Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 5/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,25

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 28
Średnia: 5,89
σ=1,86

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Kamichu!

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 16×25 min
Tytuły alternatywne:
  • かみちゅ!
Tytuły powiązane:
zrzutka

Magical girls to już przeżytek… Oto historia uczennicy, która została boginią.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Pewnego dnia, podczas przerwy śniadaniowej, Yurie oznajmia swojej najlepszej przyjaciółce, Mitsue, że tego ranka została boginią. Mitsue, jak na najlepszą przyjaciółkę przystało, nie dzwoni od razu po psychiatrę, ale pozostaje raczej sceptyczna… Jednakże słowa Yurie potwierdza energiczna Matsuri, córka kapłana ze świątyni Reifuku. A już niedługo wywołane tornado sprawi, iż nikt już nie będzie wątpił, że oto w Japonii pojawiła się pierwsza bogini­‑gimnazjalistka.

Od tej chwili spokojne życie Yurie ulega ogromnym zmianom. Musi służyć poradą i pomocą wyznawcom, pomagać Matsuri w ożywieniu jej podupadającej świątyni, uczęszczać na spotkania bogów… A przy tym utrzymać swoje stopnie na przyzwoitym poziomie. W dodatku jest pewien sympatyczny chłopak, który zasadniczo ma tylko jedną wadę: po prostu nie dostrzega w ogóle jej obecności. Ale od czego ma się ludzkich i nadprzyrodzonych przyjaciół?

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że manga i nakręcone na jej podstawie anime powstały pod wpływem inspiracji Sen to Chihiro no Kamikakushi. Odnajdziemy tu ten sam wywodzący się z wierzeń szintoistycznych przebogaty świat pełen nadprzyrodzonych istot, w którym „każda rzecz ma swojego boga, a zatem bogów jest tyle, ile rzeczy we Wszechświecie”. Niezwykle barwni mieszkańcy tego świata, poczynając od przedmioto- i zwierzokształtnych duchów, zamieszkujących okolicę, a na rezydencie świątyni Raifuku, bogu Yashimie, kończąc, są największą siłą tej serii. Na plus należy też zapisać barwne i dające się lubić postaci (które jednak trudno określić mianem oryginalnych), a także przyjemny „realizm” wydarzeń – Yurie nie nadużywa swoich mocy i nie macha na prawo i lewo plastikową różdżką z serduszkiem na końcu, a magiczny świat przedstawiony został w sposób bardzo naturalny.

Wydawałoby się, że mamy tu przepis na sukces – jednakże tej serii wyraźnie czegoś brakuje, choć owo „coś” bardzo trudno jest zdefiniować. Wydaje mi się, że tym elementem może być brak jakiegoś „haczyka”, przykuwającego widza do ekranu. W kolejnych odcinkach śledzimy niepowiązane ze sobą perypetie Yurie, borykającej się na przemian z problemami nadprzyrodzonymi i całkiem przyziemnymi. Większość tych historii jest całkiem sympatyczna, choć niektóre nieco za daleko przekraczają granice absurdu (np. bieganie po japońskim parlamencie w towarzystwie różowej galaretko­‑kałamarnicy z Marsa…), nawet biorąc pod uwagę ich komediowy wydźwięk. Jednakże Kamichu! ma o wiele większy potencjał. Właściwie każda z postaci zasługiwałaby tu na jakiś własny nieduży wątek, który pozwoliłby widzowi lepiej ją poznać – co więcej, zapowiedzi tych wątków są bardzo wyraźnie widoczne. Niestety, zamiast tego musimy śledzić przygody kolejnych „jednoodcinkowych” bohaterów, którzy szybko znikają z ekranu, a Mitsue, Matsuri i cała reszta muszą zadowolić się rolami drugoplanowymi. Z kolei sama Yurie jako bohaterka w rodzaju „słodkiej ciamajdy” nie jest wprawdzie szczególnie irytująca (w swojej nieśmiałości wypada całkiem naturalnie), ale ma zdecydowanie za mało charyzmy, żeby „pociągnąć” serię. Owszem, jest urocza, ale nawet o niej dowiadujemy się o wiele za mało. Prawdopodobnie jest to efekt adaptowania niezakończonej mangi – autorzy nie chcieli wykorzystywać wątków, którymi zamierzają potem zająć czytelników.

Od strony graficznej seria jest na pierwszy rzut oka bardzo przyjemna – charakterystyczne i miłe dla oka projekty postaci, szczegółowe tła, żywe, ale nie jaskrawe kolory. Nie mogłam jednak nie zauważyć, że czegoś tu brakuje – może podświadomie oczekiwałam niezwykłej grafiki w rodzaju Air (żeby nie porównywać do filmów kinowych). W każdym razie na dłuższą metę coś mi nie pasowało w oświetleniu scen, w animacji szybko gubiły się szczegóły sylwetek, a krajobrazy były trochę zbyt „sterylne”. Nie są to jednak wady rzucające się w oczy i przypuszczam, że większość widzów akurat pod tym względem będzie całkowicie usatysfakcjonowana. Podobnie przyjemna, chociaż niewyróżniająca się niczym szczególnym, jest cała oprawa muzyczna, łącznie z openingiem i endingiem.

Jeśli ktoś lubi pełne wdzięku i pozbawione fanserwisu serie „z życia wzięte”, to mimo obfitości motywów nadprzyrodzonych powinien właśnie tu znaleźć coś dla siebie. Polecam amatorom gatunku, całej reszcie widzów natomiast zostawiam decyzję do własnego uznania. Być może uznają to anime za perełkę, ale być może usną ze znudzenia.

Avellana, 2 grudnia 2006

Recenzje alternatywne

  • Tassadar - 9 listopada 2013
    Ocena: 8/10

    Uczennica gimnazjum w mieście Onomichi odkrywa, że przez noc stała się szintoistycznym bóstwem. Jej codzienne życie ma się od tej pory mocno skomplikować, ale od czego są wierni przyjaciele. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Aniplex
Autor: Besame Mucho, Kouji Masunari
Projekt: Takahiro Chiba
Reżyser: Kouji Masunari
Scenariusz: Hideyuki Kurata
Muzyka: Yoshihiro Ike

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Kamichu na forum Kotatsu Nieoficjalny pl