Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Lovecome o Zenryoku de Jama Shiteiru

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 15.05.2018 17:03
    Bardzo przeciętna haremówka. Wybory, które miały być podstawą do komedii powodowały prędzej zażenowanie, głupawka postaci też jakoś specjalnie nie bawiła. Przez całą serię był dosłownie jeden moment, w którym się zaśmiałem – przez całą resztę nie pamiętam jednego momentu, w którym choćbym się uśmiechnął.

    Nabytki haremowe również niespecjalnie ciekawe – każda z dziewczyn ma irytujący charakter i ciężko się do nich przekonać. Być może wygląda to trochę inaczej w materiale źródłowym ale adaptacja nie daje żadnych podstaw do polubienia dziewuch. Roztrzepane stado dzikusów.

    Graficznie(ogółem) było całkiem nieźle, choć paleta kolorów drażniła oko – wszystko ze sobą niewygodnie kontrastowało.

    Serię ratuje jedynie ledwo rozwinięty pod koniec romans – cała reszta to materiał typu zapchaj­‑dziura.

    Ode mnie podciągnięte 4/10 – w zasadzie nie ma dobrego powodu, żeby sięgać po tę serię. Nawet dla fanów haremówek.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Alart 27.05.2016 01:28
    Muszę przyznać, że recenzja wzbudziła moje emocje. Na początku serii nawet zgodziłem się z recenzentem. Jednak wraz z kolejnymi odcinkami uświadomiłem sobie, że żarty są nawet śmieszne, historia ma drugie dno (tzw. przekaz), a całość jest całkiem zgrabnie przedstawiona.

    Moja ocena wyewoluowała od 1 do 8/10, więc uważam że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana serii tego typu (haremówki). Nawet jeśli nie każdy odnajdzie się w tej formie, to na pewno warto zobaczyć temat od nieco innej strony.

    Alart napisał(a):
    A jak ktoś chce komedii/przygodówki/romansu/dramatu to nie tutaj, bo to jest tylko haremówka.
    Skopiowałem z innego swojego komentarza. I tutaj to zastrzeżenie jest bardzo ważne, bo oprócz garści gagów jest to czysta haremówka. Zupełnie nie dziwię się recenzentowi że wystawił 1.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    m4RiOn 25.01.2016 19:44
    Faktycznie anime słabe , za to „kupa” śmiechu była i to niezła , dawno się tak nie uśmiałem :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nanamin 27.06.2015 18:23
    Anime zdecydowanie słabe. Ale dawno tak bardzo się nie śmiałam podczas seansu :) Mimo wszystko więc poleciłabym obejrzenie pierwszego odcinka, jeśli humor w nim zaprezentowany nie przypadnie wam do gustu, nie ma co kontynuować serii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 28.03.2015 10:28
    Absurd. Ale czy to źle? Wcale nie! To dobrze, że autorzy byli konsekwentni w idei tej serii i poprowadzili ją do końca. Przecież w anime tego typu nie chodzi o to, aby były mądre. Tutaj ten bezsens miał sens, bo jest to serial przepełniony randomem i chaosem ale jednak do końca spójny w swoim założeniu. Na początku byłam źle do tego nastawiona ale po trzecim odcinku nie mogłam się już opierać tylko dać ponieść się tej głupocie i seria okazała się dla mnie zabawna, nie nudziła mnie i szybko mi się to obejrzało, odcinków też jest akurat, bo mimo że zabawa fajna to na dłuższą metę mogłoby stać się dla mnie męczące.
    Co do postaci, Yukihira jest okropna, okropnie okropna, nie cierpię jej. Imouto całego świata to też beznadziejna postać ale mnie nie wkurzała. Denerwująca też jest ta cycata blondi z popularnej grupki. Ogółem lubię tu Chocolat i Yuuouji. Bohaterowie byli kiepscy ale jakimś cudem nie zepsuło mi to bardzo odbioru tego tworu. Jestem zwolenniczką absurdalno randomowego humoru więc podobało mi się.
    Wykonane przyzwoicie, ending jest fajny, muzyka jest bo jest ale nie zwraca wcale uwagi, graficznie jest ok.
    Moja ocena wahała się między 4 a 5/10, bo momentami podobało mi się bardziej a czasami mniej. Jednak myślę że wybiorę tę wyższą notę.
    Polecić mogłabym tym którzy dobrze czują się w takim humorze. A na pewno odradzam ludziom, którzy nie mają za grosz poczucia humoru czy dystansu i obejrzą serial tylko po to aby móc go mieszać z błotem za to, jak potworny jest pod każdym względem i nie widzieć pozytywów, które jednak są.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zagadkowy 23.11.2014 04:06
    Fakt,jest to słabe anime.Sam pomysł był niezły i mógł dostarczyć niezłą komedię,jednak seria skupiła się bardziej na biustach.W sumie ciężko wskazać mi jakiś pozytyw tej serii,wszystko zostało tak spłycone,że cała fabuła nie miała sensu.Jednak jedynka za postaci i fabułę to według mnie trochę za ostra ocena. Daję tróję bo sam to obejrzałem i aż tak nie żałuję bo wiedziałem czego mogę się spodziewać,a fani gatunku będą zadowoleni.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Xan 26.07.2014 16:46
    "Kliszołamacz"
    Myślę że autora nieco poniosło. W zasadzie cała recenzja została napisana wychodząc z punktu „to jest nieśmieszne”. Po prostu. „Nieśmieszne”. Nie „ograne gagi które każdy widział”, nie „klozetowe żarty” ani „bawarski humor” (bo tychże nie uświadczymy w jakimś przytłaczającym stężeniu), tylko „mnie nie śmieszy”. To jest argument recenzenta? Mnie totalnie nie śmieszą stand­‑upy mające miliony wyświetleń na Youtubie i tysiące fanów. I wiecie jaka jest różnica? Ja piszę komentarz, rzecz z natury subiektywną – spokojnie mogę napisać „nie śmieszy mnie”. Autor pisze RECENZJĘ – coś, po czym oczekujemy czegoś więcej, jakiegoś stopnia obiektywizmu, szerszego spojrzenia okiem znawcy tematu. Gdyby było inaczej, Tanuki byłoby przecież niepotrzebne, przeczytalibyśmy sobie jeden losowy 100% subiektywny komentarz jednego losowego widza.

