Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Kuroko no Basket 3

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Raikami 12.11.2017 21:35
    Stabilne 3x7
    Po obejrzeniu KnB od 1 do 3 sezonu mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że to anime będzie na podobnym poziomie lubości co Haikyuu. Bawiłem się bardzo dobrze. Fajnie stworzeni bohaterowie, sympatyczny protagonista. Chociaż… Od połowy 2 sezonu ilość super mocy zaczęła mnie w pewien sposób irytować. Mimo to, dobrze spędziłem czas przy tym tytule. Kuroko, Kise, Aomine, Akashi to jedne z ciekawszych postaci i gdyby nie ich kreacja, Kuroko no Basket straciłoby swój urok.

    Zastanawiałem się, która seria sportowa najbardziej przypadła mi do gustu i muszę przyznać, że nie wiem. Oglądając Haikyuu, kibicowałem i przeżywałem mecze razem z bohaterami. Przy KnB przyjąłem do wiadomości wydarzenia i śledziłem je uważnie, ale bez takich samych emocji choć z taką samą przyjemnością.

    Osobiście polecam serię każdemu. Sam nie interesowałem się sportowymi tytułami, a tutaj proszę! Miłe zaskoczenie.

    7/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    gotra 10.04.2016 21:05
    Świetne
    Mówcie co chcecie – mnie się podobało. Mam słabość do KnB i często wracam do wielu odcinków. Po prostu lubię.
    Nie wiem, czym skrzywdził autorkę recenzji Akashi. Według mnie jest fajny, fakt, trochę przerysowanym, ale ludzie – TO JEST SPORTOWY SHONEN.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nanami 17.01.2016 21:47
    Kosmiczny mecz :)
    Ale się dobrze bawiłam! Nie ma to jak obejrzeć jeszcze raz wszystko na raz.
    Bo oglądałam Kuroko no Basket kilka lat temu, jak wychodziło, odcinek po odcineczku, przy okazji zagryzając mangą – tym co na bieżąco wychodziło. Ale w połowie drugiej serii gdzieś odpadłam jednak, znużyło czekanie na kolejny odcinek 5­‑odcinkowego meczu… i dobrze, bo to anime jest najlepsze, gdy ma się całość. I nie chodzi mi tu o to, że trzeba obligatoryjnie maratonować – ale podzielenie sobie mecze na porcje jest idealnym wyjściem, by nie znużyć ani nie zirytować.
    Pamiętam jak pierwszy raz pojawiły się „moce” – przepak Aomine w „strefie” i te dziwne uczucie – ale jak to? Całkiem nieźle im szło, a tu nagle… ale szybko przełknęłam, przyjęłam do wiadomości. Tak więc to co dalej się dzieje na ekranie, to radosny kwik. Zaiste, Kosmiczny Mecz (ten mecz z Rakuzan!) oraz Powerpuff Boys (Bójka, Bajka, Brawurska, Bakagami i tak dalej…).
    Ogólnie anime jest dobre – przekazuje świetnie emocje widzowi. Zwłaszcza, że nie zawsze tak oczywiste jest kibicowanie akurat Seirin. Naprawdę dobrze się bawiłam.
    Dla mnie cała seria ma 8/10. Będę tęsknić za tymi emocjami sportowymi (ale mam Haikyuu teraz aaahhhhhhhhhhhhhh).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    suiciderabbit 22.08.2015 01:02
    Pustka
    Piękna opowieść o przyjaźni całkiem przysłoniła mi pokaz supermocy bohaterów który tak czy inaczej nie przeszkadza mi w ogóle w anime nawet tych sportowym. Pierwszy raz miałem po obejrzeniu anime takie uczucie że to piękny koniec ale bohaterowie są tacy sympatyczni że chce więcej nawet jakby tak jak w Tengen Toppa Gurren Lagann mieli rzucać planetami. Znalazłem na mal­‑u informacje że wychodzi jakaś kontynuacja ale mój kiepski angielski nie pozwala mi na skumanie o co chodzi i stąd małe pytanko. Czy ta manga będzie pełnoprawną kontynuacją czy krótką historią jednego meczu bez szans na animca.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Zdziwiona 30.07.2015 10:55
    Muszę przyznać, że się zawiodłam. Pierwszy sezon pokochałam. Drugi? Był świetny. Trzeci? Hmmm jak go nazwać? Sama nie wiem. Kocham Kuroko i Kagamiego. Chciałam by zdobyli puchar i w ogóle, ale… To faktycznie przeszło samych siebie. Najbardziej co mnie rozbawiło w trzecim sezonie?  kliknij: ukryte  Pod koniec miałam wrażenie, że oglądam Galactik Football, tylko wersja o koszykówce xD Kosmos! Dosłownie xD Niemniej fajnie się oglądało, ale bez cudownych fajerwerków jak przy pierwszym sezonie. Wiele z tego nie zapamiętałam, nie utkwiło mi w pamięci… kliknij: ukryte Tak to no to tyle. Wystawiam ocenę 8.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bobik 2.07.2015 21:14
    Seria średnia ale ostatni mecz jest już tragiczny szczególnie 24 epizod ... Więcej ma ta seria z magic boys wspólnego niż z koszykówką.

    Basketball power, Make up!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Steffs 17.05.2015 14:33
    Śliczny jest ten nowy OP, kreska jak w jakiejś kinówce!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Kamiyan3991 26.04.2015 18:10
    Retro gimbusiarskiego zespołu było nawet fajne (pomijając kilka idiotyzmów typu obietnica z podstabusiarni).
    Nowe OP i ED też spoko.

    To teraz czas na ten głupi mecz, który potrwa pewnie 8 odcinków, tak? Ech…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    edifjkemt 26.04.2015 10:47
    3
    Ładni chłopcy są? Są! Muzyka? Jest! Koszykówka? Jest! I tego mi wystarczy. Ślinię się, mam ubaw, kocham Akashiego i dobrze jest.
    Nie ma co porównywać do Slam Dunk, bo SD ma straszną kreskę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Zagadkowy 29.03.2015 14:27
    Zabierając się za Kuroko no Basket nie znałem materiału źródłowego.Szczerze liczyłem na zabawę podobną do Slam Dunk,niestety zawiodłem się. O ile pierwszy sezon jako tako się prezentował to następne poziomem rozwoju super mocy bohaterów zaskoczyły mnie,niestety nie pozytywnie.Jeżeli już mowa o super mocach naszych koszykarzy,to cały czas się zastanawiam dlaczego Kise ze swoją umiejętnością kopiowania wszystkiego nie jest gwiazdą tego anime.Przecież logicznie myśląc ktoś kto kopiuje umiejętności najlepszych zawodników i potrafi je wykorzystywać powinien być Bogiem tej gry.O reszcie nie będę się wypowiadał bo szczerze to brakuje mi tutaj tylko SSJ2 w wykonaniu jakiegoś bohatera.Gdyby chociaż skupiono się troszkę na rozwoju postaci,interakcją,czymkolwiek innym może byłoby trochę lepiej niestety dostajemy koszykówkę w której nie ma koszykówki,ładną oprawę graficzną i w sumie to wszystko.Osobiście lepiej bawiłem się oglądając Slam Dunk,anime z 93 roku.Przy swoich widocznych wadach historia potrafiła bardziej mnie zainteresować.Starano się ukazać,że ciężką pracą stopniowo mimo początkowych porażek można odnieść sukces.Tutaj czegoś takiego nie uświadczymy, otrzymujemy od razu gotowe produkty.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Yukari-chan 8.03.2015 22:20
    Magiczna koszykówka Kuroko
    Nie jestem zdziwiona komentarzami, które zwracają uwagę na zbyt naciągane umiejętności postaci. Zgadzam się w zupełności, że często brakuje tutaj realizmu, a mecze nie zawsze mają wiele wspólnego z prawdziwą koszykówką. Powiem jednak, że mnie podoba się wszystko. Od pierwszego sezonu, widząc gatunek shounen nie szukałam w tym anime realizmu. Zależało mi przede wszystkim na ciekawych projektach postaci, ładnej kresce, dobrej animacji, wciągającej fabule i przyjemnej muzyce. Odnoszę wrażenie że wszystkie sezony sprostały moim wymaganiom. Przy każdym odcinku z uwagą śledzę poczynania postaci, kilkakrotnie oglądam ulubione urywki i kibicuję moim faworytom. Z niecierpliwością czekam na finałowy mecz. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    chi4ko 24.02.2015 09:41
    Odpowiedz
  • Kamiyan3991 22.02.2015 11:28:49 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Jaru93 20.02.2015 09:11
    Kuroko no Geass...no trochę(bardzo) przesadzili z tymi oczami :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 18
    Marilee 16.02.2015 00:31
    Czy tylko ja uważam, że seria byłaby o wiele lepsza gdyby nie było postaci Akashiego i nawet Kuroko (który od początku anime jest wybitnie bezpłciowy) ? Jest tutaj tyle fajnych postaci na podstawie których można by było zbudować dobrą serię, nawet te „Zone” byłoby do przyjęcia gdyby pozbyć się najbardziej nie pasujących postaci.

    Trochę były zabawne te akcje z Akashim jako wszechwiedzącym i znającym przyszłość. Jednak przez wzgląd na poprzednie serie i to, że lubię to anime za postaci, zmusiłam się aby uwierzyć w to, że Akashi zwyczajnie zna się na taktyce i jest dobry w strategicznym myśleniu. Chociaż nie wiem jak dług uda mi się okłamywać samą siebie ;p
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    v. 15.02.2015 20:30
    do tej pory to co się działo było w miarę do przyjęcia, ale Akashi (albo raczej jego oko) to już przesada…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Taya 15.02.2015 13:03
    Akashi – śmiech na sali. Tyle w temacie…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kamiyan3991 8.02.2015 14:10
    Hehe
    Okej, spodziewałem się czegoś mega głupiego i oglądam głównie dla beki… ale Akashi i tak był zaskoczeniem.

    Ja nie wiem, co trzeba ćpać, żeby łączyć Code Geass z Dragon Ballem (bo z koszem to już od dawna nie ma nic wspólnego).

    Generalnie najgorszy „zuy” charakter jaki widziałem.
    No ale teraz bajeczkowe „zuo” ma różnokolorowe oczy, różofffą czyprynę i budowę chuderlaka.
    Jedynym plusem tej postaci jest seiyuu… heh.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Yuki Asakawa 4.02.2015 12:52
    Yes!!
    O rany, wreszcie się doczekałam Akashiego na boisku. Czekam z zapartym tchem na ciąg dalszy meczu… Jeden odcinek na tydzień to ciężka próba cierpliwości.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xc` 1.02.2015 09:27
    O ***** to już jest miazga, 1 sezon znośny, 2 to była bajka a 3 to… brak słów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Marilee 26.01.2015 21:09
    Mam pytanie do osób, które czytały mangę. Ile jeszcze meczy obejrzymy przed finałem ? Tak jak w zapowiedzi 3 odcinka?
    Odpowiedz
  • kaguyaaaaa 20.01.2015 16:01:50 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kamiyan3991 19.01.2015 23:57
    Nowe Dragon Ball no Basket… odbieranie technik innym graczom.
    Czegoś równie głupiego jeszcze w życiu nie widziałem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kunoiiichi 19.01.2015 08:27
    Kise, Kise, Kise!
    No cóż, oba sezony obejrzałam z zapartym tchem i wiele razy. Cóż, nic nie poradzę, lubię ładną kreskę i bishonenów :D lubię koszykówkę, lubię zwroty akcji, dobre seiyu i tak dalej.
    Tutaj też tego nie zabraknie. Jestem ciekawa, ile meczy da się wcisnąć w trzeci sezon. Na początek oczywiście Kise, mój ukochany i najwspanialszy, z czego niezmiernie się cieszę!
    Wolę wersję anime, bo jest łagodniejsza i po prostu ładniejsza.
    Czekam na dalsze zwroty akcji.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Jackass 11.01.2015 21:25
    Trzeci sezon nadnaturalnej koszykówki powrócił. Muszę powiedzieć, Haizuki był zabawny, nie ma co. Dużo powtórek, dłużyzny i w ogóle. Prawdziwa akcja zacznie się od następnego tygodnia. Openingi Granrodeo znudziły mi się już od drugiego sezonu, rzygać mi się przysłowiowo chce. Ending fajny, a mały Kuroko rozwala wszystko.

    Czy mógłby mi ktoś zaznajomiony z mangą napisać, czy w tym sezonie zekranizują resztę mangi, bo coś tam czytałem, że pozostały cztery długie mecze i trochę się boję, czy na finał będzie trzeba czekać do ewentualnego, sezonu czwartego.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime