Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 grafika: 6/10
fabuła: 8/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 14 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,21

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 300
Średnia: 7,44
σ=1,33

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (wa-totem)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

REC

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 10 (9×12 min, 14 min)
Tytuły alternatywne:
  • レック
Tytuły powiązane:
Widownia: Seinen; Postaci: Artyści, Pracownicy biurowi; Rating: Seks; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Losy dwojga ludzi których połączył przypadek. Ekranizacja pierwszego tomu mangi dla dorosłych.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Fumihiko Matsumaru to do znudzenia przeciętny „biały kołnierzyk”, początkujący pracownik działu marketingu firmy produkującej słone przekąski. Mieszka sam, bierze udział w wyścigu szczurów, wyrabia obyczaje starego kawalera i właśnie został wystawiony do wiatru przez pannę Tanakę z księgowości. Jednak gdy już miał wyrzucić bilety do kina do śmietnika, na scenę wkracza ognistooka i płomiennowłosa dziewczyna. Stwierdza, że te bilety zasługują na lepszy los, a Matsumaru wygląda, jakby potrzebował towarzystwa. Tak więc nasz bohater jednak idzie z jakąś dziewczyną do kina – nawet jeśli dziwna nieznajoma przez cały film (z Audrey Hepburn) czyta napisy na głos! Ale to nie koniec dnia. Gdy po wyjściu z kina Matsumaru odkryje, dlaczego – a właściwie „dla kogo” – Tanaka go wystawiła, załamie się kompletnie, a nieznajoma dziewczyna postanowi pocieszyć go zaproszeniem do baru. Już w drodze do domu okaże się, że są sąsiadami, ale Matsumaru nie ma nawet tyle rozumu, by zapytać uroczą dziewczynę choćby o imię. Najwyraźniej jednak los mu sprzyja. Gdy niedługo potem jego uwagę zwraca zamieszanie w sąsiedztwie, wybiega na ulicę, by w ulewnym deszczu, wśród zbiegowiska otaczającego doszczętnie spalony dom, znaleźć swoją towarzyszkę z pamiętnego wieczoru – zapłakaną, umorusaną i w samej bieliźnie. Jej świat najwyraźniej naprawdę się zawalił (a raczej spalił), a ona sama bardzo potrzebuje pomocy – zaczynając od dachu nad głową i nawet nie wspominając o odrobinie ciepła… Gdy już zgaśnie światło, wypada przynajmniej się przedstawić – i tak Matsumaru dowiaduje się, że dziewczyna nazywa się Aka Onda i jest początkującą seiyuu.

REC to kolejna z modnych ostatnio krótkich serii. Dziewięć zaledwie dwunastominutowych odcinków, o tytułach zapożyczonych z filmów z Audrey Hepburn (ulubiona aktorka Aki), jest do granic możliwości napakowanych humorem i akcją. Wreszcie seria z normalnymi bohaterami. Nie „malowanymi lalami” z haremówek, czy idiotami spod znaku „Rany! Co robić!? Jestem sam w pokoju z seksowną dziewczyną! Aaaa! Uciekać!” Nawet jeśli Aka się na chwilę zapomniała, a Matsumaru wykorzystał sytuację – to przecież właściwie się nie znają. I nawet jeśli mieszkają razem lub też skrzyżują się ich drogi zawodowe – to od wzajemnego zainteresowania do podręcznikowego happy endu daleka droga. Gdy kariera Aki zacznie nabierać tempa, Matsumaru będzie musiał się nieźle napracować! Zwłaszcza, że często zachowuje się jak idiota, chociaż zazwyczaj zdaje sobie z tego sprawę. A Aka, choć obdarzona złotym sercem, bynajmniej nie czuje się jakoś specjalnie zobowiązana pamiętną nocą.

Ta seria, jak wspomniałem, jest ekranizacją pierwszego tomu popularnej mangi seinen (dla dorosłych) autorstwa Q­‑taro Hanamizawy. Może dlatego postaci wypadają mniej sztucznie niż zazwyczaj, a problemy są normalne i spotykane w życiu każdego dorosłego (żadne tam ratowanie świata czy szkoła). Całości na dobre wychodzi również odrobina napięcia – autentyczne kłótnie między Aką i Matsumaru, jak i to, że ich życie nie jest bynajmniej pasmem sukcesów. Jak wiele produkcji dla dorosłych, ta seria ani nie ucieka przed sprawami seksu, ani nimi przesadnie nie epatuje – trudno więc mówić o fanserwisie; z pewnością ani razu twórcy nie obrażają inteligencji widza drobiazgowymi przedstawieniami. Jak w przypadku każdej serii typu „z życia wzięte”, o jakości decydują postaci i fabuła, a tu – biorąc pod uwagę ograniczenia czasowe – nie ma wiele do zarzucenia. Co nie znaczy, że animacji można coś zarzucić – wręcz przeciwnie, stronę graficzną dopracowano w szczegółach, nie sięgając po „ułatwienia” pokroju super­‑deformed. Bardzo dobre wrażenie robi sprytne operowanie światłem. Poza tym uważnemu widzowi wielką frajdę sprawi wmontowana w animację początkową, ciągle zmieniana galeria Aki w kreacjach Audrey Hepburn – po prostu bomba!

Niestety, strona muzyczna jest raczej przeciętna, z jednym wyjątkiem – początkowej piosenki. Śpiewa ją Kanako Sakai, seiyuu Aki, sama również mało znana – a z całą pewnością nie tak, jak gwiazdy pokroju Yui Horie, Rie Tanaki czy Ayako Kawasumi. Zaś piosenka, energiczna i wesoła jak sama Aka, może z początku wydawać się przeciętna, jednak jest to jedna z tych „zaraźliwych” melodii, które ani się obejrzysz, a sam nucisz pod nosem.

Oczywiście nie sposób nie zastanawiać się, czym mogłaby być taka seria, gdyby nie ograniczenia czasowe i narzucone przez nie tempo. Pozostaje mieć nadzieję, że dalsze tomy mangi REC również zostaną przeniesione na ekran, tym bardziej, że część przedstawiona w anime to zaledwie prolog. Ale nawet te dziewięć odcinków ogląda się bardzo przyjemnie.

wa-totem, 12 kwietnia 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: SHAFT
Autor: Q-Tarou Hanamizawa
Projekt: Hideyuki Morioka
Reżyser: Ryuutarou Nakamura
Scenariusz: Reiko Yoshida
Muzyka: Kei Haneoka