Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Podlaski Festiwal Anime 6 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 6/10
fabuła: 7/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 10 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,10

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 121
Średnia: 7,63
σ=1,76

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Aria the Animation

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 13×24 min
Tytuły alternatywne:
  • アリア
Pierwowzór: Manga; Miejsce: Inne planety; Czas: Przyszłość
zrzutka

Akari Mizunashi od dziecka marzyła o karierze ondyny. Od niedawna jej marzenia zmieniają się w rzeczywistość. Jak potoczą się jej losy w nowym otoczeniu?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Po ponad 150 latach proces terraformowania Marsa dobiegł końca, choć nie bez pewnych kłopotów: planetę w ponad 90% pokrywa woda. Nic dziwnego, że nosi ona teraz nowe imię: Aqua. Lądy Aquy to ogromny archipelag większych i mniejszych wysp. Budując swoją stolicę, mieszkańcy Aquy sięgnęli po dziedzictwo Domu Ludzi (pod tym mianem obecnie znana jest Ziemia). Neo­‑Wenecja ogromnie przypomina swój ziemski pierwowzór, a każdy, kto odwiedził współczesną Wenecję, bez trudu rozpozna wiele miejsc.

Zarówno po Lagunie, jak i po Neo­‑Wenecji najlepiej poruszać się wodnymi kanałami… Albo skuterem powietrznym, ale czegoś tak prozaicznego nie zrobiłby żaden z licznych turystów. Nie, kiedy może wybrać gondolę, kierowaną sprawną ręką ondyny, gondolierki i przewodniczki w jednym. Ale droga do statusu primy, profesjonalnej ondyny, której wolno przewozić turystów, wcale nie jest łatwa. Liczne praktykantki muszą zdobyć miejsce w jednej z kilku firm gondolierskich, a następnie długo uczyć się zawodu, początkowo jako para, młodsza praktykantka (zobowiązana do noszenia dwóch rękawiczek ochronnych – stąd nazwa), a później jako singiel (nosząca jedną rękawiczkę).

Mamy 3 kwietnia 2301 roku. Akari Mizunashi, która od dziecka marzyła o karierze ondyny, cierpliwie pracuje nad realizacją swoich marzeń jako praktykantka w firmie „Aria”. Tego dnia Akari spotka Ai – nieco chmurną dziewczynkę z Ziemi. Nawet singiel, jakim jest Akari, nie może jeszcze wozić turystów bez opieki primy, ale przecież wolno jej zabrać na przejażdżkę… przyjaciółkę? Wkrótce do towarzystwa dołączy Aika Granzchesta, również singiel i przyjaciółka Akari. Wkrótce, gdy pieczone kartofle i odrobina nieuwagi wymuszą ratowanie z opresji prezesa „Arii” (prezesem każdej szanującej się firmy gondolierskiej jest niebieskooki kot – uprzedzając pytania, mówię wprost – prezes Aria jest kotem, nie pokemonem), dziewczęta będą mogły podziwiać pokaz mistrzostwa prawdziwej primy, Alicii Florence, przełożonej Akari…

Z pozoru ta seria może się wydać nieatrakcyjna. Dziewczęta, wiosłujące po rekonstrukcji Wenecji, w pastelowej kolorystyce, z dodatkiem dość łatwo rozpoznawalnych wstawek CG. Do tego niemal brak jakiejkolwiek żywszej akcji poza wspomnianym wiosłowaniem. Nie brzmi zachęcająco, prawda? A jednak jest w tej serii coś wciągającego, niemal magicznego.

Tak więc przez trzynaście odcinków śledzić będziemy zdarzenia z życia Akari i Aiki, do których wkrótce dołączy kolejna koleżanka, utalentowana para – Alice Carroll. Spotkamy także ich starsze koleżanki i mentorki – sławne primy, znane również jako „trzy wodne wróżki” Neo­‑Wenecji: Alicię Florence, Akirę Ferrari i Athenę Glory. I wreszcie poznamy klimat, historię, krajobraz miasta i zajęcia jego mieszkańców, do tego stopnia, że sami niemal poczujemy się tubylcami. Wszystko zaś opatrzone jest komentarzami Akari z jej listów do Ai.

Seria jest ekranizacją cyklu mang autorstwa Kozue Amano, wydawanego pod tytułem Aqua (pierwsza część), a później Aria. W odróżnieniu od mangi, postaci są tu wprowadzane bez dokładniejszego przedstawienia, a nastrój i historie kolejnych odcinków zawiązywane są błyskawicznie. Do tego stopnia, że w zasadzie nie ma tu czołówki – albo raczej w każdym odcinku jest ona zupełnie inna, jeśli pominąć (bardzo skądinąd miłą) piosenkę. Jednak i ten element czasem schodzi na dalszy plan, bo zdarza się, że nawet piosenka nie przerywa dialogów. Zresztą cała oprawa muzyczna stoi na wysokim poziomie: znajdzie się tu sporo miłego jazzu, miękkich fortepianowych kawałków, a nawet nie najgorsze naśladownictwa włoskich canzoni.

Graficznie Aria trzyma całkiem niezły poziom, co samo w sobie jest osiągnięciem, jeśli uwzględnimy pierwowzór Neo­‑Wenecji. Puryści być może narzekać mogą na przesadnie pastelową kolorystykę, jednak każdy, kto zna rejon Wenecji i był na przykład na Burano czy Torcello, przyzna, że w gorący, słoneczny letni dzień i w rzeczywistości można znaleźć miejsca równie barwne.

Czy brak żywszej akcji dyskwalifikuje tę serię? Trzeba przyznać, że zatwardziali cynicy zapewne z miejsca ją znienawidzą, niespokojne duchy uznają za śmiertelnie nudną, a widzowie oczekujący materiału do przemyśleń – stwierdzą z miejsca, że fabuła jest zbyt płytka i zbyt „powszednia”. Jednak ci, których Aria wciągnie, z pewnością nie będą żałowali. Spokojne tempo pozwala skupić się na prostych, codziennych rzeczach – małych powszednich cudach, które często uważamy za normalne i których piękna nie dostrzegamy. Mimo to Aria nie popada w moralizatorstwo. Całość skrzy się humorem – i nawet jeśli czasem dla jego podkreślenia używa się efektów super­‑deformed, to znów – nie ma tu przesady. Przesłodzenie? Fakt, w zasadzie nie znajdziemy tu żadnych Tragicznych PrzeszłościTM. Jednak Akari – niezmiennie optymistycznie nastawiona do świata, przykładowy typ postaci, ulegającej w anime przerysowaniu, zazwyczaj w niezwykle denerwujący sposób – tu przerysowana nie jest, kto wie, czy nie za sprawą świetnie dobranej seiyuu. Moé? Być może, ale na próżno szukać by tu fanserwisu… Ewidentnie coś w formule serii musi być, skoro zdobyła tak wielką popularność, że jeszcze w trakcie emisji zapowiedziano, iż w kwietniu 2006 na antenę trafi kolejna część. Generalnie poleciłbym ją miłośnikom produkcji takich jak Air, z tym, że Aria zostawia widzom to niezwykle przyjemne, ciepłe i radosne uczucie… niczym kocie mruczenie.

wa-totem, 7 marca 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Hal Film Maker
Autor: Kozue Amano
Projekt: Makoto Koga
Reżyser: Jun'ichi Satou
Scenariusz: Ayuna Fujisaki, Reiko Yoshida
Muzyka: Choro Club, Takeshi Senoo