    Jeśli chodzi o narzekanie na postacie, fabułę itd. – jaki jest tytuł anime? No właśnie! Jeszcze zanim zaczniemy oglądać, twórcy już mówią nam co to będzie – bierzemy standardową „kliszę” szkolnej komedii romantycznej w konwencji ecchi harem (do bólu standardową, gdzie zamiast „bohaterów” mamy celowo nieskażone kroplą oryginalności archetypy haremowych moe – it's not a bug, it's a feature) i wywracamy ją do góry nogami poprzez przerywanie szablonowych haremówkowych scen niespodziewanymi surrealistycznymi wyborami. Ile razy widziałeś w kolejnym anime niemal identyczną schematyczną scenę, której rezultatu jesteś pewien od samego początku? Kurczowo trzymasz się nadziei, że może tym razem wydarzy się coś NAPRAWDĘ NIEOCZEKIWANEGO, coś irracjonalnego? Tutaj marzenia się spełniają!

    To tyle w teorii. A w praktyce? W praktyce po kilku szalonych odcinkach narracja zamiast zgodnie z oczekiwaniami przyspieszyć i wystrzelić w kosmos, zwalnia tempo, a główny motyw „nieoczekiwanych zwrotów zupełnie szablonowych sytuacji” zaczyna odrobinkę przycierać. Surrealistyczny klimat wymaga dynamizmu – a nasz „kliszołamacz” utyka w zaspie szablonów, kolejne „Wybory” pojawiają się w tempie 1­‑2 na odcinek, a pierwotny zamysł gdzieś się nieco gubi (czego ukoronowaniem jest odcinek przedostatni, gdzie główny bohater dokonuje Wyboru mającego mieć wpływ na to co mówi, jednak po dwóch gagach twórcy zapominają o jego egzekwowaniu bez żadnego formalnego wyjaśnienia). Mimo to anime ma tylko 10 odcinków (nawet gdy czar pryska, można dooglądać jeśli ciekawią nas rozwiązania wątków), a w moja wypowiedź na celu nie tyle obronę serii, co polemikę ze stwierdzeniem autora że to anime za którym od początku do końca nie stoi żaden pomysł.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Blue_Bell 10.05.2014 13:53
    NouCome
    Obejrzałam tę serię z zamiarem odmóżdżenia się. Teraz trochę żałuję swojej decyzji.

    Zboczeni, idiotyczni i ciapowaci(?) główni bohaterowie, stają się ostatnio coraz bardziej popularni.W niektórych seriach mi to nie przeszkadza, ale w tej jakoś znieść tego nie mogłam.Czasami przewijałam, szkoda życia. Pod względem dźwiękowym OP i ED nie jest zły. Kreska, taka urocza, postacie kobiece bardzo ładnie narysowane. To chyba jedyne plusy tego anime.

    Humor dość prymitywny. Liczą się cycki! Ogólnie nie polecam, jest wiele innych serii, które można obejrzeć zamiast NouCome.

    3/10, powinno być 2,5 ale 0,5 należy się za seiyuu głównego bohatera.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Koogie 9.05.2014 17:34
    Ah recenzje komedii. Jedne z najtrudniejszych do zrobienia dobrze gdyż ich odbiór jest tak bardzo subiektywny.
    Ta recenzja niestety nie podołała temu wyzwaniu i jest po prostu słaba i prawdę mówiąc dziecinna. Każdy akapit jest wypełniony pustymi stwierdzeniami typu „porażka” „źle” „tragiczne” jednocześnie nie próbując rozwinąć znaczenia tych słów.

    Pragnę nadmienić że nie odbieram autorowi prawa do jego zdania, ani także nie oczekuje całkowitego obiektywizmu. Chce tylko zaznaczyć że recenzent poza swoją opinią ma za zadanie przekazanie informacji na temat produktu i w tym aspekcie po jej przeczytaniu stwierdzam że tekst jest „całkowitą porażką”.

    A co do samego show. Mnie się dosyć spodobał fakt że autorzy brneli w głupote którą stworzyli nie patrząc się za siebie. Owszem czasem całość padała na twarz, szczególnie humor, lecz niektóre sceny przypadły mi do gustu. Show nie starał się brnąć w żaden poważny dramat, ale wrzucało troche bardziej „poważne” sceny by nie popaść w totalny pastiż. Dzięki temu nie odczuwałem że sceny dramatyczne i sceny komediowe istnieją w różnych wymiarach. Dla mnie od taki komediowy potworek, 10 odcinków – da się przeżyć, widziałem gorsze i bardziej ofensywne dla widza komedie. Jakbym miał dowalić temu show numerek to miałoby numer 4.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Subaru 27.04.2014 16:43
    NouCome

    Seria, w której przyczyną, akcją i skutkiem jest fanserwis. Bo tylko biusty mają znaczenie.

    Już od początkowych odcinków widać, w jakim kierunku pójdzie fabuła, czyli że „wybory” bohatera będą jedynie marną przykrywką, by mówił sprośne teksty, dziewczyny się zawstydzały, pokazywały majtki lub działy się inne dwuznaczne sytuacje. Zabawne?

    Dla mnie nie, bo bohater robi z siebie totalnego kretyna nie tyle przez treść rozkazów, co swoje głupie zachowanie i nieumiejętność powiedzenia wprost, jaki ma problem. Rozumiem, że to założenia fabularne, w dodatku komediowe, ale wyszło to zbyt idiotycznie, by mogło śmieszyć, a do gatunku parodii temu tytułowi daleko.

    Jeden chłopak i otaczający go haremik dziewcząt, które są kalkami najbardziej typowych i lubianych w ecchi charakterów, żeby tego było mało – na końcu  kliknij: ukryte . Jest jedna wielka stagnacja, jaki ktoś jest na początku, taki zostaje do samego końca, a i główna tajemnica, czyli skąd i po co pojawiają się te wybory, pozostaje nierozwiązana, mimo że były momenty, w których bohater się nad tym zastanawiał, ale wsadzono te sceny znów tylko po to, by dać złudzenie fabuły. A to już jest kompletną porażką.

    Zbyt nudne, by mogło bawić, chyba że kogoś zadowala sam fanserwis i kompromitujący się nastolatek. Mogło być jeszcze gorzej, ale jeśli o ecchi i haremy chodzi, to jest to tytuł niewyróżniający się nawet wśród własnego gatunku.

    3/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    harry 15.02.2014 17:26
    Recenzent zbyt łagodnie obszedł się z tą szmirą.
    Całe szczęście nie zabrałem się za tłumaczenie tego anime, bo bym się chyba załamał nerwowo .
    Odpowiedz
  • trep2 13.02.2014 18:00:22 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    trep 13.02.2014 12:14
    anime jest za głupie dla mnie, szczerze ogladam je tylko dlatego że jak cos zaczne to wole skończyć powiem szczerze słaby humor bardzo niskich lotów jak komus sie naprawde nudzi i nie ma co ogladać to i tak nie polecam xd
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 24.01.2014 15:20
    Ore no Nounai Sentakushi ga, Gakuen Lovecome o Zenryoku de Jama Shiteiru
    Seria zabawna, lekka i przyjemna. Graficznie wykonana bardzo dobrze. Ogólnie wykonanie wygląda super. Tak samo jak seiyu, odwalili kawał dobrej roboty. Ocena według mnie 9/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Bhaal 13.01.2014 21:25
    Anime jest dobre tyle mam do powiedzenia
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Dziwna jestem 7.01.2014 21:11
    Fajne to to było :)
    jeśli można to anime faktycznie było dziwne i bezsensowne, żarty nie były śmieszne i wogule, ale chyba o to w tym chodzi. To jest tak głupie że aż śmieszne, my z koleżanką normalnie tarzałyśmy się ze śmiechu. Nie wiem czy mam zrypane poczucie humoru czy po prostu jestem dziwna ale to mi się strasznie podobało i nie żałuje że oglądnęłam. Co do recenzji to ten co ją pisał miał sporo racj ale jeśli się wrzuci na luz i nie bądzie się zwracać uwagi na szczeguły a na całokształt to to anime okazuje się naprawde śmieszne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 6
    heylend 29.12.2013 16:21
    mieszanie z błotem vs. recenzowanie
    Mnie ta recenzja powaliła nie ze względu na wystawioną ocenę (bo anime brzmi tak idiotycznie, schematycznie i powtarzalnie, że nawet kijkiem go nie dotknę), ale dlatego że sposób wyrażania w niej myśli jest na poziomie niespecjalnie recenzenckim.
    Porażka, kiepskie, niezabawne, żenujące, nieśmieszne, godne politowania, kiepskie (drugi raz), nie wypaliło, klapa – i to wiązanka z jednego akapitu. Sorry, ktoś w ogóle czyta te recenzje zanim je opublikuje? Bo coraz częściej wydaje mi się, że Tanuki przestało przywiązywać wagę do tego, co tu wrzuca. Rozumiem, że autor recenzji mógł się wkurzyć na kolejne debilne anime, ale korekta powinna delikatnie zasugerować mu, żeby trochę oszczędził słownictwa i niektóre z powyższych pogardliwych słów zwyczajnie usunął, bo ich wartość merytoryczna przypomina rozchlapane białko z jaja. Z całej tej recenzji nie dowiedziałam się, czemu anime jest takie słabe. Łatwo napisać „To jest do niczego”, ale bez żadnego argumentu (choćby podania przykładu jakiegokolwiek głupiego wyboru, którego bohater musiał dokonać, albo jakiejś wyjątkowej absurdalności serii) jest to zwyczajne marnowanie czasu czytelnika Tanuki. Weźcie się ogarnijcie, co? Kiedyś z przyjemnością czytało się te recenzje, bo nawet jeśli człowiek się z nimi nie zgadzał, to były bardziej rzeczowe i przynajmniej było się do czego konkretnie przyczepić: że autor nie zrozumiał, że to jest specyficzny humor, że taki typ bohatera się niektórym podoba. W przypadku tej recenzji przyczepić się można jedynie do tego, że jest.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Fallenstar 26.12.2013 02:20
    hmm...
    Wydaje mi się, recenzent miał zły dzień albo nagle stał się bardzo wrażliwy na głupotę. B­‑gata h kei i Onii­‑chan Dakedo Ai Sae Areba Kankeinai yo ne!, które w moim odczuciu są o wiele gorsze, humor nieśmieszny, zbyt dużo fanserwisu , przez co obydwie serie przerwałem bo nie byłem w stanie oglądać , recenzent wystawił odpowiednio 3 i 6, co jak dla mnie jest przesadą. Może też być tak, że recenzent od razu po seansie całą swoją gorycz wylał w recenzje. Dlatego też się podpisuje pod wieloma poniższymi komentarzami, że ta recenzja była bardzo subiektywna. A i jeszcze jedno, nie mówię, żeby recenzja była w 100% obiektywna bo tak się nie da, ale jakieś pozory obiektywizmu można zachować.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Lelouch7 25.12.2013 00:52
    Strasznie SUBIEKTYWNA RECENZJA
    Ogladajac ta komedie wielokrotnie spadalem z krzesla, nie panujac nad wybuchami smiechu, wiec kompletnie sie nie zgadzam z wystawiona recenzja. Ta seria definitywnie stawia na humor sytuacyjny a „brak fabuly” wcale nie oznacza, ze trzeba wystawic najgorsza ocene ! Polecilem ta serie wielu znajomym, jak sami powiedzieli spedzili przy niej dobry czas. Do tych, ktorzy jeszcze zastanawiaja sie nad obejrzeniem NIGDY NIE DECYDUJCIE TYLKO NA PODSTAWIE RECENZJI ZAWSZE PRZECZYTAJCIE KOMENTARZE ITP :p przyklad – 99% ludzi tutaj nie zgadza sie z recenzentem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    Moondancer 23.12.2013 20:06
    Nie rozumiem tej recenzji
    Nie rozumiem tej recenzji i kryjącej się za nią oceny. Wydaje mi się wzięta z kosmosu a argumenty recenzenta do mnie nie przemawiają. Jakby autor miał za złe temu anime za coś bliżej niekreślonego i postanowił to tytuł upupić.

    Dobra grafika, dobra animacja (bardzo przyjemny opening), muzyka która może nie powalała ale i nie irytowała, konsekwentna fabuła(co sam autor recenzji napisał), masa humoru (dla mnie i z tego co czytam dla wielu innych osób) w przypadku anime które nigdy nie pretendowało do czegoś wybitnego zbierają się na nieco więcej niż najgorsza możliwa ocena.

    Wiadomo, nie każdemu może przypaść do gustu ten typ humoru, ale był różnoraki, były gry słowne (chyba najmniej udane), był też humor slapstickowy, sytuacyjny, parodie różnych schematów czy innych tytułów, humor typowo bieliźniany. Dowcipy padały często i jedne były bardziej udane inne mniej.
    Mogę jedynie zgadywać że recenzent uparł się iż bawić się na tym anime nie będzie i z negatywnym nastawieniem ciągnął kolejne odcinki, co w przypadku komedii chyba nie jest najlepszym podejściem.

    I znowu można odpowiedzieć, że to subiektywna ocena recenzenta, lecz ja tym samym tokiem rozumowania mogę stwierdzić, że w mojej subiektywnej opinii recenzja jest rozczarowująca, ocena niesprawiedliwa a autor zbyt krytyczny.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Shine 22.12.2013 16:52
    O_O
    Ale się uczepiliście, recenzentowi się nie podoba, nie widzi w tym (prawie) żadnych plusów i napisał recenzje z tym jak czuje. To nie jest powód by go wziąć od razu na stos O_O
    Ładnie uzasadnił, że nie widzi plusów, że uważa iż jest to nie śmieszne. To jego zdanie, ludzie. Osobiście bardzo mi się podobała seria :3
    "(...)dziwne poczucie humoru”, o tak, zgadzam się. Humor w NouCome na pewno jest dziwny <i za to lubię tę serię>.
    Btw. Recenzja powinna przedstawiać zarówno plusy jak i minusy serii, autor przedstawił jako plus grafikę, reszta mu się nie podoba więc uznaje to za minus. Nic dziwnego.
    :3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lilly 21.12.2013 19:08
    Pierwsze odcinki były zdecydowanie lepsze niż końcówka, ale i tak ogólnie wypada nieźle. Niezmiernie rozbawiły mnie absurdalne wybory i pomysły w ogóle. Dobrze, że zdecydowałam się na to anime pomimo tak nieprzychylnej recenzji. To dobra , niezobowiązująca pozycja dla kogoś kto chce się rozerwać i trochę pośmiać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    hdrn 21.12.2013 16:18
    Jestem rozczarowany recenzją.
    Prawdę mówiąc, nie spodziewałem, się jakiejś wysokiej oceny, ale recenzja mieszająca to anime z błotem to moim zdaniem jest przesada. Mnie to anime się podobało, mimo, że nie jest zbyt ambitne, mimo to świetnie się bawiłem, cały czas się śmiejąc. Dlatego argument autora o „nieśmiesznych gagach”, można wrzucić między bajki.
    Autor stwierdza, że fabuła jest konsekwentna, bez dziur fabularnych, nie ma porzuconych wątków. Jednak autor stawia fabule 1/10, bo koncepcja mu się nie podoba…
    No żesz. Wg mnie autora w ogóle ten typ humoru nie bawi i moim zdaniem nie powinien brać się za recenzję.
    To tak jakby osobie, która jest czuła na poszanowanie świętości, dać do recenzji produkcję, w której jest pełno czarnego humoru.
    Bez sensu. Mam nadzieję tylko, że szybko powstanie recenzja alternatywna.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    onna 20.12.2013 15:48
    nie rozumiem tak niskiej oceny, to anime nie mialo byc jakos wybitnie głębokie czy filozoficzne, to tylko taki sobie fajny odmozdzacz. Mi sie podoba, bylo bardzo zabawne
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    lorem 18.12.2013 10:24
    ipsuk
    >moé
    >słowo JAPOŃSKIE pisane z FRANCUSKIM akcentem
    nawet nie muszę dalej czytać, wiem jakiego typu będzie to recenzja
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime