Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Magnificon Expo 2019

Komentarze

Haikyuu!!

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    R
    MrParumiV18 30.09.2018 23:02
    Dziwna ocena muzyki trzech sezonów anime Haikyuu!!
    Piszę to tutaj, ale ogólnie rzecz biorąc sprawa dotyczy wszystkich recenzji do serii Haikyuu. Czemu jest taka niska ocena muzyki? W przekroju wszystkich trzech sezonów jest ona po prostu genialna. Pomijając świetne utwory w openingach i endingach, takie osty jak: The View From the Summit, Goal, Combination Birth, Evolution, Adults, What It Means to Connect czy też Team Potential to po prostu miód dla uszu nie jedno widza i po prostu jestem ciekaw czy to tylko i wyłącznie kwestia gustu muzycznego recenzentki czy coś innego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Aotoshiro 24.06.2015 00:50
    Tak pokrótce (albo i nie)
    Przyznaję bez bicia- do sportowych anime wciągnął mnie pierwszy Prince of Tennis i jego postaci, więc trudno jest uważać mnie za jakiegoś starannego krytyka realizmu w serii sportowej (I mean, moją ulubioną postacią jest debel potrafiący się porozumiewać ze sobą telepatycznie, z czago jeden z graczy jest w stanie się klonować- wątpię, czy coś takiego możliwe jest na „normalnym” korcie :P),biorąc pod uwagę, że serie 200 odcinkową pochłonęłam w niecały tydzień.

    Ok,teraz do Haikyuu! Realizm. Realizm. Realizm. Wut. Gdzie? Chyba na drugim planie.
    Ok, zgodzę się z recenzentem, że skoki Hinaty mogą być wynikiem słabej perspektywy. No ale…ugh. Zacznę od początku.
    Hinata jest skoczny. Ok. Tylko co ta skoczność ma do  kliknij: ukryte  Toż dla mnie to jest fikcja, a mam w domu gracza poziomu krajowego, który różne rzeczy na boisku widział i opowiadał. Do tego dotarcie do piłki z jego pozycji było niemożliwe, chyba że to były zawody międzynarodowe­‑bo taki poziom to dojście przedstawiało. Co? Ah, to gimnazjalista…realizm, tak?
    Drugie- nie jestem wybitnym graczem, ale wystawiać umiem. No więc…celownik na rękę mojego atakującego w oczach nigdy mi się nie pojawił, a trochę jednak grałam. Jeśli to było naturalne to roentgen w oczach tenisisty też musi być realny…
    Realizm w tej serii uznałabym za, cóż, realny…gdyby nie było w niej głównych bohaterów :P. Jednak rozumiem o co wszystkim chodziło- w porównaniu z przytaczanym PoTem i wspominanym w recenzji KnB to rzeczywiście jest realistyczne anime :) Najdobitniej świadczy o tym fakt, że moje domowe kompendium siatkówki (aka. Brat) poinformowało mnie, że ruch, który ja uznałam za czystą fikcję ( kliknij: ukryte ), jest rzeczywistością na wyższych szczeblach rywalizacji licealistów….
    Bohaterowie: jak wszystkich wnerwiało mnie (tylko połowicznie pozytywnie) główne duo; uwielbiałam wice­‑kapitana (jakieś skrzywienie mam, no totalnie…) za jego charakter w stylu „dobry policjant…do momentu”, śmiałam się z Tanaki i libero, uśmiechałam się na widok łagodnego Asa, lubiłam słuchać głosu kapitana i Oikawy ( seiyuu zrobili swoje…), ale mam problem z przypomnieniem sobie imion, choć to może ze względu na natężenie informacji jakie w jednym odcinku starano się zmieścić (głównie o Dramatycznej Przeszłości Króla) a które nie zostawiało już czasu na zwykły team bonding z widzem. Siatka rzeczywiście była dziurawa,choć myślałam, że to jej stan naturalny, jednak trochę z tym przesadzono…
    Matko Przenajświętsza, a obiecałam sobie że nie będę dyskutować o realizmie w anime i zostawie tylko opinię…
    Uroczy kawałek rozrywki i niezmarnowane dwa czy trzy wieczory dobrej zabawy- tak mogłabym podsumować tą serię w moim odbiorze^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    jednawredna 19.03.2015 14:01
    sportowa komedia
    Ogólnie jest śmiesznie, shonen sportowy jak nic :D nie wiem, faktycznie autor chyba nie lubi Kuroko no Basket, bo ja nie widzę nic, w czym Haikyuu jest lepsze. Nie należy porównywać tych serii.
    Rozwój jest, komedia jest, akcja, zwroty, choć ogólnie postacie bardzo „życiowe”, imion faktycznie nie pamiętam, niczym mnie nie zachwyciły. GŁowny rudy bohater mnie wkurzał, ale pozytywnie (nie lubię napalonych typu Naruto), ten czarny też. No tak, jednak imion nie zapamiętałam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    kgtjb 16.03.2015 19:30
    autor
    Autor ma chyba jakis uraz do KnB. Troche klasy, jesli piszesz recenzje, i obiektywizmu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Windir 10.03.2015 18:07
    8/10
    Bardzo fajna sportówka, śmiało można sięgać nawet jak się nie lubi siatkówki (dla mnie to nudny sport). Czekam na kolejny sezon!

