Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Suki-tte Ii na yo

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Klemens 27.03.2016 03:40
    Daje 6, chciałbym 7, myślę nad 5. To anime nawet samo nie stara się bronić. Patrzę i jedne co widzę, to skondensowane Kimi ni Todoke, ze wszystkimi jego wadami, a tylko nielicznymi zaletami. To coś nawet nie udaje, że jest czymś innym. Bo przecież wszystkie te historyjki są praktycznie identyczne – ale chociaż udają, że mają jakiś pomysł na siebie, a ja udaje, że to kupuję. A tutaj nie widać nawet tej odrobiny wysiłku. Niech ktoś mi poda rzeczowy powód, dlaczego dał 7, bo mam taki mętlik w głowie, że ocena spadnie do 3.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Empira 18.02.2016 03:52
    Bleh...
    Pierdołowate.

    Serio. Przy każdym odcinku miałam ochotę powiedzieć prawie każdej postaci „Robisz z igły widły”. Błahe problemy podniesione do rangi poważnych rozterek.

    Postać Mei? „Mameja” :P Jak można zrobić główną postać tak totalnie nijaką?. Yamato w sumie nie lepszy. Jak dla mnie był chodzącą definicją niedomyślności i drażnił każdym słowem oraz gestem.

    Muzyka prawie mnie zabiła. Co prawda pasowała do całości, niemniej jednak miałam ochotę się pochlastać, co czyniłam regularnie na końcu każdego odcinka. Takiej ilości „facepalmów” nie zaliczyłam od próby zrozumienia fenomenu „Greya”. Aż mi się czoło zaczerwieniło i przerzedziła grzywka.

    Jedyne, co ratuje anime to grafika. Ocena 3/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Durless 18.12.2015 23:54
    Ja odstawiłam anime, ale nadal czytam mangę. :'3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ShoriChan 27.01.2015 23:48
    Nie.
    Po prostu nie.
    Ja wręcz nienawidzę takich bohaterek, jak Mei! Okej, tą akcją z pierwszego odcinka mi zaimponowała, lecz to dobre pierwsze wrażenie unicestwiono już w kolejnym! Yamato też mi podpadł. Głównie przez swoją głupotę i niedomyślność. Kiedy tak chodził do tej wywłoki – Megumi – bo ona go poprosiła, miałam szczerą ochotę wywalić komputer przez okno. No jak można być tak głupim, by nie wywęszyć podstępu. Takie laski nie kleją się do ładnych kolesi bez powodu, a z tego, co pamiętam, Kurosawa miał od pewnego czasu przyczepioną plakietkę „zajęty”. A Mei dramatyzuje! Oczywiście nachodzą ją „czarne” myśli (chociaż gdyby ze sobą zerwali chyba wyszłoby to jej na zdrowie) typu: „O Jezusku, on się fotografuje z super­‑modelką, przy niej jestem nikim i nie mam prawa walczyć o swoje”. Tak, wtedy też musiałam zaparzyć sobie jakieś ziółka na uspokojenie, gdyż przez chwilę byłam święcie przekonana, że rozwalę kubek o ścianę. Jeśli mam być szczera – nie wytrzymałam do końca serii i odpadłam gdzieś w… szóstym odcinku? Siódmym? Nie mam pojęcia. Porzyciłam anime już dawno temu i chyba nie mam siły, aby do niego wrócić.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Takasugi 8.05.2014 01:36
    Hmm...
    Już to było! Przeciętny romans z powtarzającą się fabułą i usilnie wklepanym dramatem. Postacie w miarę ok, aczkolwiek trochę naiwne, muzyka gdzieś się tam chowała. Można obejrzeć jeśli się lubi dany gatunek.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    czarna mamba 25.08.2013 00:30
    Mój efekt 'Oh!'
    Nareszcie, po ciężkich bojach z równie ciężkimi w odbiorze tytułami shoujo, trafiłam na coś, co pochłonęłam w całości w niemal kilka godzin. Nareszcie znalazłam tytuł, który wywołał u mnie efekt 'Oh!'. Kilka poprzedzających tytułów, z którymi próbowałam sobie poradzić zakończyło się na 2­‑3 odcinkach, więcej nie byłam w stanie wytrzymać, aż skręcało mnie z obrzydzenia, a serie wywoływały we u mnie potężny ziew. W przypadku tej serii żałuję, że skończyła się na 13 odcinkach. Po prostu chcę więcej, a piszę tak w przypadku naprawdę niewielu tytułów, które wpadły mi w oko i poruszyły serce. Takie wredne i cyniczne babsko, jak ja też czasem jest w stanie się wzruszyć, tylko potrzebuje do tego naprawdę silnego bodźca ;). W 'Sukitte…' znalazłam go i jestem w pełni usatysfakcjonowana :). Ten tytuł ratuje cały gatunek shoujo, który uważałam do tej pory za nudny, płytki, przesłodzony i ohydny :P. Wpisuję go na listę moich faworytów i na pewno wrócę do niego :).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    czarna_maciejka 5.04.2013 19:18
    Zakochałam się w openingu ^^
    Właśnie przed chwilą skończyłam ostatni, 13 odcinek i w sumie mam bardzo mieszane uczucia.
    Anime faktycznie z jednej strony dość nijakie, sytuacje mocno naciągane, postać Mei trochę denerwująca  kliknij: ukryte . Mam wrażenie, że ona i Yamato przez całe 13 odcinków się gonią, a mimo to nie potrafią się złapać, nie potrafią ze sobą nawet porozmawiać…
    Z drugiej strony­‑piękna kreska, piękny Yamato :D i bardzo fajne charaktery postaci pobocznych. No właśnie, co do tego: mam wrażenie, że one się o wiele bardziej rozwijają w trakcie anime niż Mei i jej związek, w ogóle momentami motywy poboczne bywają ciekawsze niż główne postacie.
     kliknij: ukryte 
    Mimo wszystko oglądało mi się przyjemnie. Ilość odcinków w tym wypadku jak najbardziej odpowiednia­‑gdyby było ich więcej już by mi się nie chciało…

    Miła, luźna, ciepła historia, ale raczej nic więcej. Gdybym miała wystawić ocenę w dziale 'romans' dałabym 6/10.

    Och, i tak jak w tytule­‑opening uważam za śliczny, będę wracać do niego i tej piosenki ^^
    Odpowiedz
  • Simanek 29.03.2013 10:10:37 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Moyamoya 24.03.2013 20:15
    co kto lubi
    Zawsze czekam na animowane wersje ulubionych shōjo. Choć może Sukitte ii na yo nie należy do wybitnych ekranizacji, mam sentyment do postaci i cokolwiek, ktokolwiek nie powie, mi się przyjemnie oglądało. Pomijając nijakie zakończenie i fakt, że w kolorze to wszystko jest trochę za słodkie, nie żałuję spędzonych na oglądaniu 20 minut tygodniowo.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    harpagon 24.03.2013 16:17
    grafika
    Moze grafika jako całosć jest przeciętna, ale projekty postaci sa miłe dla oka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Schultz 24.03.2013 12:41
    Mały błąd
    Do recenzji wkradł się mały błąd: nie usunięto kursywy z końca przedostatniego akapitu:

    Seiyuu[i/] w tej serii zrobili kawał porządnej roboty – bardzo podobał mi się Takahiro Sakurai (m.in. Oshino z Bakemonogatari, Misaki z Junjou Romantica, Fakir z Princess Tutu) jako Yamato. W roli Mei usłyszymy Ai Kayano (Inori z Guilty Crown, Menma z Anohana, Kanade Ooe z Chihayafuru), która wypada niestety dość apatycznie, ale mam wrażenie, że to kwestia wymagań, jakie jej postawiono. Reszta aktorów spisała się dobrze, mimo że są to w większości osoby mało znane i nieszczególnie doświadczone.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Subaru 12.03.2013 13:36

    Co to ma być? Na początku niemal pomyślałem, że fajne, dopóki się nie rozkręciło, ujawniając wszelkie wady, jakie można w scenariuszu popełnić.

    Historia sama w sobie jest tak naiwna, że nawet dziecko by w nią nie uwierzyło. Ta zakochana para to jakaś kpina, wszystko jest tak naciągane i niewiarygodne, że oczy bolą.

    Gdyby nie dano tego wątku z modelingiem, to może jeszcze­‑jeszcze, ale postanowiono zrobić z chłopaka większe ciacho, niż rzeczywiście jest. Oczywiście jest też totalnie bez charakteru, równie płaski jak główna bohaterka.

    Chyba nikt w tym anime nie ma poczucia humoru. Robi się wielkie dramaty z naprawdę nieważnych i błahych rzeczy, nie ma to jak pierdoły w patetycznym sosie.

    Psychologicznie bohaterowie są na poziomie dzieci z przedszkola, a nawet gorzej. Zero myślenia, są po prostu głupi i nie do zniesienia.
    I bycie zakochanym niczego tu nie wyjaśnia, ta historyjka jest nie dość, że płytka, to jeszcze twórcy próbują robić z widzów idiotów, którzy się na to nabiorą. Oj, nie.

    Jedyny plus: ta ich głupota może bawić. 3/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    ayumi_ 3.03.2013 14:54
    przeciętne..
    ocena 6, ale pewnie i tak za wysoka…

    anime jest nużące.. głos Mei jest strasznie monotonny, fabuła krąży w okół smutku itd i gdzie ta cała miłość, która powinna tam być..?
    nie wiem dlaczego to anime jest popularne o.O
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    katrynia 21.02.2013 20:40
    przeciętniak
    bardzo nie lubię, a raczej strasznie denerwują mnie  kliknij: ukryte  taka fabuła strasznie mnie denerwuje.. jak dla mnie anime nie miało sensu, po prostu drętwa, romantyczna historyjka do obejrzenia w weekend. nic specjalnego <- powiedział fanatyk romansów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    somino 20.02.2013 22:50
    Bohaterka
    Mei jest tak drętwa i bezbarwna, że szkoda mi było mojego cennego czasu na kontynuację oglądania tego anime. Przestałam rzy odcinku chyba 4 jeśli nie wcześniej, ale postanowiłam dać temu anime drugą szansę. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego taki miły chłopak, z charakterem i ciekawą osobowością zakochał się w bezbarwnej postaci jak Mei? Powiedział, że zakochał się gdy go kopnęła, więc on jest masochistą?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yedovsky 3.02.2013 19:56
    :)
    Nie jest to romansidło po którym nie mogę spać w nocy, aczkolwiek mimo wielu sztampowych rozwiązań ma swój drobny urok. Z pewnością jeśli najdzie ci ochota na anime w takiej tematyce to spokojnie można przysiąść się do tej pozycji.

    Dupy nie urywa i podejmuje oklepany temat dorastania, poszukiwania akceptacji wśród rówieśników przyprawiony ciut za słodkim sosem. Główna bohaterka jest urocza, ale gdzieś to już widziałem (kilka bardzo podobnych, ale lepszych tytułów).

    Chyba jestem już za stary na takie szkolne romanse, choć dobrze czasem powspominać ^^


    ocena 6,5
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Oceanova 25.01.2013 17:57
    Miła rozrywka przed sesją
    Moim zdaniem- anime nieszczególnie ambitne, problemy postaci bardzo wyolbrzymione. Ale mimo to, całkiem miło mi się obejrzało, może też przez to, że zawsze miałam podobne odczucia w stosunku do ludzi, jak główna bohaterka. Dodatkowo w obliczu nadciągającej sesji nie miałabym ochoty na nic bardziej ambitnego. Myślę,że warto będzie za to później sięgnąć po mangę. W niektórych odcinkach przyznam, że irytowało mnie już czy cokolwiek między główną parą w ogóle zajdzie. Ostatni odcinek, to była moim zdaniem klapa, bardzo zepsuł mi całość. Plusy tego anime to kreska(nie znoszę takich przesłodzonych jak dla niemowlaków) ale też całkiem dobre wrażenie zrobiła na mnie muzyka. Oczywiście dzieło sztuki to nie jest, ale bardzo sympatyczny ending i muzyka w tle nadają serii pewien urok.
    Podsumowując, dałabym serii takie oceny:
    Postaci: 6/10 Kreska: 8/10 Fabuła: 5/10 Muzyka: 7/10 Overall: 6,5/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zensc 22.01.2013 09:56
    dam naciągane 4
    Czym dalej tym gorzej. Totalnie oderwane od rzeczywistości. Nie mogłem już znieść tych oh­‑achów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    aotoge 18.01.2013 10:49
    No jednak nic z tego nie wyszło. Mei z odcinka na odcinek popełnia coraz większy regres osobowościowy i ciągnie w tym za sobą Yamato. Ich funfle jak z czytanki zerżnięci.
    Wydumane problemy, sztuczne dramaty, postaci płytkie jak kałuża a wszystko pięknie zebrane i dodatkowo nadmuchane w ostatnim odcinku. Tak żałosne zamknięcie mogło po prostu zostać widzom podarowane.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ruka 10.01.2013 19:11
    średnie
    Myślałam że będzie trochę lepsze ale całkiem złe też nie było.
    Bardzo szybkie zakochanie się to po pierwsze. Ona dała mu kopniaka a właściwie na drugi dzień byli już parą.
    Główna bohaterka czasmai strasznie mnie wkurzała. To jej niezdecydowanie, mało mówiła. Myślałam że on ją jakoś otowrzy na inna ale właściwie nie wiele się zmieniło. Ciągle twiło w tym samym stanie. Jedynie dodając więcej słów nic poza tym.
    Muzyka wcale nie zapadłą mi w pamięc.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tredzio 6.01.2013 19:28
    Rozczarowanie....
    Jest to pierwsze anime, po ktore sięgnęłam po czytaniu mangi. Zazwyczaj anime zmusza mnie do czytania mangi, aby dowiedzieć się co dalej. Co do tego anime… Pierwsze co zapamiętałam do odgłosy kroków… O matko!!! Ile oni się tam nachodzili biedaczystka… Nic tylko słychac TUP TUP podczas oglądania co strasznie wkurza. Twórcy z tym trochę przesadzili.. Drugie to płytkość bohaterów… Moze to kwestia tego, ze sciśnięto fabułę w 13 odc, ale strasznie niewiarygodne było ich zachowanie, rozterki, rozmowy. Szybkie zakochiwanie sie, szybkie wpadanie w dołki…nie wiem… Nie trafiało do mnie, podczas, gdy w mandze mnie to nie razi. Grafika jak dla mnie „odpowiednia”, że tak powiem, choć szkoda mi tych charakterystycznych oczu postaci, ktore widać w mandze – w nich cały urok. Opening taaaki słodki, ale klimatycznie pasuje do tego spokojnego anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    qwerty 4.01.2013 15:50
    Największa wada tego anime ma imię i nazywa się Ai Kayano.
    Słyszałam tę seiyuu już w kilku innych anime, ale jeszcze w żadnym nie brzmiała tak tragicznie jak tu.
    Sprawiła, że jej bohaterka jest nie do zniesienia, chociaż z innym głosem mogłaby być całkiem znośna.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Naija 4.01.2013 12:36
    Ode mnie 6
    Obejrzane!
    O mangę tylko się otarłam ale wywarła na mnie dobre wrażenie, szczególnie ta brudna kreska i główna bohaterka. W anime już jej tak nie polubiłam, z początku fajna – potem jakieś takie niewiadomo co. Jej głos jak dla mnie zawsze nie współgrał z sytuacją, natężeniem emocji. No i nie lubię postaci o których można powiedzieć tylko jedną rzecz – Mei jest cicha i..? Pustka. Naprawdę nie rozwinięto jej i to wieczne przekonanie że bez Yamato byłaby po prostu niczym.. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko nieśmiałym postaciom, właściwie lubię je bardziej od wiecznie narzucających się bohaterek, ale Mei zabrakło CZEGOŚ.
    Yamato jest w porządku ale  kliknij: ukryte 
    Bolał mnie też trochę brak rozmów między główną parą. No sama nie wiem ale to takie zakochanie się w ciemno, a nawet i później nie powiedzieli sobie zbyt wiele.
    Inni bohaterowie nie zapadli mi zbytnio w pamięć. Miło, że Aika  kliknij: ukryte 
    Wystawiłam 6, to pewnie za wysoka nota, ale jakoś tak zawładnęły mną emocje przy endingu, który w Say I love you bardzo polubiłam:)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nezu 4.01.2013 00:12
    <3
    Ja nie czytałam mangi,ale przed chwilą obejrzałam anime i się w nim zakochałam. Może to dlatego, że po prostu jestem fanką takich serii.. ^.^ Kiedyś zapewne zabiorę się za czytanie mangi,ale jak na razie uważam, że anime jest cudowne. Pochłonęłam wszystkie odcinki w jeden dzień i na prawdę nie żałuje.=^3^= Kocham tego typu serie. <3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    warsix 3.01.2013 00:08
    4/10
    Uwielbiam mangę i na tę serię na prawdę czekałam z uśmiechem na twarzy. Żałuję, że się doczekałam, bo już w pierwszych minutach mina mi zrzedła. Bida z nędzą, zepsutymi charakterami postaci, okrojoną fabułą, zepsutym humorem, tragicznym openingiem i endingiem.
    Od około połowy trochę odbija się od dna, ale i tak grawitacja wygrywa.
    Nie polecam, szczególnie jeżeli ktoś czytał mangę, bo może umrzeć z nudów i rozczarowania.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime