Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 10/10 grafika: 6/10
fabuła: 9/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,43

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 160
Średnia: 7,46
σ=1,83

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Azag)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Koi Kaze

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2004
Czas trwania: 13×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Love Wind
  • 恋風
Tytuły powiązane:
Widownia: Seinen; Postaci: Pracownicy biurowi, Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Poważny dramat, poważni bohaterowie, poważne zamiary – chyba nikt nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Koushirou Saeki pracuje w biurze matrymonialnym. Jest spokojnym obywatelem, wiodącym szare życie. Mieszka w rodzinnym domu, z ojcem. Niedawno rozstał się z dziewczyną – na jej życzenie, był bowiem zbyt nijaki, zbyt obojętny. Nagle jednak los postawił na jego drodze młodą, uroczą uczennicę, która nieco później (dostatecznie późno, by skomplikować jeszcze bardziej życie Saekiego) okazuje się jego młodszą siostrą, której nie widział od czasu, gdy była małą dziewczynką. Nanoka ma zamieszkać teraz w jednym domu z bratem i ojcem. Wydawało by się, że wszystko szybko wróci do normy, ale dla Nanoki, a tym bardziej dla Saekiego życie przestanie toczyć się po utartych koleinach.

Trudno powiedzieć, czy niespodziewane pojawienie się Nanoki przewraca do góry nogami życie Saekiego, bo wydaje się, że to życie i tak jest już dostatecznie skomplikowane. Fakt jest faktem: Nanoka nie jest już małą dziewczynką, jaką pamięta Saeki, z czym wiążą się brzemienne w skutkach konsekwencje… W ten sposób zaczyna się rozwijać opowieść, dramatyczna od początku do końca. W odróżnieniu do tego, co dzieje się w życiu bohaterów, fabuła jest prosta jak promień lasera. Minimalne wątki poboczne z minimalnym udziałem postaci drugoplanowych dopełniają serię. W ten sposób cały czas koncentrujemy się na głównych bohaterach, a trzeba przyznać, że poza małymi wyjątkami nudzić się tu nie będziemy. Bardzo podobała mi się rzadka w oglądanych przeze mnie seriach ciągłość kolejnych odcinków. Nie ma tu częstego schematu „jeden odcinek – jeden epizod fabuły”, opowiadana historia tworzy jedną całość, a większość odcinków kończy się zupełnie niespodziewanie – bardzo mi się to podobało, doprawdy bardzo.

Główni bohaterowie są rewelacyjni. Charaktery Saekiego i Nanoki moim zdaniem to majstersztyk. Oczywiście, na ile mogłem się zorientować, oryginalne postaci są stosunkowo często spotykane w dramatach, niemniej jednak w moim odczuciu Koi Kaze to pod tym względem ścisła czołówka. Na uwagę zasługuje też bardzo pomyślne dobranie odpowiednich bohaterów pobocznych – są na swoim miejscu, pojawiając się w odpowiednich momentach. Pod tym względem jest to naprawdę świetna robota.

Po tych pochwałach przychodzi czas na ostrą krytykę, której trzeba poddać kreskę tego anime. Bardzo psuje ona ogólny odbiór. Pomimo że niektóre animacje i zbliżenia są na dobrym poziomie i urzekają wykonaniem, rysunki same w sobie pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Grafika jest zdecydowanie najsłabszym punktem tej serii – do tego stopnia, że momentami kompletnie psuje to, co uzyskano innymi środkami. Czasami wręcz drażni swoją szpetotą, na przykład ustami, które są białymi (szerszymi lub węższymi), bliżej nieokreślonymi figurami geometrycznymi. Szkoda, że twórcy nie postarali się o coś choćby ciut lepszego na tej płaszczyźnie.

W większości scen towarzyszy nam nastrojowe pianinko, do którego dołączają czasami skrzypce lub cymbałki. Muzyka jest spokojna, stonowana, dobrze skomponowana i pasuje do całości. Amatorzy takiego doboru instrumentów chyba będą zadowoleni. Jak dla mnie, po prostu była to muzyka – nie jestem znawcą, ale jak na anime wydała mi się na dobrym poziomie.

Najważniejszą rzeczą, jaką trzeba tu powiedzieć o tej serii jako o całości jest to, że anime zdecydowanie, powtarzam zdecydowanie, przeznaczone jest tylko dla widzów dorosłych. Nie mam tu na myśli erotyzmu – widujemy co najwyżej suszącą się bieliznę lub główną bohaterkę, która ściąga skarpetkę. Jednakże seria porusza sprawy, do których należy umieć się odpowiednio zdystansować. Są to kwestie poważne, bardzo życiowe, które mogą naprawdę wstrząsnąć psychiką. Ja czasami byłem zaszokowany i widzów, którzy wczuwają się w postacie, zapewniam o częstej konieczności powtarzania sobie „to nie ja”, albo „tacy ludzie, jeśli są w ogóle, zdarzają się bardzo rzadko”. Seria jest psychologiczna, koncentruje się na wewnętrznych przemyśleniach bohaterów – trzeba być na to przygotowanym bo niektórych mogą nudzić takie rzeczy. Mnie dłużyła się trochę w okolicach dziewiątego odcinka, ale nie z najczęstszego powodu – po prostu nie mogłem się doczekać końca historii. Powiem też, że mnie to anime zmusiło do zastanowienia: dlaczego „coś takiego” stało się w ich życiu? Spodziewałem się innego zakończenia…

Serię zdecydowanie polecam tym, którzy lubią dramat psychologiczny. To nie jest Kimi ga Nozomu Eien – scenariusz jest o wiele bardziej życiowy, dotyka też innych sfer. W moim odczuciu Koi Kaze domaga się drugiej serii, albo co najmniej kilkuodcinkowej OAV. Pomimo szoku, jaki wywołuje swoją tematyką (ale w końcu to dramat), jest to w moim odczuciu naprawdę dobre kino.

Azag, 23 grudnia 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: A.C.G.T
Autor: Motoi Yoshida
Projekt: Takahiro Kishida
Reżyser: Takahiro Oomori
Scenariusz: Noboru Takagi
Muzyka: Makoto Yoshimori, Masanori Takumi

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Koi Kaze na forum Kotatsu Nieoficjalny pl