    Minusy:

    - Jednowymiarowe (tylko aspekt sportowy) postacie. Oglądamy tylko treningi lub mecze, nic więcej. Jak dla mnie za mało dramatu i życia pozaboiskowego. Anime skończyłem wczoraj (2 wieczory), a mam problemy z przypomnieniem sobie podstawowych imion. Gdyby było więcej „postaci w postaciach” byłaby dycha jak nic.

    Plusy:

    + OP1.
    + Shimizu i Tanaka.
    + Realizm.
    + Trzymające w napięciu mecze.
    + Są akcje powodujące ciarki na plecach!
    + Bardzo dobra muzyka. Mix rocka i jazzu z cudownymi klawiszami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Yuki Asakawa 2.03.2015 17:30
    Super, bardzo mi się podobało. Czekam na kontynuację!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Paskud124 1.02.2015 06:22
    do recenzji
    No nie, przecież w Kuroko no Basket zmieniają się charaktery. Kuroko coraz więcej mówi. Ostatnio nawet krzyczał :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    myszahihi 16.01.2015 21:49
    Anime bardzo dobre :) Trochę mnie wkurzała muzyka w tle (miałam wrażenie jakby komuś dzwonił telefon).
    Na 100% obejrzę drugi sezon :)
    Trochę nie kumałam czemu taka fajna drużyna nie miała praktycznie kibiców.
    O i jeszcze muszę napisać, że uwielbiam małego rudzielca.
    <3 <3 <3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Hagiri 23.12.2014 20:07
    No cóż… Do Haikyuu podeszłam jakoś dziwnie. Wyszło kilka odcinków (chyba koło 10), obejrzałam z zapartym tchem, potem porzuciłam. Za jakiś czas mi się o Haikyuu znowu przypomniało i przepadłam. To, że średnio trzy razy w ciągu jednego odcinka byłam w stanie z rozrzewnieniem wypowiadać nazwiska lub imiona bohaterów (dominowali Hinata, Kageyama, Nishinoya i pod koniec Oikawa), dowodzi, jak dobrze się bawiłam, oglądając tę serię. Pierwsza sportówka, jaką obejrzałam, mam ochotę na kolejne. Przeszkadzały mi nieco przydługie wywody bohaterów w trakcie meczu (przez to akcja czasami aż za bardzo spowalniała jak dla mnie) i twarze przenikające przez siatkę, ale co z tego, skoro czekam na drugi sezon, z niecierpliwością przełykając ślinę? :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Apokalips 18.12.2014 06:01
    10/10
    Genialne anime, wciągnęło mnie od samego początku. W dwa dni poszła cała seria.
    Sympatyczne, bez dłużyzn, fajne postaci, gagi nieraz się uśmiałem, mecze wciągające i trzymające w napięciu(zwłaszcza ostatnie).

    Anime bez wad. 10/10


    PS. do kuroko trochę brakuje.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Szarooczka 30.11.2014 19:44
    Kurasuno
    Anime należy się duży plus za wierną adaptację mangi oraz wpadające w pamięć czołówki – Imagination śpiewane przez SPYAIR i Ah Yeah! w wykonaniu Sukima Switch; jak i końcówki Tenchi Gaeshi w wykonaniu NICO Touches the Walls i Leo śpiewanego przez duo tacica. Akcja ma równe tempo; cały czas się coś dzieje. Ewentualne wyjaśnienia terminów siatkarskich przeprowadzane sa sprawnie. O sile serii stanowią relacje i interakcje między bohaterami. Nikt tu nie jest idealny. Każdy ma swoje wady i zalety.
    Wzajemne nakręcanie się Kageyamy i Hinaty, rywalizacja oparta na partnerstwie (stoimy po tej samej stronie siatki; jesteśmy członkami tej samej drużyny; ale to Hinata będzie tą osobą która przewyższy Kageyamę w umiejętnościach)dodaje charakteru całej serii. I ta radość wypisana na twarzach członków drużyny, zwłaszcza Hinaty i Kageyamy, ze zdobytego punktu!
    Brawa należą się także seiyū.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 25
    Czajuś 14.10.2014 13:29
    Naprawdę nie jestem w stanie pojąć jakim cudem seria taka jak Haikyuu może przejść bez większego echa? Raptem stówka czytelników wystawiła ocenę, zaś w wypadku redakcji tylko jedna osoba i dwie następne są w czasie oglądania. O tyle niezrozumiałe, że seria ta zdecydowanie zasługuje na miano jednej z najlepszych sportówek ostatnich lat. Od czasów pierwszych sezonów Majora (i początków Diamond no Ace, które niestety z czasem stało się nużące), nic mnie w tym gatunku aż tak nie przykuło do monitora. Bawiłem się wręcz nieziemsko i co najważniejsze – nie jestem w stanie wyszczególnić ŻADNEGO naprawdę poważnego błędu. No, chyba że przenikające twarze przez siatkę (co oczywiście było celowym zabiegiem, jednak mnie wyjątkowo denerwującym) ;). Co jednak uważam za największą zaletę? Niesamowicie fajne postaci i ogrom bijącego ciepła. Dodając do tego ładną grafikę, świetną acz nie natarczywą muzykę oraz równość odcinków (a to jest ciężkie do osiągnięcia) daje nam to wspaniałą serię. W tym momencie mam świadomość, że ocenę zawyżę i pewnie za kilka dni tudzież tygodni „na chłodno” spadnie ona o jedno oczko, jednak nie mogę się powstrzymać 10/10 i czekam z wywalonym jęzorem na następny sezon!

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Jackass 21.09.2014 18:38
    Bardzo lubię siatkówkę i przy tej serii bawiłem się super. Ciekawe ukazanie treningów, brak supermocy, idealnie. Co do bohaterów, Hinata i Kageyama z początku troszkę wkurzali, ale szło się przyzwyczaić, reszta też ciekawie się prezentuje. Jak przystało na studio Production I.G, mecze ukazane były smakowicie, choć nie obyło się bez wpadek. Seria dostaje zasłużone 8. Drugi sezon? Z wielką chęcią.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 21.09.2014 15:15
    Cudo
    Świetne, no po prostu świetne! Klasyczna sportówka w jednej z najlepszych odsłon, jakie do tej pory widziałam. Jest realizm, jest gra zespołowa, są sympatyczni (choć oczywiście nieco szablonowi bohaterowie, ale od tego się nie ucieknie), jest taktyka, są słabe punkty i mocne strony, przegrane i zwycięstwa, a przede wszystkim mnóstwo dobrej akcji na boisku – no czego chcieć więcej? Okay, może troszkę przydałoby się poprawić elementy komediowe, bo po pierwszych śmiesznych gagach, pojawiły się takie nieco mniej fajne. I nad grafiką też momentami przydałoby się popracować, a na pewno zrezygnować z zamazywania siatki, kiedy ktoś przy niej stoi, bo to wyglądało strasznie xd
    Ale i tak – seria wyszła fenomenalnie dobrze w moim mniemaniu. Zdecydowanie jest jedną z najlepszych sportówek wśród anime od ładnych kilku lat, a na pewno najlepszą jeśli chodzi o takie czyste, klasyczne sportówki (tj. bez supermocy czy elementu okruszkowego), bo pod tym względem niestety niewiele może z nią konkurować. Cieszy mnie, że na tapetę wzięto siatkówkę, do tej pory strasznie zaniedbaną w anime. Choć lubię oglądać tytuły poświęcone piłce nożnej, czy baseballowi, to jednak dobrze jest obejrzeć też coś o innej dyscyplinie sportowej (pod tym względem zresztą ten rok jest wyjątkowy, bo oprócz siatkówki dostaliśmy też solidne serie o ping pongu i tenisie).

    Seria ma u mnie mocne 9/10 – za dobre (realistyczne) przedstawienie siatkówki i sporo emocji, których mi przysporzyła. Z niecierpliwością czekam na drugi sezon, bo nie wiem, co musiałoby się stać, by Haikyuu go nie dostało^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    bob88 20.09.2014 14:20
    będzie drugi sezon ?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanivaru 15.09.2014 16:29
    Już tylko jeden odcinek, nie wiem jak się pożegnam z moim animcowym odkryciem roku. .///.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Maciejka 11.09.2014 18:41
    Po kilku pierwszych odcinkach myślałam, że Haikyuu nie będzie w stanie zastąpić mi Kuroko i zostanie tylko wypełniaczem czasu w oczekiwaniu na kolejny sezon Tęczowych Chłopców. Teraz, kiedy zostały już tylko dwa odcinki, z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że Kruki przebiły Tęczowych Chłopców. To się właśnie nazywa zgrana drużyna.
    Odpowiedz
  • Getsuga 14.08.2014 12:47:27 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Kysz 10.08.2014 19:03
    Awww… ale mnie ten Oikawa denerwuje xd Znaczy no… śmieszny jest właśnie, ale jakoś tak jego kreacja sprawia, że aż się chce by pokonali Aoba Josai^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Matakujce 1.08.2014 14:18
    Anime b­‑dobre na plus brak jakichkolwiek super mocy jak w kuroko no basket( trybów zone, Znikania itp) Dość prosta liniowa fabuła co oczywiście też nie jest minusem. Fajnie pokazali tu taktykę. Myślę że przy takim rozgrywającym mało która profesjonalna drużyna miałaby szanse. Zastanawia mnie również czemu Kageyama posiadając taką precyzję wystawę nie rozgrywa w ciemno do przyjmujących czy atakującego, skoro może tyłem za lini 3 metra dograć pod rekę do środkowego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    seethli 29.07.2014 10:02
    Woah.
    Haikyuu kompletnie zmieniło mój pogląd na gatunek sportówki. Cudeńko w każdym detalu, animacja, kreacje postaci… Fabuła nie jest złożona i nie musi. Nie potrzebuję ekscesów, by czekać z zapartym tchem na następny odcinek.

    A Tanaka jest bezapelacyjnym cudem. Tak samo jak Kageyama, Hinata, Nishinoya… Wszyscy są cudni.
    5/5
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    deduch 13.07.2014 20:11
    Nie oglądam za dużo sportówek, ale pierwszy raz widzę tak dużo realizmu (może poza Człowiekiem­‑pędzącym­‑z-prędkością­‑światła Hinatą). Dodatkowo sporo wyjaśnień na temat siatkówki i sympatyczna atmosfera, pokazująca, że rywalizacja może być przyjazna a jednak wciąż na serio sprawiają, że seria jest bardzo pozytywna. Ostatnim anime tak naturalnie przyjemnym była chyba Hyouka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 13.07.2014 12:33
    Wow
    Ponad połowa serii za nami a ja… nie mogę przestać się zachwycać! Dokładnie tak powinna wyglądać każda sportówka – akcja, akcja, akcja, realizm gry, nerwy, niepewność, sympatyczne postaci, gra drużynowa (a nie tylko indywidualności w składzie), plany taktyczne i jeszcze więcej akcji!
    Ciekawe, czy pokażą coś więcej na temat kobiecego zespołu – byłby to miły dodatek do całości, a patrząc po zapowiedzi kolejnego odcinka, powinniśmy go dostać^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ireth-m 20.05.2014 00:57
    Okej. Postanowiłam – pierwszy komentarz tu na Tanuki, będzie do tej serii. Dlaczego? Proste – lubię siatkówkę. Mecze reprezentacji oraz noszą rodzimą Plus Ligę oglądam w miarę regularnie. No i chodzę oglądać mecze siatkówki amatorskiej w moim mieście (z graniem w AZS dałam sobie spokój, bo powiedzmy sobie szczerze – nie byłam w tym najlepsza). Jedyna dyscyplina sportowa, która mnie nie nudzi. Koniec osobistej dygresji. Teraz do rzeczy…
    I dlatego też sięgnęłam po mangę, gdy… dowiedziałam się, że będzie mieć animowaną adaptację XD Cóż, mangową wersję polubiłam już od pierwszych rozdziałów, a teraz, gdy anime cudownie odwzorowuje wydarzenia, jestem w pełni szczęśliwa! Niezwykle ucieszyło mnie, gdy twórcy anime pokazują te wszystkie małe scenki, dogryzania sobie nawzajem oraz mimikę postaci. Plus miły dla ucha OP i ED, nie wspominając o fajnie dopasowanym OST. Zaś gdy mówimy o bohaterach – lubię wszystkich, no może z wyjątkiem Oikawy.
    Sama siatkówka jako dyscyplina… wygląda naturalnie! Bałam się, że pewne przyzwyczajenia po oglądaniu siatkówki w realnym świecie, będą wpływać na odbiór anime… Na szczęście nic takiego się nie stało!

    Mam ogromną nadzieję, że anime dalej będzie tak wyglądało i tak odwzorowywało mangę, bo zobaczenie ulubionych postaci w ruchu sprawia mi ogromną radość (Nishinoya!). I liczę już teraz, w tym momencie, na kolejne sezony, bo w aktualnych rozdziałach naprawdę duuużo ciekawego się dzieje.

    Wyszedł mi bardzo chaotyczny wpis, ale za wszelką cenę starałam się unikać spoilerów (anime 7 odcinek, manga – angielskie tłumaczenie rozdziałów 107, w Japonii bodajże 109).
    Niemniej zachęcam już teraz do sięgnięcia zarówno po mangową jak i animowaną wersję ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Kysz 19.05.2014 19:16
    Dlaczego oni zagrali mecz do dwóch wygranych setów? o.O
    Swoją drogą tak się zastanawiam, czy Hinata czasami nie przekracza linii 3 metra, bo mam wrażenie, że on czasem z drugiej linii leci, a odbija się tuż przed siatką xd
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime