Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tokki - sklep internetowy

Komentarze

Gakuen Babysitters

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Tenskwatawa 12.09.2018 09:12
    Cukier, lukier i inne słodkości
    Seria prościutka, leciutka, głupiutka – nie każdy się tym zachwyci. Dostałam próchnicy i cukrzycy od nadmiaru słodyczy ;) Co odcinek rozpływałam się nad tym, jakie to jest cieplutkie i urocze, a nawet nie lubię małych dzieci, no niesamowite. Choć tak w sumie, to dzieci, choć bez nich nie byłoby tego serialu, są w jakiś sposób jego słabym punktem – te rozwrzeszczane małe kluski potrafią zirytować. Mimo tego jest naprawdę przyjemnie, o ile lubi się „rodzinne” okruchy życia i przymknie się oko na pewne niedociągnięcia. Chcę więcej! Mocne 7/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    San-san 10.04.2018 22:32
    Cudowne, miłe, przyjemne, zabawne i wiele superlatywów.

    Główny bohater jest przyjacielski, odpowiedzialny, miły, nie jest fajtłapą, jest otwarty, nie ma żadnych problemów w kontaktach z ludźmi. Tragedię po śmierci rodziców przeżywa troszeczkę, ale jest w zasadzie bardzo pogodny i wprost mówi kolegom z klasy „spokojnie, to nie jest jakiś drażliwy temat”... Chłopak byłby niemal Gary Stu ale są również i gagi na temat tego, że jest taki dobry i opiekuńczy, że to aż nieprawdopodobne.

    Dzieci są różne, mają zabawne charakterki, a przy tym są całkiem prawdziwe w swoich zachowaniach a przy tym urocze.

    Bohaterowie drugoplanowi mają swoje pięć minut i stanowią bogatą gamę różnorodności… może wręcz za dużą, ale jakby było mniej to ktoś by się przyczepił, że za mało.

    Odcinki są krótkie i proste. Nieskomplikowane, bardzo często o wzajemnej trosce i potrzebie bliskości.

    Seria oferuje chyba dokładnie to, co było założone. Z cukrem na zębach przeleciałam przez wszystkie epizody. Mało!!! Więcy!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Alt_TruIsta 2.04.2018 21:48
    Seria jest chyba o tym jak się nie zajmować małymi dziećmi. Nie dość, ze dzieciarnia co drugi odcinek umyka swoim opiekunem(bo tak wspaniale jest przez nich piłowana), to jeszcze jest okładana pięścią po głowie. No super…

    Poza postacią Mari Inomaty, która zresztą i tak za dużo czasu nie dostała w tej serii nic ciekawego dla mnie nie było.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    San-san 2.02.2018 20:53
    chiyooo-kawaii!
    po 3 odcinkach:

    Super urocze i puchate. A wielkim plusem jest główny bohater, który jest całkiem odpowiedzialny i dość ogarnięty, a przy tym opanowany. Naprawdę daje się go lubić. Podoba mi się różnorodność postaci, a jednym z fajniejszych jest sekretarz przewodniczącej. Sam jest puchaty i przesympatyczny. Seria bazuje oczywiście na starych i znanych schematach ale nawet tutejsza tsundere daje się lubić. Jej postępowanie jest zrozumiałe – tzn „tsunderowatość” wynika bardziej z jej niedostosowania, z problemu nawiązywania relacji z ludźmi… (tak po prawdzie prawdziwą tsun jest tu staruszka, która wypada w tej roli dość uroczo :D)
    Główny bohater schematycznie z gatunku „Bohater taki jak ty” – nie jest ciamajdą. Ma swoje umiejętności, naturalnie nawiązuje kontakt z ludźmi (zwłaszcza z dziećmi), umie się zachować i wyrazić swoją opinię.
    Bohater, który ma grać „Typka o mrocznym usposobieniu” jest całkiem uprzejmy i nie sprawia zniechęcającego wrażenia, wręcz przeciwnie. Jest po prostu bardzo opanowany i bardzo szczery.
    Gość, który jest typem „księcia” ma przyjaciela, który wytyka mu, że zachowuje się jak pedofil… ogólnie cała parada dość ładnie zarysowanych charakterów. Mamuśki są zróżnicowane i łatwo je rozpoznać, a Usaida – etatowy opiekun… ok. tego gościa bym palnęła czasem gazetą za opierdzielanie się na służbie. Mimo to czego by mu nie zarzucić nie jest głupi ;)

    Polecam tym, którym robiło się ciepło na sercu przy „Usagi Drop”. Albo „Amaama Imaizuma” :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Snowyshadow 16.01.2018 01:42
    Jako że czytam na bieżąco mangę i naprawdę ja lubię, zaczęłam oglądać animę. Z czystym sercem mogę polecić je ludziom szukającym czegoś ciepłego i pokazującego różne relacje między różnymi rodzeństwami, ale także (o ile dadzą radę pokazać te rozdziały mangi w anime) między dziećmi (nie tylko tymi małymi) a ich rodzinami, nieraz skomplikowane (spoiler) kliknij: ukryte . Ogólnie kocham mangę oraz bohaterów (rodzeństwo Kamitani ubóstwiam) i mam nadzieję, że anime utrzyma poziom mangi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.01.2018 17:44
    Taka bardzo, bardzo lekka komedia i średnio przekonywujące okruchy życia. Zapewne znajdzie swoje grupy odbiorców ale dla przeciętnego widza to raczej nic specjalnego. Gagi można co najwyżej docenić za pomysł, ewentualnie pojawia się lekki uśmiech na twarzy, nic poza tym.

    Ja się raczej wynudziłem przy pierwszym odcinku – ten typ anime widocznie do mnie nie trafia.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime