Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

IX Konwent Fantastyki Fantasmagoria

Komentarze

Grancrest Senki

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Tassadar 4.02.2018 16:57
    Pomijając jakiekolwiek kwestie oceny fabuły i bohaterów, schematy i erpgowe naleciałości, jedno mnie zachwyciło, biorąc pod uwagę zwyczajowe podejście anime do tematu (choć to pewnie autor oryginały odrobił lekcję). Chodzi mianowicie o taktykę walk i oblężeń oraz ich przebieg. Przecierałem oczy ze zdumienia, gdy oblegający po przedarciu się przez pierwszą bramę zostali uwięzieni przez opuszczeni krat i zasypani gradem strzał – logika i realizm! Podobnie cieszą małe szczegóły w postaci konstrukcji zamków i ich położenia – mimo niedociągnięć, to jak na anime czy nawet dowolne kino jest świetnie. Szkoda tylko tych całych „laserowych kusz”, bo to poddaje w wątpliwość sens budowania jakichkolwiek kamiennych fortyfikacji, ale czasami widowiskowość ma swoje prawa.

    Inna sprawa – liczebność wojsk. Twórcy Arslan Senki powinni patrzeć i się uczyć – nawet królowie nie wysyłają tu miliona wojów na drugi milion wojów, a garnizon klasycznej twierdzy ma sensowne rozmiary.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Saarverok 19.01.2018 23:45
    No kupa. Emocje jak na grzybach.

    Nie wiem, co się A1 stało po SAO i później po świetnym na moje Grimgarze, ale mają żałośnie niską formę. Już w 3 odcinku widać niedoskonałości grafiki, wstępnie zamaskowane po pierwszym odcinku, a samo anime obraża inteligencję widza. Raszowana historia fantasy od pucybuta do milionera, nielogiczne działania bohaterów i kiełkujący, nieracjonalny romans. Dafuq? Jak chcą budować historię tego typu, niech wezmą przykład z Wikingów- tam na każdy jeden sojusz wypadały trzy zdrady. A tu wszyscy ochoczo i bez żadnego powodu oddają się w ręce jakiegoś hrabiego z przypadku i, o zgrozo, w ciągu 3 minut odcinka.

    Une more dla potwierdzenia i raczej drop.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Maxromem 6.01.2018 10:46
    O Boże co za gniot. Wygląda brzydko i koślawie, CGI woła o pomstę do nieba, dizajn postaci jest ohydny, pełno jest kretyńskiego żargonu i gimmicków żywcem wyjętych z jakichś erpegów, walą ekspozycją na lewo i prawo bez ładu i składu… Koszmarnie jest to wtórne, nie ma w tym absolutnie nic ciekawego.

    Lodoss też nie był wyśmienicie oryginalny, wręcz przeciwnie. Jednak tam czuło się, że ogląda się prawdziwych ludzi w prawdziwym świecie. Tutaj mam wrażenie, że oglądam let's play z jakiegoś kijowego erpega. Dno.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 6.01.2018 01:13
    Nie jestem specjalnie zachwycony po pierwszym odcinku. Zapowiada się co najwyżej przeciętna przygodówka fantasy. Z jednej strony dobrze, że nie trzeba zawyżać swoich oczekiwań – z drugiej, przeciętnych fantasy jest naprawdę sporo i nie wiem, czy jest sens i dokładać następną do listy.

    Kreska niczego sobie, bohaterowie trochę bardziej „ogarnięci”, niż normalnie w tego typu seriach i antagoniści(póki co) słabi do bólu. Sceny walk przycięte i nie ma zbyt wielkiej dynamiki(zwłaszcza zapadł mi w pamięci kadr  kliknij: ukryte 

    Nie spisuję na straty ale też nie będę dopingował następnym odcinkom.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    blob 5.01.2018 22:29
    Anime jest dokładnie tym czego się spodziewałem: high fantasy (przynajmniej tak się wydaje na pierwszy rzut oka). Na początku mamy już koknretnie nakreślony świat: chaos jako „zła siła” ale też źródło mocy dla magów (? – zapewne też „korumpuje”) i konflikt dwóch potęg i walkę o wpływy między lordami. Mamy też trochę rpg­‑owatą idee crestów, które pełnią rolę określającą status danej osoby i dającą jej moce. Mamy też demony (i olbrzymie pająki :P). Czyli to co najbardziej lubię: japońskie fanatasy w stylu zachodnim. Zobaczymy czy historia rozwinie się w coś nie sztampowego, ale sztampowe nie jest dla mnie wcale złe. Wolę solidnie zrealizowane, poważniejsze fantasy niż fantasy z nadmierną ilością durnot typu fanserwis czy irytujący bohaterowie. Mam także nadzieję, że seria nie zepsuje się w trakcie tak jak dobrze zapowiadające się, ale ostatecznie przekombinowane z racji swego pochodzenia od gry Granblue Fantasy (gdzie w ostatnim odcinku wrzucono nam multum postaci z tego uniwersum). Liczę na rozwój relacji bohaterów i przede wszystkim zamknietą historię, choć tu niestety będzie pewnie mamy problem, bo historia jest wciąż wychodzącą light novel. Ech…

    Przynajmniej bohaterowie wydają się sympatyczni, zwłaszcza Pani Siluca. Ten cały Theo wydaje się trochę zbyt spolegliwy, ale zobaczymy gdzie się to dalej rozwinie. Może to taki typ, jak to mówią, „go with the flow”? Grafika momentami kuleje ale i tak wydaje się na solidnym poziomie jak na serię TV.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 5.01.2018 20:11
    Pierwsze wrażenia
    Kolejne anime fantasy, ale tu bardzo miłe zaskoczenie – MC to kobieta, a nie jakiś rozmemłany nerd który zginął w poprzednim świecie. Co jeszcze lepsze – Siluca (bo tak się nasza heroina nazywa) wydaje się być we miarę ogarnięta, mi od razu przypadła do gustu. Jest tylko jeden problem – po animacjach widać, że raczej będzie biednie, sceny są mega statyczne. No nic, czekam na więcej :)
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime