Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Kantai Collection -KanColle-

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    rocklee 21.12.2016 21:20
    Jestem po kolejnym n­‑tym (i pewnie nie ostatnim, bo z nudow ogladam to na zmiane z GuP :E). kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    rocklee 28.10.2016 01:56
    Witam ponownie! :D

    Z czystej ciekawosci w drugiej serii co ma byc niedlugo po filmie jakie Kanmusu wg Was powinny wystapic, abyscie ogladali w ciemno serie? :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    rocklee 11.08.2016 20:26
    Witam po dłuższej przerwie! XD

    Mam następujące pytania dotyczące tej serii:

    1) Fubuki koniec końców dostała dopiero Kai (ja tak sądzę), czy już Kai Ni (wg mnie wygląd się nie zgadza, ale sporo ludu w necie uważa, że dostała 2 remodeling, dlatego się Was pytam).

    2) Jeśli chodzi o Nakę jaką „przyczynę historyczną” ma to, że bawi się w bycie idolką?

    3) Skoro Fubuki jest niszczycielem specjalnego typu to jak to w anime jest ukazane? Czy może to nie jest ukazane po za tytułowaniem Jej co jakiś czas przez inne statki­‑Dziewczyny?

    4) Skoro Nagamon jest główną sekretarką Teitoku to podlegają Jej też inne floty?

    5) Skoro klasa Fubuki dzieli się na podklasy typu: Akatsuki itd. to czemu One Ją nie tytułują mianem „kuzynki lub siostry”?

    6) Czemu sugerowano, że Ashigara to stara Panna, skoro wychodzi, że z klasy Myouko jest najmłodsza XD

    7) Dlaczego niektórzy uważają, że w anime Kongou jest idiotką? Jak dla mnie jest radosną Kobietą, wspaniałą siostrą dla pozostałych 3 siostrzanych statków z Jej klasy. Dodatkowo jest dobrym słuchaczem (dla Fubuki, gdy ma problemy) jak i dobrą przyjaciółką dla każdego.

    8) Czemu Nagamon, gdy kazała wrócić Fubuki do głównej bazy nie powiedziała Jej, że ma tam być, by mogła zostać zremodelizowana?

    9) Jako „tło­‑statki­‑Dziewczyn, które nic nie powiedziały” w całej serii zobaczyłem:

    a) meinem 1 z 6 Waifu, czyli Shigure
    b) Murasame
    c) Ryuujo
    d) Chitose
    e) Chiyoda
    f) Aoba
    g) Kinugasa
    h) Myoukou
    i) Junyou
    j) Shiratsuyu
    k) Samidare
    l) Ooshio
    m) Michisio
    n) Arare
    o) Arashio
    p) Kagerou
    r) Shiranui
    s) Houshou

    Czy kogoś pominąłem, jeśli tak to kogo? Z góry dzięki za odpowiedzi :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 13
    Progeusz 19.05.2016 21:53
    Naprawdę szkoda, że twórcy zdecydowali się na komputerową grafikę.
    [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 79
    rocklee 14.03.2016 08:05
    Z czystej ciekawości jakie Dziewczyny zdobyły tytuł Waszych Waifu i dlaczego? (pytam powaznie XD)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 39
    rocklee 10.03.2016 02:49
    Ja nie rozumiem ludzi, którzy oceniają te anime jako takie, co miało zabłysnąć fabułą, bohaterami i hmmmmmm może tłem? :E Te anime jest zachętą, by grać w grę związaną z owym tytułem, a jak ktoś już gra to zobaczy na „żywo” flotę Dziewcząt (być może się trafi, którą lubi (ja np.: nie grałem, nie gram, a chcę zagrać, ale coś mi nie idzie to rozgryźć :E, dla mnie moje Waifu to Kaga, Kongo(u) [jak kto woli] i Shigure wystąpiły, było ich dużo [no może Ta ostatnia to tylko była tłem z siostrami Yuudaichi, ale zawsze coś :E]. Mnie tam te anime się podobało tak bardzo, że nie dawno powtórzyłem oglądanie owej serii i nie żałuje :) Do każdego anime trzeba podejść w specyficzny sposób, że albo ma jakieś przesłanie albo nie ma. Może mieć zajebistą fabułę, ale też nie musi. Tak samo z humorem. Wg mnie było go dużo i nie był nachalny. Szkoda, że Owe Pannice nie wyglądały tak w realu :< Ale takie jest życie. Pozdrawia fan KanColle i JoJo :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuri-Onna 19.09.2015 11:51
    Zachwycający pomysł na anime, natomiast trochę szkoda, że przesadzono z tymi szkolnymi perypetiami bohaterek kosztem działań na morzu. Ale i tak dla samej koncepcji warto obejrzeć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 22.05.2015 23:06
    Kantai Collection -KanColle-
    Kantai Collection -KanColle- seria bardzo dobra, która przypadła mi do gustu. Graficznie, muzycznie i praca seiyuu, wyszła bardzo dobrze. Moja ocena 9/10, może dlatego że przypominała mi wcześniejsze tytułu, które mile wspominam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 6
    Cthulhoo 23.04.2015 12:08
    Poważnie zastanawiam się nad tekstem alternatywnym.
    Nie dlatego, że się ze Slovą nie zgadzam, czy też uważam jego tekst za nierzetelny. Nic z tych rzeczy. Po prostu zabrakło mi wzmianki o paru mankamentach, ktOre dla mnie były aż nazbyt widoczne, chociaż osoba nieznająca gry pewnie nawet nie zwróciłaby uwagi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 6
    Norrc 23.04.2015 10:11
    Jednymym powodem dla którego nie mogę ocenić tej recenzji ujemnie jest fakt iż… no cóź, użytkownicy nie mają opcji oceny recenzji.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Koogie 26.03.2015 20:04
    Po ostatnim odcinku mam tylko tyle do powiedzenia.

    Jak kogoś interesuje koncept. Niech zagra w gre. Anime niech omija szerokim łukiem.

    Praktycznie nie zrobiło nic poprawnie. Animacji było bardzo niewiele, kanciaste modele, bardzo dużo spadków jakości rysunków. Scenariusz jest tragiczny, główny motyw jest sensownie wprowadzony na samym końcu i łopatologicznie tłucze widze traktując go efektywnie jak debila. W przeciągu 20 minut ostatni odcinek zastosował 3 razy dokładnie ten sam zwrot fabularny typu przeważające siły wroga i pojawienie sie nowego sojusznik który zmienia szale. Wątki są wprowadzane po macoszemu, gwałtownie i porzucane zaraz po. Nie ma żadnej ciągłości czy składu.
    Postacie to zbiór chwytliwych powiedzonek i wszelkie ich dialogi wychodzą bardzo sztywno. Wyjątkami są lotniskowce Kaga i Zuikaku, których relacje były przedstawione poprawnie i naturalnie, na tle całego chłamu rzucało się w oczy że ktoś się w tym miejscu trochę postarał. Tak samo jak scenariusz postacie są wprowadzane nagle i tak samo nagle znikają, a jest ich na tyle dużo że nie znając materiału źródłowego większość czasu spędzi taki widz na zabawie „Kim że u licha jest ta dziewoja i czemu powinno mnie obchodzić co ona bełkocze”.
    Akcji praktycznie nie ma żadnej. Jest wyjątkowo statyczna, a także anime nie spędziło ani sekundy by przybliżyć wroga. Widz nie ma zielonego pojęcia kim są przeciwne statki ani także do czego są zdolne. Przez co ciężko wyczuć zagrożenie. Postacie w czasie bitew dużo stoją i mówią. Dla fanów anime akcji, nie ma tutaj nic.
    Elementy komediowe jak są, to są typowe. Nie rażą one niekompetencją, lecz nie reprezentują one wartości na tyle wysokiej by przejść dla nich to anime.
    Elementów erotycznych jest bardzo mało. Prawde mówiąc gra ma znacznie więcej.
    Muzyka mi się nawet podobała i oprawa dzwiękowa była na poziomie.

    Jest to wysterylizowany produkt marketingowy, który pokazuje brak talentu lub chęci ludzi którzy go stworzyli. Nie ma w sobie ani krzty oryginalności.

    Zmarnowany czas i potencjał. Jedyna szansa dla drugiego sezonu to zaczęcie od zera. Na przykład od innego scenarzysty i reżysera, bo takiego partactwa i amatorszczyzny przy tak dużej franczyzie dawno nie widziałem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 19
    Koogie 18.02.2015 22:06
    Im dalej w las tym więcej robaków wychodzi
    No więc jesteśmy po bitwie na morzu koralowym.

    W ogóle jestem osobą która na początku oglądania nie wiedziałem dużo o grze, a zbyt dużo o wojnie na pacyfiku nie wiedziałem. Wtedy uważałem anime za chaotyczne i nie potrafiące tworzyć postaci i fabuły.

    Jesteśmy po 7 odcinku. Postanowiłem w miedzyczasie wciągnąc się w gre, a przez sama gre troche poczytałem na temat samej cesarskiej floty w tamtym okresie. I znanie tych rzeczy wcale nie pomaga w seansie, wręcz na odwrót.
    Elementy historyczne są urocze, ale przez to w tym odcinku mieliśmy śmierć poza ekranem postaci która chyba ani razu nie była wcześniej pokazana, nieźle traktują lekkie lotniskowce, nie ma co. No i prawde mówiąc słodkie slice of life odcinki jak te o klasie Akatsuki kompletnie się gryzą z tymi opartymi na prawdziwych wojskowych operacjach. No i jest tego mało, nie satysfakcjonuje.

    A patrząc na postaci z gry i bliżej się z nimi poznając. Tylko mam żal, że postacie które uważam za ciekawe i fajne, dostają tylko role w tle będac rysowanym przez jakiegos koreańskiego animatora za miske ryżu, lub jak w przypadku sióstr Tenryuu po prostu o nich wspomnieli.

    Naprawde ciekawe będzie co zrobią z midway, opening wskazuje na historyczne zakończenie, ale zobaczymy czy są na tyle odważni by takim akcentem skończyć serie. Tymczasem, hotel.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 10
    Norrc 22.01.2015 21:00
    Brak Shimakaze i Amatsukaze jest największym samobójem marketingowym jakiego mogli sobie strzelić twórcy. Postawili sobie za punkt honoru wyłowić najnudniejsze bohaterki z całego kancole… Brawo! Osiągnięto sukces!

    Kogo oni tam mają od podejmowania strategicznych decyzji?
    Ogrom animacji 3D jest zresztą irytujący i wszystko wychodzi w najlepszym wypadku przeciętnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Paythoss 22.01.2015 11:29
    Hmm ... Singapur następny w kolejce a może ABDA ?
    W tamtym dziale zrobił się niezły chaos ^^
    No , nieco podniosła mi się opinia o KanColle ... może coś z tej serii będzie .
    Jeśli dalej będą odtwarzać Wojnę na Pacyfiku , to chyba teraz będą Malaje ( ciekawe kto będzie krążownikiem DeRuyter ). Na Force Z raczej nie ma co liczyć , w końcu to było dzieło lotnictwa bazowego ale kto wie , może twórcy nieco fantazjują .

    Tylko Ja byłem rozczarowany brakiem widoku mazutu wyciekającego z wraku ? XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Progeusz 21.01.2015 21:42
    Trzeci ep
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Grisznak 21.01.2015 21:15
    trzeci odcinek
    Początek odcinka trzeciego był ciut irytujący, bo zbyt cute girlsowy, aż by się chciało tam zobaczyć nieco koszarowego życia. Ale gdzieś tak od połowy zaczął nam powiewać nieśmiało deathflag, choć skakał między jedną postacią a drugą.
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Grisznak 17.01.2015 11:01
    drugi odcinek
    Dobra, ograniczono nieco obsadę, dzięki czemu można było jakoś spamiętać przynajmniej część postaci, bo po pierwszym odcinku miałem z tym spory problem. Cały epizod to cute girls training cute girls, nic w sumie specjalnego, chyba najweselszym momentem był „remont” Akagi. No i określenie „sister ship” nabiera tu bardzo wieloznacznego sensu, jak widzę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 50
    Paythoss 16.01.2015 11:22
    Okręty !!
    Po pierwsze , to są okręty a nie statki ^^'
    A po drugie ... jeśli plotki z /k/ się potwierdzą choćby w połowie ,to lepiej się do naszych bohaterek za bardzo nie przywiązywać . Zakładając iż w pierwszym ep mieliśmy coś w rodzaju Pearl Harbour , może pod koniec serii zobaczymy Midway .
    (Swoją drogą , ciekawe czy Fubuki coś staranuje w nocnej mgle  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Jokobo 8.01.2015 17:35
    Warto dać temu jeszcze jedną szansę? Po pierwszym odcinku to wyglądało tak, jakby twórcy w przerwach na operacje (ewentualne szkolenia) wypychali pozostałe minuty scenami rodem z „Girlfriend”...
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    blob 8.01.2015 16:20
    Japonio, nie przestajesz mnie zadziwiać…

    Hahaha. Drop…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Koogie 8.01.2015 10:48
    No cóż. Muzyka świetna, akcja przyjemna w ogladaniu i dosyć wyjątkowa. Tyle że w sumie to troche wygląda jak seria dla już fanów gry. Żadna z postaci nie miała specjalnie charakteru. A nie było czasu by którąś z dziewczyn bliżej pokazać. Nie miałem też zbytnio czasu by podziwiać designy które tak mi się podobaja, bo trzeba pokazać inne statki. Jak mam wybrać swój ulubiony jeżeli nie mam czasu popodziwiać ich kadłubów i wielkich ruf.

    Chyba zaczne grać w gre czy coś. W każdym razie nie jest tragicznie, mam nadzieje że się rozkręci, a fabuła nie będzie na tyle zła że bardziej by się opłacało oglądać anime bez napisów tak by nie wiedzieć co mówią postacie. Wystarczy mi słyszeć Poi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Grisznak 8.01.2015 09:32
    Dobra, ładne było, walki efektowne, muzyka w nich cacy…
    Ale czemu Fubuki miała tylko jedną wieżę artyleryjską, podczas gdy niszczyciele tego typu miały dwie, a przed modernizacją – nawet trzy?
    Aha, potencjału na yuri fiki i arty faktycznie jest w tym od groma. Choć chyba wolałbym, aby po drugiej stronie był jakiś konkretny przeciwnik, a nie randomowe minionki do rozwałki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 18
    Klemens 8.01.2015 00:17
    Fajne to to jest! Zapowiada się ciekawie. A ja miałem to za serię, która będzie podobna do Girlfriend Kari… Jest tu jakiś Slova, albo inny fan militariów i wytłumaczy mi, dlaczego Nagato siedzi w bezpiecznym centrum dowodzenia, skoro to był najpotężniejszy japoński lotniskowiec? Chyba, że się mylę, to niech mnie ktoś oświeci.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime