.
    No i jeszcze nieszczęsne ostatnie 4 epizody. Czy może mi ktoś wyjaśnić  kliknij: ukryte 
    Pochłonąłem serię w dwa dni, jest naprawdę pomysłowa i wciągająca. Jest też otwarta na kontynuację, więc czekam z zapartym tchem na Kokoro Connect 2 :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    YukoNyaa 1.09.2013 01:09
    Inne, ciekawe.. jeszcze takiego anime nie widziałam :]
    Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :) Muszę przyznać, że to anime bardzo przypadło mi do gustu, teraz należy do jednego z moich ulubionych :3 Oryginalny i ciekawy rozwój fabuły. Anime takie inne, wyróżniające się. W moim przypadku – przeżywałam wszystko razem z bohaterami. Było tu dużo dramatyzmu, czasem dało się przestraszyć. Szczególnie spodobała mi się końcówka, gdy  kliknij: ukryte  Ogólnie to czasem irytowało mnie zachowanie Iori, jednakże na końcu naprawdę bardzo ją polubiłam :) Kokoro Connect zawiera w sobie dużo emocji i co niektórzy bohaterowie dużo w życiu przeżyli.
    Polecam i zachęcam do oglądania, bo warto!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Naija 29.07.2013 11:36
    Mogło pójść inną drogą
    To anime jest trochę inne, pokazuje inne podejście do sprawy. Lubiłam te niepokojące momenty z tą obcą istotą (?), potrafiły wprowadzić poważniejsze nuty, które jednak były zalewane przez fale 'chcę ci pomóc' oraz miłości.
    Najbardziej zabrakło mi konkretnych problemów. Te zamiany ciała itp. powinny być pretekstem do wejścia bohaterów do domów ich przyjaciół od podszewki, naprawdę szkoda że tego zabrakło. Dostaliśmy tylko jakiegoś brata Inaby, który służył tylko do komentowania jej nastroju oraz  kliknij: ukryte 
    Trzy pierwsze odcinki były wciągające, już gorzej potem, ale ogólnie całość oceniam jako dobrą.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yachiru-san 20.04.2013 19:40
    Fajne po prostu
    Mnie Kokoro Connect podobało się na tyle, żeby pochłonąć je w całości za jednym zamachem, co rzadko mi się zdarza. Ale… Nie było najróżowiej jak być mogło.

    Po pierwsze fabuła. Kiedy przeczytałam zarys byłam zachwycona! Czegoś takiego nie widziałam. Pierwsze 3 odcinki pozytywnie mnie nakręciły. Jednak całość z minuty na minutę zaczynała tracić świeżość i urok, przez ... wyimaginowane problemy bohaterów. O ile kłopoty Yui i Iori były do strawienia, bo bardzo polubiłam obie postacie, to Inaba skutecznie zniechęcała mnie nie tylko do oglądania, ale nawet do życia. Oficjalnie trafiła na czarną listę, bo po prostu niewiele jest takich bohaterek, które nigdy nie powinny być w żadnej serii. Pod żadnym pozorem.Nawet jeśli głos podkłada im Miyuki Sawashiro. Główny bohater nijaki, to już widziałam. A Aoki to mój zdecydowany ulubieniec.

    Ogólnie za dużo rozpaczy, której nie powinno być. Bo nie miała sensownego źródła. Ale hej, nie było tak źle!

    Grafika była urocza, nic specjalnego, ale bardzo przyjemna, tak jak projekty postaci.

    Muzyka przeciętna, raczej nie wyróżniająca się z tłumu innych.

    Dobrze mi się oglądało, chociaż momentami chciałam udusić na miejscu jedną z bohaterek. Cóż, widocznie jeszcze nie wyrosłam z aktywnego przeżywania co się dzieje na ekranie.

    6/10

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Artevius 11.04.2013 04:18
    wtf?
    Czytam wasze komentarze i oczy przecieram ze zdumienia. Mnie sama seria się spodobała ale nie w tym rzecz. Pisanie że recenzentka ma problemy ze sobą bo jej, Kokoro Connect się podobało, a samo anime nadaje się dla „znudzonych gimbusów” ma tyle sensu, co przysłowiowe pasowanie kapelusza na nogę. Mogę zrozumieć że nie wszystkim się spodobało, że niektórym ocena wydaje się nieco kontrowersyjna. Ale przecież jest wiadome że ocenia się anime na podstawie swojego gustu, a gusta się różną. A to że, to anime, wpasowuje się w moje upodobania i oceniam je pozytywnie nie oznacza że automatycznie „mam problemy ze sobą” lub jestem „znudzonym gimbusem”. Trochę tolerancji dla osób odmiennym zdaniu. Czego sobie i wam życzę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Amai 15.03.2013 14:10
    Szczególik
    Trochę bije po oczach „Zaśpiewane przez Team Nekokan”, jako że oni tylko tworzą muzykę, śpiewaniem zajmują się specjalnie wybrani do tego wokaliści, w przypadku KC mamy np. Katakiri Rekka'ę [片霧烈火]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Windir 4.03.2013 20:58
    8/10
    Pierwsze odcinki oceniam nawet wyżej niż 8/10, niestety ostatnie/dodatkowe 4 słabe… Za postacie, a raczej ich relacje między sobą w różnych sytuacjach i poruszana tematykę, też daję zasłużone 10/10 z recenzji – dobrze popatrzeć na w miarę naturalne zachowania w morzu absurdu jaki towarzyszy szkolnym haremówkom czy komediom. Zdaję sobie sprawę, że przedstawione problemy bohaterów są wyolbrzymione (ale nie do końca jak się zastanowić), jest też trochę nielogicznych zachować (ale bez przesady). Udźwiękowienie poza pierwszym OPem nie zrobiło wrażenia. Motywy podczas odcinków strasznie minimalistycznie, nie moja bajka. OSTy też pupy nie urwały. Mimo wszystko jako całość zrobiło na mnie baaardzo pozytywne wrażenie. Ogólnie to ja nie znam się na „szkolnych dramatach” i wolę raczej akcje – ale ten mi się cholernie podobał. Zapamiętam na długo.

    i do przeczytania przed oglądaniem polecam komentarz Sezonowy'ego, z którym się w pełni zgadzam i powiem, że podobnych rzeczy jest więcej w tym anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Grimmjow 20.02.2013 21:13
    Niestety muszę zgodzić się z przedmówcą...
    Niby pomysł był ciekawy, ale nie został odpowiednio przedstawiony. Problemy bohaterów nie miały najmniejszego sensu.  kliknij: ukryte . Mam mieszane uczucia, niby oglądało się dobrze, a jednak tytuł nie wywołał u mnie żadnych emocji. Kilka razy nawet się uśmiechnąłem. Ostatecznie daję 6/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Felsis 1.02.2013 00:33
    Jak bym mogła opisać ‘Kokoro Connect’? Może jako ‘szukanie problemów na siłę’, ‘użalanie się nad sobą’ albo ‘zajmowanie się tym co akurat nie jest ważne’?

    Z przykrością stwierdzam, że nie byłam w stanie wziąć na poważnie wszystkich problemów młodzieży z Klubu Kulturalnego (kultury?).  kliknij: ukryte 
    I o ile Inabę ratowało to, że lubię ten typ postaci, to Iori była od początku na straconej pozycji. Przez praktycznie całe 17 odcinków miałam ochotę wywalić ją z ekranu. Aż się prosiła żeby ktoś do niej krzyknął ‘To idiotko, kliknij: ukryte . Ostatnie odcinki niestety kompletnie przelały szalę goryczy, na szczęście twórcy sprawili widzom niespodziewanie dobry koniec.

    Nie, nie jestem w stanie pojąć za co ta seria ma takie wysokie oceny. Może i oglądała się w miarę dobrze, ale polecić ją komuś to dla mnie duża przesada.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Gnosis. 20.01.2013 14:00
     kliknij: ukryte  I czy tylko mi się zdaje, że grafika się ciutkę pogorszyła? Twarz Inaby jest jakaś… inna. Za to Taichi wyprzystojniał.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Perełka 19.01.2013 20:47
    17.07.2012r. - 19.01.2013r.
    Kokoro Connect było dobre. Mogłabym powiedzieć, że nawet bardzo dobre, bo wybierając najschematyczniejszy szkolny temat, tworząc najschematyczniejszych bohaterów, udało się za pomocą jednej rzeczy tchnąć w tą serię coś oryginalnego, sprawiając, że obie te rzeczy nabrały świeżości. Już po pierwszych odcinkach wiedziałam, że będzie anime miało w sobie 'to coś'. Mocną stroną tej serii są uczucia, więzi i problemy, które zaczynają łączyć za sobą bohaterów. Ten fundament na którym właśnie opiera się Kokoro Connect bardzo mi odpowiadał w czasie oglądania. Emocje, dialogi w większości przypadków nie były sztuczne i naprawdę budowały napięcie. Jedyny minus serii dla mnie to wybór Taichiego. Bardzo wczułam się w jeden paring z tą postacią i po seansie czuję się po prostu rozczarowana. Z drugiej strony cieszę się jednak, że anime nie pozostało z otwartym zakończeniem. Kokoro Connect jednak z całego serca naprawdę polecam. Było naprawdę miłą niespodzianką, bo nie ukrywając, z coraz większym dystansem podchodzę do najświeższych serii. Kokoro Connect jest takim światełkiem, może nie najjaśniejszym, ale pokazuje, że jeszcze nie jest źle i czasami coś naprawdę dobrego może się trafić.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    judie_ann 19.01.2013 16:27
    Koncepcja naprawdę dobra, chociaż mogło to być ciut lepiej zrealizowane. Tak czy inaczej 13 odcinków zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Nie było przedramatyzowania, za to naprawdę realne historie, realnych bohaterów. Jednak 4 ostatnie zepsuły mi troszkę odbiór. Wątek Iori był dla mnie właśnie przedramatyzowany i męczący.
    Tak czy inaczej mocne 8.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime