Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Aicon

Komentarze

BlazBlue: Alter Memory

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Subaru 30.10.2015 18:30
    BlazBlue: Alter Memory

    Gniot do potęgi iks.

    Jezu, co to w ogóle ma być? Zakładam, że pierwowzorem była całkiem fajna gra pełna akcji, skoro zdecydowano się ją zekranizować, ale, na Boga, jak można to tak zepsuć?

    Nudny jest już pierwszy odcinek, a kolejne… tylko poduszki szukać albo wprawić się w przesuwaniu suwaka przewijania. Niestety widać, że to anime na podstawie gry, co chyba zawsze jest wadą, bo niestety rzadko udaje się fajnie przenieść pomysł do realiów anime. Akcja ślamazarna, przegadane sceny, walki nużące, a główny bohater podejrzanie przypomina tego z „Devil May Cry” i Vasha Stampede'a (poza tym co on za tasak nosi? No i położenie się na plecach z czymś takim przy tyłku – mistrzostwo; że mu pośladków nie obcięło…). Nie pomaga też obecność mrocznych loli i wariatów jako antagonistów. Nie ma tu kompletnie nic, co mogłoby przytrzymać przy monitorze.

    Szkoda życia.
    1/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ruka 18.08.2015 21:10
    Nudy
    Nudy….
    Nikomu nie polecam. Ja tak właściwie nie wiem o co chodziło. Najpierw była gadka o nim potem o niej. Coś nie wyszło szybkie cofnięcie czasu…
    Seiyuu nie dali rady. Przynajmniej częśc z nich.Niektórzy chyba za bardzo wczuli się w rolę i nie bardzo im to wyszło.
    Grafika momentami kulała. Postacie były jak kłody a z daleko wyglądali niezbyt dobrze.
    Blizna Bossa od razu skojarzyła mi się z kolesiem z Hamatory
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Bawmorda 7.01.2015 07:23
    BlazBlue
    Zmęczyłem wczoraj całe 12 epizodów. Moja reflakcja WTF, Podkłady głosowe dla wybranych bohaterów jeden wielki niewypał, graficznie jedynie poprawnie reszta do niczego, szczerze odradzam. Na granicy kasznki
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    wicked 1.09.2014 02:36
    słabiutko
    Ciężko powiedzieć dla kogo ta seria. Ktoś kto nie grał w grę nie zrozumie o co chodzi, a fani gry (do których się zaliczam) wiedzą, że anime nie jest nawet w części tak dobre jak pierwowzór.
    Graficznie słabsze niż się spodziewałam. Natomiast miło było usłyszeć znane motywy muzyczne.
    Co mnie miło zaskoczyło to stosunkowa wierność fabule gry i zachowanie oryginalnych głosów (nie wiem czy u wszystkich, bo w grze używam raczej angielskich odpowiedników) Postacie zostały spłycone a historia uproszczona, jednak mimo wszystko nie odbiega jakoś tragicznie od tego co było w grze. Zdaję sobie sprawę, że fabuła BB jest bardzo pogmatwana i trudna do przerobienia na anime, jednak liczyłam, że sobie dadzą radę. Nie wyszło.
    Mam tylko nadzieję, że to anime nie zniechęci nikogo do gry.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 16.05.2014 19:12
    Mogło być gorzej
    Trochę za dużo twórcy chcieli wcisnąć wątków zamiast skupić się na konkretach. Przez to chwilami totalnie nie wiadomo o co chodzi i początkowo trudno mi było chociażby minimalnie wciągnąć się w akcję. Niewątpliwą zaletą tego anime są jednak (przynajmniej dla mnie) niskie oceny i niepochlebne komentarze. Spodziewałam się totalnego chłamu, a po kilku odcinkach zaczęło mi się nawet w miarę podobać i myślę, że sięgnęłabym po ewentualną kontynuację. Polubiłam większość bohaterów, którzy zapewne są schematyczni itd. Niestety ciężko aktualnie znaleźć anime gdzie tacy nie są dlatego dla mnie nie jest to wada, wystarczy że wzbudzą we mnie minimalną sympatię,tak jak w tym przypadku. Jeżeli o fabułę chodzi, gdy tylko załapałam w jakim kierunku to pójdzie wyłączyłam mózg i spędziłam całkiem przyjemnie czas.
    Nie spodziewałam się anime dobrego i takiego nie dostałam, ale nie było też tak złe, żebym żałowała poświęconego na nie czasu. Ode mnie więc 5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Jackass 3.03.2014 19:14
    Obejrzałem wczoraj dwa pierwsze odcinki BlazBlue. Niestety, był to wielki błąd. Fabuła tutaj nie istnieje, studio Hoods Entertainment próbowało zakryć ten brak bezmózgą, krwawą nawalanką, co im się też nie udało. Charakterystyka walk jest beznadziejna, sceny powtarzały się przez cały czas.

    Grafika – mam mieszane odczucia co do niej. Aż tak źle to nie wygląda. Muzyka – z tego dna wyróżniał się jakoś opening z powtarzanymi scenami z odcinka 1. Szkoda, że do tego crapu udało się namówić kilku dobrych aktorów.

    Czasu niestety nie cofnę. Serii też już nie ruszę. Zresztą, żadnej serii tego studia także nie ruszę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cziorro 14.01.2014 23:50
    A miało być tak pięknie...
    Nawet olbrzymia sympatia do gry nie powstrzymała mnie przed porzuceniem seansu z tego anime. To było moim małym marzeniem aby tej gry zrobić ekranizację, a gdy usłyszałem, że się pojawi seria anime biegałem z radochy po całym domu jak potłuczony… Tak więc serii nie będę rozpisywał na czynniki pierwsze bo to nie ma sensu. Zostawiam z oceną 3/10 bo totalny chłam mimo wszystko to to nie jest, choć prywatnie z żalu wystawiłbym -1 i znaczek spartolenia sprawy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Shine 27.12.2013 19:59
    Nie ;_;
    Nie wytrzymam już dłużej, miałam nadzieję, że coś się wreszcie rozkręci, niby walki są, ale jakoś nie koniecznie mnie to interesuje. Po 8 odcinkach sobie odpuszczam z oceną 3/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    blob 19.12.2013 16:36
    Temee!!!
    Co za głupia seria. W grę nie grałem, ale zakładam, że tam fabuła ma większy sens niż ten „zlepek” tutaj. Oglądałem w życiu wiele serii, ale tu mam problem ze zrozumieniem o co właściwie chodzi (nawciskanie ile sie tylko da wątków). Cóż, samo anime może dałoby się jeszcze oglądać gdyby nie postać głównego bohatera. Tak irytującego gościa już dawno nie widziałem, a już na pewno nie spodziewałbym się kogoś takiego w anime z gatunku akcji (raczej w komediowej). Wiecznie naburmuszony, wiecznie się odgraża, obrażony na cały świat. Żyć się odechciewa patrząc na jego wiecznie skrzywiona gębe. Kreowany niby na bad­‑ass'a, a jest cienki jak sik komara i klepie go kto chce… I te jego „Temee!” w co drugim zdaniu. Przypomina mi dresa, który jest mocny w gębie, a nie w zębie. Po prostu jest żałosny, nie takich bohaterów spodziewam się w „bijatykowcach”. O innych postaciach za wiele też nie da się powiedzieć, ot takie jednowymiarowe persona np. zwariowana „kosmitka” (no dobra kotołak :P) ze śmiesznym akcentem, Pan Zły z wyjątkowo irytującym śmiechem, cnotliwa blondynka, która chce dla wszystkich dobrze, stonowana wampirzyca w stylu „wiem wszystko, potrafię wszystko, ale i tak wam nie pomogę” czy też wariat którego sensem życia jest tłuc się z głównym bohaterem. Fakt, postacie się różnorodne, ale uwierzcie mi, nie przekłada się to na jakość serii, a wynika po prostu z faktu, że anime jest oparte na japońskiej bijatyce, czyli normalnych postaci nie ma sie co spodziewać.

    A na dodatek to wszystko podane w taki sposób, że niemożliwe jest pozbycie się odczucia pod tytułem „już gdzieś to wszystko widziałem”.

    Szkoda waszego czasu, bo mojego już nie odzyskam…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ursa 17.11.2013 13:49
    ech
    no i rzecz jasna Kysz miała rację… po 3 kolejnych odcinkach już nawet nie jest śmiesznie, tylko nudno. sytuacji nie ratuje totalnie absurdalny onsen, Hellboy, Trinity z trzema osobowościami, a jakże, i mocno przerobiony, ale rozpoznawalny Kenshin Himura „degozaru”, którzy dołączyli do poniższej ursowej listy chodzących cytatów. szkoda jednak mojego czasu… obejrzę Toradorę albo coś…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    kuroko 26.10.2013 18:09
    niekoniecznie
    Mam dziwne wrażenie, że do jednego „Alter Memory” na siłę próbują wsadzić jednocześnie Calamity Trigger, Continuum Shift oraz Exted'y, co w moim odczuciu daje gonitwę postaci bez celu ani fabuły, wszystko na ekranie co się dzieje jest takie… bez składu i ładu, po prostu jakby właśnie chcieli wszystkie gry wrzucić w te kilka odcinków.
    A co mnie boli oprócz braku widocznej fabuły? Animacja! Dawno tak okropnej animacji nie widziałam,  kliknij: ukryte  Kolejna rzecz – opening. Posklejany z przypadkowych scen z 1 odcinka:/ naprawdę, już mogli albo bardziej się postarać albo od biedy dać którykolwiek opening z gry, które uważam za świetne pod każdym względem.

    Serię dokończę, ale czuję wielki niesmak, zwłaszcza że liczyłam na coś dobrego i przyjemnego, grę zekranizowaną chociaż na poziomie Talesów…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Cziorro 25.10.2013 22:15
    hmmmm
    Widzę, że za komentowanie anime na podstawie gry biorą się osoby nieznające tejże gry…. *bierze popcorn i wygodnie się rozsiada*
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    ursa 24.10.2013 09:08
    czegóż chcieć więcej...? uwaga, spoiler
    no bo co my tu mamy…  kliknij: ukryte  dawno się tak nie uśmiałam :D to czegóż chcieć więcej? oglądać!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 14.10.2013 17:17
    Ech… cóż to się dzieje z anime skoro coraz więcej takich syfów wychodzi?! To nawet nie jest śmieszne swoją głupotą, to jest po prostu nudne! Do bólu schematyczni bohaterowie (co najgorsze opierający się na niezbyt ciekawych schematach), przeciętna muzyka, brzydka grafika, beznadziejna animacja i nawet oszczędzanie na openingu tworzeniem go ze scen pojawiających się w pierwszym odcinku – no jak można w ogóle wypuścić coś takiego?! Nie, nie i jeszcze raz nie dla takich tytułów – bo nadziei na poprawę znikąd nie widzę.
    Już lepiej obejrzeć któryś raz z kolei starsze anime, niż cierpieć przy takim…
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime