Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 6/10
fabuła: 4/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 164
Średnia: 6,61
σ=1,98

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Mangaka-san to Assistant-san to

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2014
Czas trwania: 12×13 min
Tytuły alternatywne:
  • Comic Artist and His Assistants
  • マンガ家さんとアシスタントさんと
Widownia: Seinen; Postaci: Artyści; Rating: Nagość; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Realizm
zrzutka

Sympatyczna, zabawna i krótka komedia dla tych, których nie odstrasza humor erotyczny.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Yuuki Aito to sympatyczny dwudziestodwuletni mangaka. Sahoto Ashisu to jego dziewiętnastoletnia asystentka. I żyliby sobie oni długo i szczęśliwie – a widać, że ciągnie ich ku sobie – gdyby nie to, że główny bohater jest niereformowalnym majtkowym zboczeńcem, a w dodatku jego doświadczenie w kontaktach z płcią przeciwną jest, delikatnie mówiąc, żadne. W dodatku jest to produkcja z gatunku harem i na drodze stoją jeszcze trzy inne dziewoje. Mamy więc głównego bohatera, cztery kobiety i całkowicie epizodyczną fabułę opartą na gagach – głównie z podtekstem erotycznym. Nic, tylko brać popcorn i siadać do seansu lub uciekać, gdzie pieprz rośnie.

Bohaterowie otrzymali charaktery płaskie niczym deska do prasowania – głównego bohatera w zasadzie całkowicie charakteryzuje to, co napisałem powyżej. Partnerujące mu kobiety obdarzono typowymi, żywcem wyjętymi z katalogu cechami charakteru. Sahoto to twardo stąpająca po ziemi dziewczyna. Bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki, a w przyszłości chciałaby zacząć pracować na własną rękę, do czego niestety jeszcze długa droga. Tu parę słów komentarza – jeśli na siłę chcieć by mówić o jakimś wątku fabularnym przewijającym się przez serię, to jest nim właśnie chęć debiutu dziewczyny jako pełnoprawnego mangaki – jedyny chyba nieco poważniejszy wątek (aczkolwiek bez przesady). W trakcie trwania serii Aito dostaje kolejną asystentkę – Rinnę Fuwę – dziewczynę roztrzepaną, lekkomyślną, a w dodatku akceptującą różne dziwne fetysze chłopaka i niemającą bladego pojęcia o pracy, jaką ma wykonywać. Po prostu słodka idiotka, pracę jako asystentka dostała, bo szukano kogoś ładnego i to chyba najlepsze podsumowanie. Trzecią kobietą u boku naszego rysownika jest Mihari Otosuna, opiekująca się nim redaktorka i pierwsza tsundere w obsadzie – w zasadzie tyle można o niej napisać, co też wyczerpuje temat. Na koniec zostawiłem sobie rodzynkę, czyli Senę Kuroi, „superasystentkę”, lolitkę-tsundere serii, której głosu użyczyła niezawodna pod tym względem Rie Kugimiya. Pojawia się kilka postaci drugoplanowych, ale są one jeszcze bardziej płaskie niż powyżej opisane, więc nie ma sensu robić tu listy obecności. Warto zaznaczyć, że żadna z postaci mnie nie irytowała, każda miała lepsze i gorsze momenty, ale wszystkie bez wyjątku zdobyły moją sympatię. Nawet pojawiający się w jednym z odcinków kot­‑maskotka miał swoją popisową scenę, po której kupił mnie całkowicie.

Humor stoi na bardzo dobrym poziomie – ja ubawiłem się przy serii przednio. Warunkiem jest, że musi Was bawić humor w większości oparty na erotyce. Niekiedy żarty latają nisko, ale nie zauważyłem, żeby przekraczały granicę dobrego smaku. Gagów jest dużo, fabuła została podzielona na krótkie historie – najczęściej odcinek składa się z dwóch części, każdej poświęconej odrębnemu tematowi. Odcinki są krótkie i naprawdę szybko zlatują. Fanserwis też nie powinien nikogo zgorszyć, zważywszy na to, co serwują niektóre aktualnie emitowane serie. Powiedziałbym, że jest dość grzecznie jak na serię opierającą się na humorze z nim związanym.

Wizualnie seria nie rzuca na kolana, tła są bardzo ubogie, za to podobać się może prosty, ale staranny rysunek postaci. Maksymalną ocenę daję za to mimice, która jest momentami mistrzowska i świetnie oddaje klimat danej sceny, a poza tym spora część gagów opiera się właśnie na niej (świetne sceny z Aito w roli głównej). Udźwiękowienie jest przyzwoite, ale także nie wyróżnia się szczególnie, muzyka nie zapadła mi w pamięć, chociaż głosy i praca seiyuu to kawał dobrej roboty.

Dla tych, którzy lubią łatwe, lekkie i przyjemne komedyjki bez rozbudowanej fabuły, a z sympatycznymi postaciami, gdzie główną atrakcją jest główny bohater­‑zboczeniec i grupa dziewczyn, zmuszonych się z nim użerać, będzie to pozycja obowiązkowa. No, chyba że nie odpowiada Wam ten typ humoru, gdzie bohater dostaje baty za swoje nieprzemyślane zachowanie. Powiem szczerze, też mi się to przejadło, bo w wielu seriach bywa to pokazane w tak niesmaczny, nieciekawy i nieśmieszny sposób, że zaczęło wychodzić mi to bokiem. Tu jednak twórcom udało się na tyle wyważyć charaktery bohaterów, że mimo wszystko Aito daje się lubić, a i dziewczyny wychodzą ze swych ról obronną ręką. Uważam za sporą sztukę wykorzystanie tak ogranego motywu i pokazanie go w sposób, który mało, że nie odrzuci widza od ekranu, to jeszcze go rozbawi. Ode mnie seria dostaje 8/10 za ilość śmiechu, jaką mi dostarczyła. Polecam obejrzeć utrzymane dokładnie w tym samym klimacie odcinki dodatkowe – kolejne trzydzieści minut dobrej zabawy i śmiechu.

KamilW, 24 marca 2016

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: ZEXCS
Autor: Hiroyuki
Projekt: Hitomi Tsuruta
Reżyser: Takeshi Furuta
Scenariusz: Aki Itami
Muzyka: Tomoki Kikuya