Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Demi-chan wa Kataritai

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Nikodemsky 30.06.2017 01:19
    Nie wiem jakim cudem ale właśnie pojawił się 13 odcinek i nie jest to recap :3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Szarooczka 18.06.2017 11:57
    8
    Sympatyczne.Ciepłe i zabawne.Na pewno wrócę do tej serii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 29.05.2017 18:37
    Bardzo dobre okruchy życia, z lekkim humorem i niewielkim nastawieniem na „supermoce”(jeśli tak to można nazwać), pojawia się też trochę informacji dla ciekawskich i generalnie wokół serii czuć aurę ciepła i pozytywnej energii.

    Ode mnie 7/10 i zachęcam do oglądania, warto.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Idho 9.04.2017 14:38
    Mi się Bardzo Podoba
    Anime świetne :-D bohaterowie bardzo mili, nie jest to głupkowate i zboczone jak większość tego typu. Oczywiście są podteksty ale też to są licealiści, mieści się to w normie :-D

    Takahashi jest typem nauczyciela którym samemu by się chciało być. Jednakże w Polsce (albo nawet w ogóle w realu) zamknęli by go za molestowanie. Nie robi tego by zrobić krzywdę ale wypytywanie się o rzeczy które podniecają sexualnie 16­‑letnią uczennice bez opieki rodzica nie wyszło by żadnemu belfrowi na zdrowie. Parę innych przykładów też się znajdzie.

    Nie zmienia to faktu że anime mega. Give me More <3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    The Beatle 25.03.2017 20:27
    7/10
    Zdecydowanie dobre nadprzyrodzone okruchy życia – nie jestem pewien, czy istnieje druga taka seria. Udała się tu bowiem trudna sztuka podejścia do tematu inaczej niż przez wprowadzanie fantastycznych postaci w realia szkolne tylko po to, by sypać związanymi z tym gagami. Nie, tutaj pokazuje się inność bohaterów przez wsadzenie ich w zwykłe licealne życie i wcale nie chce się z nich naśmiewać; przeciwnie, całość wydaje się mieć na celu pokazanie, że demi są takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni. Takie podejście, jak również fakt, że pojawiające się postacie różnią się od ludzi tylko cechami fizycznymi, może prowadzić do wniosku, że seria w metaforyczny sposób przedstawia problem niepełnosprawności. To dobre spostrzeżenie, ale nie jest konieczne, żeby to anime miało rację bytu; jeśli ktoś nie chce tego widzieć, to nie zobaczy, a wciąż jest szansa, że seria mu się spodoba.

    Przede wszystkim jednak anime jest bardzo ciepłe, sympatyczne i pełne pozytywnej energii. To zasługa głównie postaci, które dają się lubić. Absolutnie bezbłędna jest tu Hikari (przepraszam, ale określenie „Shinobu na sterydach” samo mi się narzuca), a Yuki nie zostaje daleko w tyle. Poza tym wszyscy zachowują się, co nieczęste, zgodnie ze swoim wiekiem i pozycją, a świat, w którym demi mogą żyć jak wszyscy inni, wydaje się racjonalnie skonstruowany. Jeśli dodamy do tego, że seria dotyka poniekąd tematu tabu fantastycznych rozwiązań, czyli kwestii technicznych (nikt się nie zastanawiał, jak właściwie głowa dullahana łączy się z resztą ciała?), okaże się, że paradoksalnie mamy tu realizm głębszy niż w niejednym anime szkolnym bez elementów nadprzyrodzonych.

    Chyba trochę tu nudzę i odbiegam do zdystansowanego rozbierania serii na czynniki pierwsze, a to do niej nie przystaje. To komediowe okruchy życia, które zwyczajnie dobrze się ogląda, a czasem docenia wspomniane wyżej subtelności. Warto dać temu szansę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mirollz 15.03.2017 04:57
    Zaskoczenie
    Świetne anime – z podobnie oklepanego schematu „school­‑life'a” zrobiono tak unikatowe na swój sposób anime. W czym unikatowe? w wyważeniu wszystkich elementów składowych.
    Bohaterowie – wyraziści i NORMALNI w swoich działaniach
    Fabuła – zgrabna i bez głupkowatych zapychaczy
    Przekaz/sens – myślę, że to seinen, bo bardzo podoba mi się podejście do tematu i sposób prowadzenia narracji, wydaje się być bardzo rzetelny, przemyślany i realistyczny.
    Super seria :)

    dla osób które oczekują czegoś więcej od anime niż cycków, dzieci i durnego humoru :).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Koogie 23.01.2017 14:53
    3 odcinek
    Sądzę, że ta seria zasłużyła bym coś jeszcze o niej wspomniał. Po trzech odcinkach zaskarbiła sobie ona moje serce i gdyby nie to, że ono jest już przepełnione miłością do Little Witch Academia to pewnie bym nominował Demi­‑chan jako serie która sprawia mi najwięcej radości w czasie seansu jak na ten moment. Drugie miejsce też jest dobre.

    Jest to seria prosta i spokojna. W wyjątkowy sposób pokazuje ludzką inność, a robi to poprzez przedstawienie tego w bardzo zwykły i codzienny sposób. Nasze główne bohaterki bez dwóch zdań wykształciły swoje osobowości pod wpływem tego kim są i jest to integralna część ich charakteryzacji, lecz mimo to udało się napisać je tak, że nie są one definiowane i dominowane przez ten fakt. Wampirka, jest wampirem i ona jako postać spędziła mnóstwo czasu myśląc o tym, lecz nadal jest najzwyklejszą w świecie nastolatką i jest ona sobą. Widać że trybiki jej pracują i rozmawiając z naszym głównym bohaterem uczy się nowych rzeczy, jest zazdrosna, potrzebuje uwagi, ma pewne niecne zapędy do żartów. Całe piękno tych wszystkich interakcji polega na tym, że skupiając się na nieludzkim aspekcie tych postaci odkrywamy ich najzwyklejszą ludzką stronę… efektywnie zacierając różnice między naszą percepcją postaci (wampir), a tym kim naprawdę są.
    To jest spokojna seria o zwykłych postaciach. Ma mocny motyw akceptacji i zmiany perspektywy, który spokojnie można odnieść do osób niepełnosprawnych, które mają fobie czy wszelkiego innego rodzaju inności, które często są dla nas po prostu obce. My jako ludzie zawsze boimy się obcego, innego, czegoś co nie pasuje do naszych gotowych już szufladek. Sztuką jest zobaczyć człowieka ponad tą obcość jednocześnie akceptując go w całości, także z tym innym elementem. Jest to mocny motyw, ale seria na szczęście nie jest bardzo poważna. Nadal jest to pozytywna seria, która ma nas głównie wprawić w dobry nastrój, a nie moralizować. Szczególnie, że mocne moralizowanie by nie przeszło w momencie kiedy wszystkie postacie „inne” są tak naprawdę super słodkimi dziewczynkami. Po prostu nie jest to głupie.
    Anime niebezpiecznie oscyluje w okół haremu, lecz także podejście do miłości jest traktowane ciekawie. Nasz główny bohater jest dojrzałym spokojnym facetem i widać, że widzi pewne zauroczenie młodszych dziewczyn jako to czym jest. Czasem jest trochę zbyt skupiony na swoich myślach, lecz stanowczo nie ma tutaj tego niebezpiecznego motywu miłości nieletniej z dorosłym. To są nastolatki, dzieci i dobrze, bo eksploracja tego tematu by mocno naruszyła tą serie.

    Także powiem wprost, jeżeli ktoś lubi serie o codziennym życiu, to jest sobie winien dać tej serii szansę. Jest to warte uwagi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    kamil88 21.01.2017 20:36
    Demi jak niepełnosprani?
    Być może zbyt głęboko na to patrzę, ale pod powłoką tego naprawdę uroczego i zabawnego anime, w naturalny sposób pokazano problemy z jakimi muszą się zmagać demi w codziennym życiu.
    Hikari – Jako wampirzyca bardzo męczy ją przebywanie w słońcu przez zbyt długi czas.
    Machi – Pomijając ciekawskie spojrzenia, konieczność noszenia głowy w swoich ramionach bardzo utrudnia funkcjonowanie.
    Saito – Musi unikać dużego skupiska ludzi i jakiegokolwiek kontaktu fizycznego z mężczyznami, gdyż jako succubus pobudza ich seksualnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Koogie 14.01.2017 21:03
    Drugi odcinek
    Urocze. Jestem naprawdę zaskoczony tą serią, ponieważ póki co zachowuje ona spokojny klimat. Główna bohaterka jest niesamowicie fajna na ekranie i mam szczerą nadzieje że nie przesadzą tutaj za mocno z dramatem czy komedią. To show dobrze sobie radzi może nie całkowicie przytłumione, ale ze zrównoważonym tempem.

    Jeżeli tak dalej pójdzie, to może to anime będzie moim czarnym koniem sezonu? I będę starał się go bronić? Co prawda reżyseria i wizualny aspekt tutaj jest trochę płaski… Nie chyba nie będę o to mocno walczył.
    Lecz jak ktoś lubi slice of life i komedie to sądzę, że tutaj jest coś dla niego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Koogie 11.01.2017 18:36
    Troche mi zajelo zanim sie do tego wzialem
    Zaskoczyla mnie scena otwierajaca, byla spokojna i pozytywna. Bardziej dziwne było to, że potem anime utrzymało klimat początkowej sceny. Jest tutaj to pewne uczucie taniości konceptu i pewnej nawet niekonsekwencji w nim gdyż demis w sumie nie różnią się specjalnie od innych ludzi, lecz… było to zaskakująco znośne.
    Przyjemność nie sprawiały żarty, lecz obserwacja interakcji między główną parą bohaterów.

    A­‑1 to syf ogólnie, ale sądzę, że tutaj mogą mieć niesamowicie zwykła, niewyróżniająca się niczym, lecz funkcjonalną okruszkową serie o przyjaźni między bardzo konwencjonalnym nauczycielem i bardzo konwencjonalną nastolatką, która przy okazji jest wampirem. It was cute I guess.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 11.01.2017 18:01
    Po 1 epku
    Początkowo miałam tego nie oglądać, bo jakoś tak wyobrażałam to sobie jako bardziej komediową serię z głupawymi gagami. A tu – o dziwo – humor był stonowany i całość miała wybitnie okruszkowy charakter. Chociażby wampirzyca, która jest wesoła i energiczna, nie zirytowała mnie ani przez moment, nie pomyślałam o niej jak o hiperaktywnej idiotce, a raczej… zwykłej nastolatce z mnóstwem energii. Takoż samo główny bohater, czyli nauczyciel wypadł nad wyraz dobrze. Bałam się, że będzie on jedną z tych postaci mających fioła na jakimś punkcie, czyli mocno zakręconych, często też zboczonych oszołomów. A tu takie miłe zaskoczenie – Takahashi jest po prostu normalny, choć raczej spokojny i opanowany (jednak i jego można zaszokować/zaskoczyć).
    Najgorzej zaprezentowała się jak na razie nauczycielka, czyli sukkub unikający wszelkich możliwych podtekstów seksualnych. A przez „wszelkich możliwych” rozumiem ubrania inne, niż workowaty dres a także jakiekolwiek bezpośrednie kontakty z osobnikami płci męskiej. Temu też płoszy się już na sam widok Takahashiego, co pewnie szybko stanie się męczące (już mnie to trochę zmęczyło wręcz).
    Ale i tak ten pierwszy odcinek oglądało mi się niesamowicie przyjemnie i jeśli to utrzyma taki klimat do końca, to będę baaaaardzo zadowolona. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kamil88 8.01.2017 23:30
    Flying Witch tego sezonu
    Bardzo przyjemne i relaksujące anime, przypominające Flying Witch (Zresztą Minami Shinoda, czyli Makoto z Flying Witch, podkłada głos pod dullahanke
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime