Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 3/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

4/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,17

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 260
Średnia: 6,56
σ=1,75

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Hentai Ouji to Warawanai Neko

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2013
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • Henneko
  • Hentai Prince and the Stony Cat
  • 變態王子と笑わない猫
Tytuły powiązane:
Gatunki: Komedia, Romans
Widownia: Seinen; Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Magia, Trójkąt romantyczny
zrzutka

O zboczonym księciu rzecz bez sensu? Nie, o tym już nikt nie pamięta, a autor scenariusza przede wszystkim.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Wpakowałem się w niezłą kabałę. Myślałem, że wywalczyłem do zrecenzowania przyjemną, niezobowiązującą komedyjkę, którą będzie można bez trudu opisać. Tymczasem już samo oglądanie Hentai Ouji to Warawanai Neko wymagało ode mnie wiele wysiłku i przymusu. Dlatego też tym razem będzie wyjątkowo (jak na mnie) zwięźle, ponieważ nawet nie wiem, o czym opowiedzieć. Zacznę więc klasycznie…

Fabuła… z pewnością jakaś była, ale po obejrzeniu dwunastu odcinków zupełnie nie mam pojęcia, o czym traktowała na samym początku. Pamiętam, że niejaki Youto Yokodera zażyczył sobie od statuetki kociego bożka więcej szczerości. Bóstwo figlarnie spełniło jego życzenie aż za dobrze, przez co nasz jegomość zatracił umiejętność trzymania języka za zębami i skrywania kosmatych myśli. Skończyło się na tym, że został mianowany szkolnym księciem zboczeńców. W tym samym czasie tego samego bożka Tsukiko Tsutsukakushi poprosiła o umiejętność ukrywania swoich uczuć. W tym przypadku efekt również przerósł najśmielsze oczekiwania i panienka całkowicie zatraciła umiejętność ekspresji stanu ducha. Oprócz owej dwójki pojawia się także szkolna ślicznotka Azusa Azuki, z pozoru niedostępna i patrząca na kolegów z góry, ale niepotrafiąca poradzić sobie z zalotami Yokodery. Ponadto dziewczynę dręczy trauma związana z poprzednim miejscem nauki. W ogóle wszyscy tu mają problemy z przeszłością, a niektórzy nawet z pamięcią. Na pewno tak to wyglądało na starcie.

Jak już wspomniałem, scenarzysta pewnie także się w tym zagubił i po połowie serii stwierdził, że jednak nie będzie lekkiej komedyjki, bo zamiast niej widzi mu się zagmatwana fabuła. Niestety owa fabuła powstała poprzez sklejenie różnych wydarzeń, które ponoć mają ze sobą jakiś związek, ale ostatecznie trzymają się chyba tylko na słowo honoru, a raczej na dobrych intencjach twórców i wierze widza w to, że w tym wszystkim da się znaleźć sens, zakopany gdzieś głęboko pod fanserwisem z zakresu miseczki rozmiaru AA. Miłośnicy rysowanych kobiet skromniej obdarzonych przez naturę (rysownika) będą wniebowzięci.

Skoro już wspomniałem o rysunku postaci, to pociągnę ten wątek. Za ich wygląd odpowiada Haruko Iizuka, która swój wkład wniosła także w Kuroshitsuji, animowaną Love Hinę i Little Busters. Stworzone przez nią projekty cieszą oko i naprawdę miło oglądać anime z tak przyjemnie prezentującymi się bohaterami. To jeden (jedyny?) z niewątpliwych atutów Hentai Ouji to Warawanai Neko, zwłaszcza że garderoba nie została ograniczona jedynie do szkolnych mundurków, swoją drogą bardzo urokliwych.

Fanserwis i projekty postaci kobiecych to dwa najważniejsze atuty anime, które z pewnością przyciągną wielu widzów. Osoby spragnione widoku rysunkowych wdzięków płci pięknej z pewnością będą zadowolone, ponadto duża część humoru to właśnie żarty o podłożu erotycznym czy stawianie bohaterów w dwuznacznych sytuacjach. Epatowanie golizną nie jest jednak nachalne, a sama jej ilość znowuż nie tak wielka, by dać się we znaki widzom negatywnie nastawionym do tego typu rozrywki.

Urzekający, a wręcz hipnotyzujący okazuje się także opening. Skutecznie nakłania do obejrzenia anime świetną animacją i przyjemną piosenką Fantastic Future w wykonaniu Yukari Tamury. Takiemu połączeniu trudno się oprzeć i przejść obok obojętnie, ale jeszcze lepszy okazuje się dosłownie cukierkowy ending Baby Sweet Berry Love, okraszony pomysłowym i uwodzącym wzrok układem choreograficznym z podwójną rolą głównej bohaterki. Przyznam, że od zawsze miałem słabość do tanecznych i dobrze zrealizowanych sekwencji napisów końcowych, ale w tym przypadku jakość wykonania przywodzi mi na myśl jedynie pamiętne Hare Hare Youkai zamykające Melancholię Haruhi Suzumiyi. W tamtym przypadku również nie sposób było oprzeć się oglądaniu anime aż do ostatniej sekundy. Sama piosenka Baby Sweet Berry Love, zaśpiewana przez Yui Ogurę, jest tak słodka, że w połączeniu z wizualnym tłem może przyprawić widza o próchnicę, ale ja lubię dobre słodycze.

Na uwagę zasługuje praca seiyuu, zwłaszcza wspomnianej już Yui Ogury odpowiedzialnej za rolę Tsukiko. Wbrew pozorom wcielenie się w postać, która dużo mówi, ale nie wyraża przy tym emocji, wymaga wiele samokontroli, zwłaszcza w przypadku naturalnie zabawnych kwestii. Jest to o tyle ważne, że osiemnastoletnia aktorka nie ma zbyt wielkiego doświadczenia i dotychczas użyczała głosu głównie postaciom drugoplanowym, czy nawet epizodycznym. Drugą główną bohaterkę (Azusę) zagrała niewiele starsza Kaori Ishihara, która ostatnio użyczyła głosu Alladynowi z Magi. Tytułowego Zboczonego Księcia, czyli Yokoderę zagrał Yuuki Kaiji, dotychczas znany jako Haruyuki Arita z Accel World i Eren Yaeger z Shingeki no Kyojin.

Jak bardzo nie siliłbym się na szukanie zalet, żadna z nich i tak nie uczyni z Hentai Ouji to Warawanai Neko dobrego anime. Początkowo nieco zboczona, ale wciąż zabawna komedia niestety ostatecznie staje się tanim i pozbawionym rozwiązania problemu dramatem, w dodatku zagmatwanym i ciężkim do strawienia. Również jako historia o miłości anime sprawdza się słabo, gdyż relacje między bohaterami zostały skutecznie zasłonięte coraz to nowymi zagadkami dotyczącymi ich przeszłości i labiryntu wspomnień. Niedosyt pozostawia także zakończenie, po którym trudno stwierdzić, czy Yokodera wybrał z gąszczu otaczających go dziewcząt tę jedyną, czy też pozostał niezdecydowany. Dziwi mnie to tym bardziej, że scenę wcześniej pokazano coś zgoła innego i jednoznacznego tylko po to, by po chwili wrócić do haremu. W przeciwieństwie do głównego bohatera, ja będę precyzyjny i jasno stwierdzę, że Hentai Ouji to Warawanai Neko warte jest jedynie zapomnienia.

Slova, 14 lipca 2013

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Sou Sagara
Projekt: Haruko Iizuka
Reżyser: Youhei Suzuki
Scenariusz: Michiko Itou